Co zjedliby (τί φάγωσιν ti fagōsin)

Żal Mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. (Mk 8,2)

Σπλαγχνίζομαι ἐπὶ τὸν ὄχλον ὅτι ἤδη ἡμέραι τρεῖς προσμένουσίν μοι καὶ οὐκ ἔχουσιν τί φάγωσιν.

Zjeść. Tłum ludzi zgromadzony wokół Jezusa nie był zwykłym zbiegowiskiem. Byli to Jego goście, którzy przyszli do Niego. Dlatego zostali należycie podjęci.

Pomyślałem dzisiaj o gościnności Jezusa, której nauczył się w domu rodzinnym. Zapewne widział niejednokrotnie Swoją Matkę, jak niemal z niczego potrafiła przygotować smaczne danie. Postanowił też i On nakarmić, tak jak robiła to Jego Matka, Maryja, tych których wcześniej uraczył Swoim słowem. Przy tym skorzystał z niewyczerpalnych, niebiańskich zasobów Swego Ojca, które są właśnie przeznaczone dla potrzeb gościnności.

Później jeszcze zobaczymy Jezusa, jak rozdaje Siebie Samego ludziom zgłodniałym dobroci Bożej.


Morałem niech będzie pytanie:
Komu się mej gościnności dostanie?

Komentarz