Owoc (καρπός karpos)

Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. (J 15,5)

ἐγώ εἰμι ἡ ἄμπελος, ὑμεῖς τὰ κλήματα. ὁ μένων ἐν ἐμοὶ κἀγὼ ἐν αὐτῷ οὗτος φέρει καρπὸν πολύν, ὅτι χωρὶς ἐμοῦ οὐ δύνασθε ποιεῖν οὐδέν.

Ego sum vitis, vos palmites: qui manet in me, et ego in eo, hic fert fructum multum: quia sine me nihil potestis facere.

Jest lato. Przynosimy do domu kosze owoców i warzyw, z pół zbieramy kolejne pokosy traw, ziarna zbóż i cieszymy się rok rocznie z urodzajów, choć w takim Egipcie robi się to trzykrotnie w jednym roku.
Podobnej radości daje nam odniesiony sukces w życiu, wysiłek, który nie poszedł na marne, ukończona szkoła, pojawienie się od dawna oczekiwanego dziecka, piękne małżeństwo, zrealizowane życiowe powołanie, osiągnięcie pełnego szczęścia.

W przyrodzie to wszystko jest możliwe pod warunkiem dostępu do życiodajnej wody, ciepła i odżywczych składników dobrej gleby. W życiu człowieka dobre owoce są wynikiem mądrości, pracowitości, szlachetności. Ale to nie wystarczy. Jak mawiała pani Kubankova ze Stachovic: “Bez Božího požehnání marné lidské namáhání” – co można przetłumaczyć: “Bez błogosławieństwa Bożego, na nic wysiłek rodzaju ludzkiego”.

fot. Paweł Pruszyński SAC

Komentarz