Grzech (חַטָּאת ḥaṭṭ’āṯ)

Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech. (Iz 6,7)

Grzech (חַטָּאת ḥaṭṭ’āṯ) – podstawowe znaczenie rdzenia ḥṭ’ to chybić celu, stąd też czasownik pochodzący od niego znaczy zabłądzić, nie osiągnąć, odczuwać brak, zgrzeszyć, zawinić. Rzeczownik ḥaṭṭ’āṯ znaczy zarówno przewinienie, grzech jak i ofiara za grzech, ekspiacja, podobnie jak czasownik w formie piel, który znaczy także pokryć straty, oczyścić, uwolnić od grzechu. Według koncepcji hebrajskiej grzech jest ciężarem, który stanowi śmiertelne zagrożenie dla życia człowieka, zwłaszcza w kontakcie z YHWH, który natomiast jest Święty (קָדוֹשׁ qādôš). Świętość Boga posiada dwa różne aspekty, jeden związany jest z Jego całkowitą transcendencję, drugi zaś dotyczy Jego absolutnej prawości (zob. Iz 5,16: Bóg Święty przez sprawiedliwość okaże swą świętość).

Dzisiejsze pierwsze czytanie z Księgi Izajasza (Iz 6,1-8), opisuje powołanie proroka, związane z doświadczeniem spotkania z YHWH. Stając w Jego obecności Izajasz odczuwa śmiertelny lęk: Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów! (Iz 6,5). Oczyszczenie ust Izajasza jest darem, który uzdrawia go z lęku i uzdatnia do trwania w obliczu Boga, do słuchania Jego głosu i do przyjęcia misji.

Jak zauważyliśmy, akcja opowiadania o powołaniu Izajasz toczy się w świątyni. W tych okolicznościach kontemplacji Boga, doświadczenie Jego obecności wydaje się całkowicie normalne i uzasadnione. W opowiadaniu o powołaniu Apostołów (Łk 5) doświadczenie działania Boga, natomiast, nie jest związane z miejscem sakralnym. Wręcz przeciwnie, Piotr, Jakub i Jan zajmują się ich codzienną pracą, czyszczeniem sieci po nieudanym połowie, w miejscu totalnego profanum, jakim jest morze (w mentalności ówczesnego Izraela siedziba zła). To właśnie miejsce stało się miejscem doświadczenia obecności Boga, a cudowny połów znakiem Jego działania. Piotr podobnie jak Izajasz odczuwa swoją grzeszność wobec Jezusa, którego nie nazywa już Mistrzem, ale Panem (κύριος kyrios, co w LXX jest greckim tłumaczeniem YHWH), uznając w Nim Boga: odejdź ode mnie Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym (Łk 5,8-9).

Zdumienie i przerażenie rybaków ustępują gotowości pójścia za Jezusem, dzięki mocy Jego słowa: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił! Jak ryby z morza, będziesz wyciągał z odmętów zła podobnych tobie zagubionych grzeszników, którzy w życiu „spudłowali”, aby w ich doświadczeniu „cudownych połowów”, mogli dostrzec działanie Pana i odnaleźć prawdziwy cel.

Komentarz