Być (הָיָה hājāh)

Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was. (Wj 3,14)

וַיֹּאמֶר אֱלֹהִים אֶל־מֹשֶׁה אֶֽהְיֶה אֲשֶׁר אֶֽהְיֶה וַיֹּאמֶר כֹּה תֹאמַר לִבְנֵי יִשְׂרָאֵל אֶֽהְיֶה שְׁלָחַנִי אֲלֵיכֶֽם׃

Być (הָיָה hājāh), czasownik ten w języku hebrajskim znaczy być, istnieć, stawać się, wydarzyć się. W Starym Testamencie występuje więcej niż trzy tysiące razy. Teologiczne użycie tego czasownika nabiera szczególnego znaczenia przy objawieniu imienia Boga w Wj 3,14. Najbardziej adekwatne tłumaczenia hebrajskiego zwrotu אֶהְיֶה אֲשֶׁר אֶהְיֶה (ʼehjê ʼăšer ʼehjê) brzmi: Będę, który będę. Wskazuje na to użycie czasownika hājāh w formie yictol, którą zwykle tłumaczy się w czasie przyszłym. Zwykle wyrażenie to tłumaczy się na języki współczesne z użyciem czasu teraźniejszego: Jestem, który jestem.

Dzisiejsze pierwsze czytanie pochodzi z Księgi Wyjścia i zawiera fragment sceny powołania Mojżesza podczas jego spotkania z Bogiem obecnym w krzewie, który płonął, ale się nie spalał. To oznacza, że krzew płonąc nie stawał się popiołem. Znamy dobrze naszą ludzką kondycję i przemijalność wszystkiego, co na tym świecie istnieje i wiemy, że w naszej doczesności wszystko obraca się w proch, przechodzi do przeszłości. Fakt, że płonący krzew się nie spala oznacza, że nie przechodzi do przeszłości. Trwa w czasie i będzie trwał w czasie. O nikim i niczym na tym świecie tego powiedzieć nie możemy. W doczesności jesteśmy w granicach limitu czasu i przestrzeni. Często mówimy „dzisiaj jestem a jutro już mnie może nie być”. Przemijaniu podlega wszystko piękno, dobro, ale i zło: radości, dobre chwile, troski, obawy, lęk, ból, cierpienie, epidemie, wojny i dyktatorzy, którzy te wojny wywołują.

Fakt, że Imię Boga jest czasownik być, przypomina Psalm 23: „wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje Imię” i „zła się nie ulęknę, bo Ty JESTEŚ ze mną”.

Komentarz