Moc/prawo do (eksousia)

25.12.2019 r., J 1, 1-18

ὅσοι δὲ ἔλαßον αὐτόν, ἔδωκεν αὐτοῖς ἐξουσίαν τέκνα θεοῦ γενέσθαι, τοῖς πιστεύουσιν εἰς τὸ ὄνοµα αὐτοῦ

Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego. J 1, 12

Samo słówko eksousia można tłumaczyć jako: autorytet, prawo (do czegoś), wolność, zdolność, umiejętność, nadnaturalną moc, moc prawną, jurysdykcję. Akt wiary znaczy coś więcej niż tylko czysto intelektualne przyjęcie poznawanej treści bez dowodu – to moc bycia dzieckiem Bożym. Zazwyczaj jest tak, że gdy człowiek dokonuje pewnego aktu, to wypływa on z konsekwencji ludzkiej egzystencji. Tutaj sytuacja jest odwrotna – to przez akt wiary w Słowo (konkretnie w Jego imię) człowiek staje się dzieckiem Boga, rodzi się ze słowa, które go wzbudza do życia i łączy się z nim, jako pierwiastek ożywiający. W tym sensie człowiek nie jest tylko stworzony, ale też zrodzony. Przynależy do sfery, do której ludzka natura nie należy, gdyż rację swojego istnienia złączył ze słowem.

Bóg stał się człowiekiem i dzięki Niemu jestem dzieckiem Bożym.

Ujawniać (deigmatidzo)

18.12.2019 Mt 1,18-24

Ἰωσὴφ δὲ ὁ ἀνὴρ αὐτῆς, δίκαιος ὢν καὶ µὴ θέλων αὐτὴν δειγµατίσαι, ἐßουλήθη λάθρᾳ ἀπολῦσαι αὐτήν.

Józef, mąż jej sprawiedliwy będący, i nie chcąc jej ujawnić, zamierzał cicho ją opuścić. Mt 1,19

Nie wiemy na pewno, czy Józef wiedział o poczęciu Jezusa z Ducha Świętego, czy nie. Wypowiedź anioła „nie bój się…” sugeruje, że mąż Maryi taką wiedzę posiadał. Wiemy z pewnością, że był człowiekiem sprawiedliwym (pełnym bojaźni i czci wobec Boga i Jego planów). Termin deigmatidzo oprócz znaczenia „zniesławić” można tłumaczyć jeszcze jako „badać”, „ujawnić”. Józef stojąc przed tajemnicą, której nie mógł zgłębić, woli odejść, odsunąć się w cień.

Ten fragment pozostaje w łączności z 28,16-20 i obie perykopy spinają jak klamra całą Ewangelię. Jezus uwielbiony to ten sam, co Jezus historyczny. Jest Emmanuelem, Bogiem z nami.

Jarzmo (dzygon)

11.12.2019, Mt 11,28-30

ἄρατε τὸν ζυγόν µου ἐφ’ ὑµᾶς καὶ µάθετε ἀπ’ ἐµοῦ, ὅτι πραΰς εἰµι καὶ ταπεινὸς τῇ καρδίᾳ, καὶ εὑρήσετε ἀνάπαυσιν ταῖς ψυχαῖς ὑµῶν

„Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.” Mt 11,29

Kiedy Żydzi w czasach Starego Testamentu orali pole, używali do orki dwóch wołów po jednym jarzmem (por. 1Krl 19,19). Jezus, zapraszając pod swoje jarzmo, już pod tym jarzmem jest. We dwójkę jest łatwiej.

Tak wiele (tosoutos)

4.12.2019 r., Mt 15,29-37

καὶ λέγουσιν αὐτῷ οἱ µαθηταί, Πόθεν ἡµῖν ἐν ἐρηµίᾳ ἄρτοι τοσοῦτοι ὥστε χορτάσαι ὄχλον τοσοῦτον;

„I mówią Mu uczniowie: skąd nam w pustkowiu tak dużo chlebów, żeby nakarmić lud tak liczny.” Mt 15,33

Ewangelista Mateusz raz po raz pokazuje, że w Jezusie spełniają się zapowiedzi proroków ze Starego Testamentu. Daje ludziom chleb (już drugi raz), przypominający cud manny z czasów wyjścia. Uzdrowił tych, których do Niego przyprowadzono – spełniła się na Nim zapowiedź Izajasza (por. Iz 61,1-2a).

Z siedmiu chlebów i ryb, z ich resztek, zebrano siedem koszów. Jezus pokazał, że nie musi mieć ogromnych funduszy i dobrze zaopatrzonego taboru, żeby nakarmić tłum. Mało wystarczy.