Napełniać (πληρόω)

30.12.2020 r., Łk 2,36-40

Τὸ δὲ παιδίον ηὔξανεν καὶ ἐκραταιοῦτο πληρούµενον σοφίᾳ, καὶ χάρις θεοῦ ἦν ἐπ’ αὐτό.

I to Dziecko wzrastało i nabierało siły napełniając się mądrością i łaska Boża była nad Nim. Łk 2, 40

Św. Łukasz opisuje rzeczywisty wzrost Jezusa. Ale jak Bóg może wzrastać, nabierać mądrości, napełniać się łaską? Czy nie jest tak, że to On jest pełen łaski i prawdy (por. J 1, 14) ? Może tak być, bo Osoba Jezusa jednoczy w sobie dwie natury: Boską i ludzką. Co do natury Bożej nie ma wątpliwości – jest pełen łaski, prawdy i mądrości. Co do natury ludzkiej – Jezus się rozwija, uczy, dojrzewa duchowo i moralnie. Chrystus, tak samo jak Maryja, w swym ludzkim życiu był przemieniony przez łaskę.

Zamysł (διαλογισμός)

καὶ σοῦ δὲ αὐτῆς τὴν ψυχὴν διελεύσεται ῥομφαία — ὅπως ἂν ἀποκαλυφθῶσιν ἐκ πολλῶν καρδιῶν διαλογισμοί.

Twoją zaś duszę przejdzie miecz aby odsłonięte zostały z wielu serc zamysłu.

Zamiary, intencje, zamysły rodzą się w sercu. Przy Maryi odsłania się wewnętrzna prawda. Czasem zadajemy pytanie komuś: „O czym myślisz”. Bywa, że jest to kłopotliwe, bo nasze myśli mogą być dla kogoś dziwne, zdradzające ,co mamy w sobie. Odpowiadamy wtedy wymijająco.

Przy Maryi nie da się ukryć swoich zamysłów, gdyż zostają prześwietlone światłem Bożym. Jednak Maryja nas nie obnaża. Zachowuje w sercu wszystkie te sprawy i przez swoją boleść niesie Bogu nasz skomplikowany i zagmatwany świat. Ostatecznie nasze zamysły mają jeden i jedyny punkt odniesienia, aby można było je rozeznać. Jest nim Krzyż Jezusa.

Sen (ὄναρ)

Ἀναχωρησάντων δὲ αὐτῶν  ἰδοὺ ἄγγελος κυρίου ⸂φαίνεται κατʼ ὄναρ⸃ τῷ Ἰωσὴφ λέγων· ἐγερθεὶς παράλαβε τὸ παιδίον καὶ τὴν μητέρα αὐτοῦ καὶ φεῦγε εἰς Αἴγυπτον καὶ ἴσθι ἐκεῖ ἕως ἂν εἴπω σοι· μέλλει γὰρ Ἡρῴδης ζητεῖν τὸ παιδίον τοῦ ἀπολέσαι αὐτό.

Gdy oni odeszli oto Anioł Pana ukazał się we śnie Józefowi mowiąc: Powstań weź Dziecię i Matkę Jego i uciekaj do Egiptu i tam pozostań aż powiem Ci. Zamierza bowiem Herod szukać Dziecięcia aby zabić Je. (Mt 2, 13)

Sny to tajemniczy świat ludzkiego wewnętrznego doświadczenia. Jedne irracjonalne inne symboliczne a jeszcze inne zwyczajne. Są czasem obrazem naszych przeżyć. Są też takie, których Autorem jest Bóg. Św. Józef miał cztery wielkie sny, które były objawieniem Woli Boga. Posłuszeństwo w tym wypadku wymaga wrażliwość i pokory serca, aby nie uznać ich za majaki i mrzonki. Niech św. Józef wyprosi nam posłuszeństwo Bogu nawet w tak subtelnych natchnieniach Ducha Świętego.

Mądrość (σοφία)

Τὸ δὲ παιδίον ηὔξανεν καὶ ἐκραταιοῦτο πληρούμενον σοφίᾳ, καὶ χάρις θεοῦ ἦν ἐπʼ αὐτό.

Zaś Dziecko wzrastało i wzmacniało się napełniając się mądrością a łaska Boga była nad Nim.

Dom w Nazarecie to nie uniwersytet a jednak tam z serca do serca płynęła mądrość ludzka i boska.

Jest bowiem w niej duch rozumny, święty,
jedyny, wieloraki, subtelny,
rączy, przenikliwy, nieskalany,
jasny, nie zadający bólu, miłujący dobro, bystry,
niepowstrzymany, dobroczynny, miłujący ludzi,
mocny, niezawodny, beztroski,
wszechmogący i wszystkowidzący,
przenikający wszelkie duchy
rozumne, czyste i najsubtelniejsze. (Mdr 7,22-23)

Oglądać (θεάομαι)

Καὶ ὁ λόγος σὰρξ ἐγένετο καὶ ἐσκήνωσεν ἐν ἡμῖν, καὶ ἐθεασάμεθα τὴν δόξαν αὐτοῦ, δόξαν ὡς μονογενοῦς παρὰ πατρός, πλήρης χάριτος καὶ ἀληθείας.

I Słowo ciałem stało się i rozbiło namiot pośród nas, i oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, którą Jednorodzony ma u Ojca, pełen łaski i prawdy. (J1,14)

Czasownik ten tworzy wraz z ὁράω horao pojęcie kontemplacj. Św. Jan w Prologu otwiera przed nami zawrotną perspektywę nowego widzenia. Uczy nas patrzenia tam gdzie jest łaska i prawda albo też, wypatrywania we wszystkim, co się staje, łaski i prawdy. To nowe oczy, które widzą poprzez, na wskroś, dopatrujące się światła chwały Boga. Nawet więcej: przez wiarę i pouczenie jakie daje nam Jednorodzony mogę widzieć Boga. Dziś kontempluję Jego chwałę w ubóstwie, ciszy. W czułości Św. Józefa, łagodności Maryi, w uśmiechu Dzieciątka.

Tabliczka (πινακίδιον)

23.12.2020 r., Łk 1, 57-66

καὶ αἰτήσας πινακίδιον ἔγραψεν λέγων, Ἰωάννης ἐστὶν ὄνοµα αὐτοῦ. καὶ ἐθαύµασαν πάντες.

I poprosiwszy tabliczkę pisał mówiąc: „Jan jest imię jego”. I wszyscy zdumiewali się. Łk 1, 63

Niesamowity moment! Zachariasz nie mógł mówić (od chwili objawienia w świątyni) i pierwsze słowa jakie wypowiada i pisze na tabliczce, to imię syna – Jana. Można odnieść wrażenie, że daje podwójne świadectwo – na piśmie i słowem. Nie wiadomo dlaczego polskie tłumaczenie ma opuszczone słowo „mówiąc”…

Jeśli masz Boże słowo skierowane dla Ciebie, to warto to słowo/zdanie/fragment zapisać.

Spojrzeć na… ἐπιβλέπω

ὅτι ἐπέβλεψεν ἐπὶ τὴν ταπείνωσιν τῆς δούλης αὐτοῦ. ἰδοὺ γὰρ ἀπὸ τοῦ νῦν μακαριοῦσίν με πᾶσαι αἱ γενεαί

Gdyż spojrzał na uniżenie służebnicy Jego. Oto bowiem od teraz uszczęśliwiać (wychwalać) będą mnie wszystkie pokolenia. (Łk 1,48)

Maryja pozostaje pod spojrzeniem Boga. Jest ono dla niej źródłem rozradowania. Wie, że jest przenikliwe i sięga aż do najtajniejszych głębi duszy. Świadomość, że zwrócone są na Nią oczy Boga daje Jej pewność, poczucie bezpieczeństwa i swojej wartości. Jest krucha i bezbronna ale miłujące spojrzenie Ojca ochrania Ją i uszczęśliwia.

Będę chodził w obecności Boga, odnajdując Jego miłującą Opatrzność.

Wchodzić εἰσέρχομαι

καὶ εἰσῆλθεν εἰς τὸν οἶκον Ζαχαρίου καὶ ἠσπάσατο τὴν Ἐλισάβετ.

Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. (Łk 1,40)

W adwentowej ciszy niemal słychać kroki Maryi w progu każdego domu, który pozostaje otwarty, spragniony pokoju i radości. Nie wchodzi na siłę, lecz cierpliwie oczekuje, gdyż niesie w sobie Miłość silniejszą niż śmierć, Miłość cierpliwą, Miłość, która nie potępia lecz zbawia świat.

Nasłuchuj dziś kroków Maryi, która chce wejść do Twojego domu, wspólnoty, do Twojej codzienności. Niech twoje drzwi będą uchylone. W głosie Maryi usłyszysz radość Ducha Świętego.

Ocieniać (ἐπισκιάζω)

καὶ ἀποκριθεὶς ὁ ἄγγελος εἶπεν αὐτῇ· πνεῦμα ἅγιον ἐπελεύσεται ἐπὶ σὲ καὶ δύναμις ὑψίστου ἐπισκιάσει σοι· διὸ καὶ τὸ γεννώμενον ἅγιον κληθήσεται υἱὸς θεοῦ.

I rozsądziwszy Anioł powiedział Jej: Duch Święty przyjedzie na Ciebie i moc Najwyższego ocieni Cię: dlatego i narodzone święte nazwane będzie Synem Bożym. (Łk 1,35)

Czasownik ten pojawia się 5 razy w NT. I zawsze ma związek z Bożym działaniem. W odniesieniu do Maryi ma to szczególny wymiar, gdyż Bóg jest wobec Niej delikatny. Osłania Ją w cieniu swych ramion. Obejmuje miłującym spojrzeniem Tę, która się przed Nim uniżyła. W tym ocienieniu jest zarazem opieka, czułość jak i umocnienie oraz życie. Nowe Życie – Wcielenie dokonuje się w tajemnicy przed światem, w intymności spotkania i przyjęcia Słowa Boga.

I mnie ocienia dziś Boża miłość abym mógł, mogła żyć nowym Życiem, w czułości Boga.

Rozmyślać (ἑνθυμέομαι)

(Mt1,19) ταῦτα δὲ αὐτοῦ ἐνθυμηθέντος ἰδοὺ ἄγγελος κυρίου κατʼ ὄναρ ἐφάνη αὐτῷ λέγων· Ἰωσὴφ υἱὸς Δαυίδ, μὴ φοβηθῇς παραλαβεῖν Μαρίαν τὴν γυναῖκά σου· τὸ γὰρ ἐν αὐτῇ γεννηθὲν ἐκ πνεύματός ἐστιν ἁγίου.

To zaś gdy on rozmyślał oto anioł Pana we śnie ukazał się mu mówiąc: Józefie synu Dawida, nie bój się przyjąć Maryi żony twej, to co w Niej z Ducha jest Świętego.

Charakter i przebieg rozmyślania św. Józefa podpowiada etymologia. Mówi o żarliwości, zapale, zapalczywości – θυμός (thymos) a idąc dalej odkrywamy że chodzi o poświęcenie, złożenie ofiary – θύω (thyo). Zatem rozmyślania Józefa nie były, słodkim zapadaniem się w pobożnych myślach. Była w nim walka, zmaganie w dylemacie, którego wszystkie rozwiązania były bolesne. Wybiera ocalenie Maryi i Jej Dzieciątka biorąc domniemaną winę na siebie.

Ostatecznie Bóg pokazuje światło i ocala Świętą Rodzinę. Józef przyjął Małżonkę do siebie, do swojego życia, które od teraz stało się całe ofiarowane Jezusowi.