Gniew (ὀργή orgē)

Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: „Wyciągnij rękę!” Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa.

καὶ περιßλεψάµενος αὐτοὺς µετ’ ὀργῆς, συλλυπούµενος ἐπὶ τῇ πωρώσει τῆς καρδίας αὐτῶν, λέγει τῷ ἀνθρώπῳ, Ἔκτεινον τὴν χεῖρα. καὶ ἐξέτεινεν, καὶ ἀπεκατεστάθη ἡ χεὶρ αὐτοῦ. Mk 3, 5

Czasem zdarza się, że człowiek próbuje oczyścić Boga z uczuć, które – według niego – nie są Go godne. A Biblia pokazuje, że niekoniecznie Bóg powstrzymuje swoje uczucia (por. Iz 9, 6; Jr 4, 8; Oz 14, 5). Gniew Boży to bunt przeciwko złu, jakie się dokonuje (przy tej okazji trzeba też napisać, że to nie Bóg karze za grzechy, ale to grzechy wykopują przepaść między nami a Nim, por. Iz 59, 2.12). I jest rzeczywiście tak, jak pisze psalmista: gniew Jego trwa tylko przez chwilę, bo błagając o miłosierdzie Bóg w taniec zamienia żałobny lament, obdarza radością i zdejmuje żałobny wór (por. Ps 30); Wieczysta Miłość potrafi przemienić, jeśli się tylko chce, i już nie ma się na co gniewać 😀 (por. Iz 54, 8).

Komentarz