Małe dziecko (népios)

29.04.2020 r., Mt 11, 25

 Ἐν ἐκείνῳ τῷ καιρῷ ἀποκριθεὶς ὁ Ἰησοῦς εἶπεν, Ἐξοµολογοῦµαί σοι, πάτερ, κύριε τοῦ οὐρανοῦ καὶ τῆς γῆς, ὅτι ἔκρυψας ταῦτα ἀπὸ σοφῶν καὶ συνετῶν καὶ ἀπεκάλυψας αὐτὰ νηπίοις·

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś tym, którzy są jak małe dzieci. Mt 11, 25

To, co głosi Jezus jest do przyjęcia dla każdego człowieka. Nikt nie może się wyprzeć, że nie rozumie słów albo czynów Jezusa. Swoje przekonania i sądy odkładam na bok i chcę przyjść do Ciebie jak dziecko, i ufać Ci jak dziecko. Bądź moim pokrzepieniem w bezsilności, bądź radością, kiedy się zamartwiam. Ukojeniem w bólu, pokarmem w poście, pokojem w niepewności, cierpliwością w irytacji, błogosławieństwem, kiedy chcę przeklinać, ufnością, kiedy nie ufam sobie.

Dzieło

ἀπεκρίθη ὁ Ἰησοῦς καὶ εἶπεν αὐτοῖς· τοῦτό ἐστιν τὸ ἔργον τοῦ θεοῦ, ἵνα πιστεύητε εἰς ὃν ἀπέστειλεν ἐκεῖνος.

Rozsądziwszy Jezus i powiedział im: Takie jest dzieło Boga, abyście wierzyli w tego, którego posłał On.

Zupełnie nowy rodzaj „dzialania”. Tak na męską głowę to dziełem jest zbudowanie domu, napisanie opery, pokonanie raka. A tu dziełem jest wiara. Ten niepozorny, wewnętrzny akt jeśli jest autentyczny, zmienia w konsekwencji świat. Zaczynasz myśleć w kategoriach ewangelicznych. Potem tym językiem mówisz, a wreszcie podejmiesz decyzję, kochasz, pracujesz, tworzysz, cieszysz się, cierpisz, odpoczywasz w więzi z Jezusem. Wszystko zostaje wewnętrznie oświetlone jednym wyznaniem: WIERZĘ, CREDO, ΠΙΣΤΕΥΩ

Trzymane

Oczy zaś ich były trzymane tak, że nie poznali Go.

οἱ δὲ ὀφθαλμοὶ αὐτῶν ἐκρατοῦντο τοῦ μὴ ἐπιγνῶναι αὐτόν.

Oczy Kleofasa i drugiego ucznia, którym mogę być ja, były na uwięzi niewiary lub „powolnego serca”. Jest jakaś bezwładność serca smutnego, rozczarowanego. Dlatego Jezus powoli, krok za krokiem, przywraca właściwy rytm. Na wykresie EKG serca ucznia pojawia się już nie „załamek” zniechęcenia lecz „wzgórek” ożywienia, wolności, nadziei. Serce wyzwolone z niewiary zaczyna pałać gdy Pisma im wyjaśniał. Pismo jest najwyższą formą myślenia – tu Bożego myślenia.

Wiedział

Sam bowiem wiedział co miał czynić.

αὐτὸς γὰρ ᾔδει τί ἔμελλεν ποιεῖν

Ta wiedza przynosi pokój na wszystkie próby, doświadczenia, które przerastają nasze możliwości. Zawsze czegoś może zabraknąć. Chleba, czasu, pieniędzy, miłości, wrażliwości. Lecz Jezus wie dokąd to zmierza. Gdy Łazarz umierał wiedział, że ta choroba nie wiedzie ku śmierci. Wiedział co kryje się w człowieku i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku.

Sekretem tej wiedzy jest bezgraniczna miłość.

Dać (didómi)

22.04.2020 r., J 3,16-21

Οὕτως γὰρ ἠγάπησεν ὁ θεὸς τὸν κόσµον, ὥστε τὸν υἱὸν τὸν µονογενῆ ἔδωκεν, ἵνα πᾶς ὁ πιστεύων εἰς αὐτὸν µὴ ἀπόληται ἀλλ’ ἔχῃ ζωὴν αἰώνιον.

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego, aby każdy wierzący w Niego, nie zginął, ale posiadł życie wieczne.

On jest niesamowity! Świat, który w żaden sposób nie zasługuje na Jego miłość (Rdz 6, 5n), który odrzuca swojego Stwórcę (J1,10n) otrzymuje od Niego najcenniejszy dar – Syna. Ojciec nie robi tego z innego powodu, jak tylko z wolności i z chęci udzielenia bezinteresownego daru (Ez 36,22nn).

Słowo „dać” wyraża więcej niż posłanie na świat. Św. Jan Chryzostom tak to komentuje:

Chrystus kieruje uwagę ku prawdzie mówiąc, że Syn Boży jest tym, który jest dany na śmierć, a Jego śmierć jest przyczyną życia wiecznego. Jakby mówił: Nie dziw się, że ja winienem być wywyższony, aby was zbawić. To bowiem jest
postanowieniem Ojca, który tak was umiłował, że swego Syna dał za
niewdzięczne sługi. Nie wysłał bowiem Bóg ani sługi, ani anioła czy
archanioła, lecz swego Syna. Ponadto, nawet gdyby miał wielu sy­nów i dałby jednego, to także byłoby czymś wielkim, ale dał swego Syna jedynego, dlatego też dodaje: jednorodzonego.

Trzeba wam

Nie dziw się, że powiedziałem: Trzeba wam narodzić się powtórnie (z góry)

μὴ θαυμάσῃς ὅτι εἶπόν σοι· δεῖ ὑμᾶς γεννηθῆναι ἄνωθεν.

W tym wypadku „trzeba” nie ma charakteru ślepej konieczności, jakiegoś deterinizmu. Jest raczej radosną, pełną życia obietnicą, która płynie od Ojca przez Jednorodzonego Syna.

Nie jest to nakaz prawa lecz wyraz wielkiego pragnienia serca Ojca, abyśmy żyli w pełni naszym powołaniem.

To, co dziś trzeba nie zamyka się do powinności, obowiązków lecz jest przywilejem.

Narodzone

Narodzone z ciała ciałem jest, i narodzone z ducha duchem jest.

τὸ γεγεννημένον ἐκ τῆς σαρκὸς σάρξ ἐστιν, καὶ τὸ γεγεννημένον ἐκ τοῦ πνεύματος πνεῦμά ἐστιν. (J 3, 6)

Siła życia, płodność są wpisane w cały świat przyrody ożywionej. W tych dniach czytamy znaki, które odsłania przed nami natura. Przyroda to cud życia w różnorodności form. Niektórzy szukają go w kosmosie, np. na Marsie. Tu na ziemi jednak jest go oszamiałająco dużo. Nawet jeśli znajdziemy tam jakąś watpliwą skamielinę to i tak tylko Duch daje życie. Tylko dzięki Duchowi Świętemu jesteśmy ożywieni. Tchnienie Ojca rodzi mnie i staję się dzieckiem Boga.

Uradowali się

Uradowali się uczniowie ujrzawszy Pana

ἐχάρησαν οὖν οἱ μαθηταὶ ἰδόντες τὸν κύριον.

Spełniło się słowo z Wieczernika: Znowu was zobaczę i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać.

Jego radość staje się naszą, moją radością. Patrz na Jezusa tak długo aż wzbierze w tobie fala radości. Jest wiele rzeczy, których widok zasmuca. Trzeba od nich odwrócić wzrok, aby zobaczyć je oczami Jezusa, w Jego świetle.

Z tobą

Mówi im Szymon Piotr: Idę łowić ryby. Mówią mu: Idziemy i my z Tobą.

λέγει αὐτοῖς Σίμων Πέτρος· ὑπάγω ἁλιεύειν. λέγουσιν αὐτῷ· ἐρχόμεθα καὶ ἡμεῖς σὺν σοί.

Piotr nawet nie zaprasza ale oznajmia. Zostawia przestrzeń wolności. Kto chce może się dołączyć. Cenna jest ta jego inicjatywa, pomysł. Bardzo takich ludzi potrzebujemy by wyrwać się z marazmu, narzekania, biadolenia.

Idziemy z tobą Piotrze. Nawet jeśli nic nie złowił, to jednak jest sens być razem również w niepowodzeniu. Za chwilę, o poranku razem z Tobą rozpoznamy Pana na brzegu, na progu nowego dnia.

Rozmawiać (homileó)

15.04.2020 r., Łk 24, 13-35

καὶ ἐγένετο ἐν τῷ ὁµιλεῖν αὐτοὺς καὶ συζητεῖν καὶ αὐτὸς Ἰησοῦς ἐγγίσας συνεπορεύετο αὐτοῖς,

Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Łk 24,15

Kleofas i drugi uczeń prowadzą rozmowę wyjątkową, na bardzo poważny temat, wskazuje na to użyty przez Ewangelistę termin homileó. Mają różne poglądy, wymieniają się nimi (termin sydzetein), są tak pochłonięci rozmową, że nawet nie zauważają trzeciego wędrowca.

Rozmowa o ofierze Chrystusa sprawia, że On sam pojawia się przy mnie we własnej osobie, ale moje oczy mogą być na uwięzi, kiedy rozpamiętuję wydarzenia bez zrozumienia. Pełne wyjaśnienie daje On, wyjaśniając i oświecając umysł.