Droga (ὁδός hodos)

I gdzie Ja odchodzę znacie drogę. (J14,4)

καὶ ὅπου ἐγὼ ὑπάγω οἴδατε τὴν ὁδόν.

Jest tylko jedna Droga, która się nie kończy a jednocześnie doprowadza do celu, do spełnienia. Początek ma sama w sobie. Prowadzi jednocześnie w dal, w głąb i w górę. Gdy Nią idziesz niesie Cię, jest wąska ale nie brakuje miejsca obok dla przyjaciół. Jest o krok przed Tobą aby Cię prowadzić, jest o krok za Tobą by Cię ochraniać, jest nad Tobą by Cię błogosławić, jest w Tobie by dawać Ci prawdziwe Życie. Znasz już tę Drogę?

Na styku ziemi i nieba.

Wołać (κράζω)

28.04.2021 r., J 12, 44-50

Ἰησοῦς δὲ ἔκραξεν καὶ εἶπεν, Ὁ πιστεύων εἰς ἐµὲ οὐ πιστεύει εἰς ἐµὲ ἀλλὰ εἰς τὸν πέµψαντά µε,

Jezus tak wołał: „Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. J 12, 44

Jezus woła trzeci raz (J 7, 28. 37; por. także 11, 43) i za każdym razem przypomina to wołanie Mądrości jak w ST (por. Prz 8, 1nn). To wołanie w NT ma odcień wołania o wybawienie (Mt 14, 30), jest wołaniem o odpuszczenie grzechów (Dz 7, 60), wołaniem o zwycięskiej woli Boga (Ap 7, 2; 10, 3; 18, 2; 19, 17).

Słowa Jezusa to tak naprawdę słowa Ojca, wołanie Chrystusa jest wołaniem Mądrości, z którą został stworzony świat. Możemy dojść do poznania, że Bóg istnieje, ale to, jaki Bóg jest ujawnia w całej pełni Wcielone Słowo Ojca. To, co Ono objawia zupełnie przekracza świat, dlatego do poznania Boga potrzebna jest wiara, która przekracza świat i jego logikę.

Ręka (χείρ cheir)

Ojciec mój, który dał mi od wszystkich większy jest i nikt nie może porwać z ręki Ojca.

ὁ πατήρ μου ὃ δέδωκέν μοι πάντων μεῖζόν⸃ ἐστιν, καὶ οὐδεὶς δύναται ἁρπάζειν ἐκ τῆς χειρὸς τοῦ πατρός⸆

Tak blisko siebie są dwie dłonie. Ręka Syna i Ręka Ojca. Stwarza każdego z nas Ręka Ojca i niesie nas Ręka Syna. Te ręce trzymają w swojej miłości cały świat. Czynią piękno i harmonię. Dają i karmią obficie. Chronią i podnoszą i dają bezmierne poczucie bezpieczeństwa. Jesteś i ja jestem w DOBRYCH RĘKACH.

Aktualny widok a to wszystko Ręka Pana uczyniła.

Przykazanie (ἐντολή entolē)

Nikt go nie zabiera ode Mnie, ale Ja kładę je (życie) ode Mnie samego, moc mam kłaść je i moc mam znowu wziąć je. Takie przykazanie otrzymałem od Ojca mojego. (J10,18)

οὐδεὶς αἴρει αὐτὴν ἀπʼ ἐμοῦ, ἀλλʼ ἐγὼ τίθημι αὐτὴν ἀπʼ ἐμαυτοῦ. ἐξουσίαν ἔχω θεῖναι αὐτήν, καὶ ἐξουσίαν ἔχω πάλιν λαβεῖν αὐτήν· ταύτην τὴν ἐντολὴν ἔλαβον παρὰ τοῦ πατρός μου.

Przykazanie Ojca jest wyrazem Jego miłości do Syna a Syn przyjmując je kocha Ojca. Ta miłość płynąca między Nimi ocala nas i jest źródłem i celem życia. W rdzeniu słowa ἐντολή zawarte jest pojęcie celu τέλος telos. Dlatego w przykazaniu jest światło, które prowadzi do celu, nie pozwala błądzić, chodzić po omacku. Przykazanie Ojca jest wyrazem miłości do mnie i do Ciebie, gdyż prowadzi do pełni życia w Nim.

Jestem (εἰμί eimi)

Jeśli Mi ktoś służy, Mi towarzyszyć będzie i gdzie Ja jestem tam i sługa Mój będzie. Jeśli ktoś Mi służy uczci go Ojciec (J12,26)

ἐὰν ἐμοί τις διακονῇ, ἐμοὶ ἀκολουθείτω, καὶ ὅπου εἰμὶ ἐγὼ ἐκεῖ καὶ ὁ διάκονος ὁ ἐμὸς ἔσται· ἐάν τις ἐμοὶ διακονῇ τιμήσει αὐτὸν ὁ πατήρ.

„Być” to w gramatyce czasownik posiłkowy, ale w Biblii to część Imienia Boga. Od Niego wszystko może na swój sposób być. Tylko dzięki temu, że On jest ja mogę powiedzieć: „jestem” i faktycznie być. Całe moje „być” jest w dobrych rękach Ojca i Syna. Jestem tam, gdzie jest Syn tzn w miłości Ojca. Oto moja droga i „środowisko” życia. Nie mogę zrobić nic piękniejszego jak tylko kochać Jezusa, służyć Mu. Oby tak miłość nie ustała.

Nowa lamka wieczna w naszej kaplicy.

Wola Ojca (τὸ θέλημα τοῦ πατρός)

τοῦτο γάρ ἐστιν τὸ θέληµα τοῦ πατρός µου, ἵνα πᾶς ὁ θεωρῶν τὸν υἱὸν καὶ πιστεύων εἰς αὐτὸν ἔχῃ ζωὴν αἰώνιον, καὶ ἀναστήσω αὐτὸν ἐγὼ [ἐν] τῇ ἐσχάτῃ ἡµέρᾳ.

To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Dzisiaj często się mówi: „wydaje mi się”, „ja myślę/uważam/sądzę tak a tak”, „mam rację”, „przecież tak jak ja chcę będzie najlepiej”. Chrystus stosuje inną metodę. Wszystko, co robi, robi wypełniając wolę Ojca (J 6, 38). Ona jest Jego pokarmem (J 4, 34), dzięki niej Jego sąd jest sprawiedliwy (J 5, 30). Wolą Ojca jest życie (J 6, 39n)! Kto chce pełnić wolę Ojca pozna, że nauka Jezusa w sumie nie jest Jego, ale Ojca (J 7, 17). Każdy, kto pełni wolę Ojca i oddaje Mu cześć, będzie wysłuchany, bo działa jak Bóg (J 9, 31).

Łaknąć i pragnąć (πεινάω peinaō, διψάω dipsaō)

Powiedział im Jezus: Ja jestem Chleb Życia, przychodzący do Mnie będzie łaknął i wierzący we Mnie nie będzie pragnął nigdy (J6,35)

εἶπεν αὐτοῖς ὁ Ἰησοῦς· ἐγώ εἰμι ὁ ἄρτος τῆς ζωῆς· ὁ ἐρχόμενος πρὸς ἐμὲ οὐ μὴ πεινάσῃ, καὶ ὁ πιστεύων εἰς ἐμὲ οὐ μὴ διψήσει πώποτε.

Dziś o dwóch słowach, które opisują nasze najbardziej radykalne, biologiczne uwarunkowanie. Każde życie potrzebuje pokarmu i wody. Bez nich życie umiera, staje się jak proch.

Eucharystia karmi i poi, nie tylko podtrzymuje, ale wprost daje nam życie. Obietnica spełnia się każdego dnia na tylu ołtarzach. „Abyśmy zawsze i wszędzie Tobie składali dziękczynienie…” Boski Pokarm i Napój niech mnie dziś przenika do szpiku kości, do najgłębszej struny mojej duszy, niech karmi moje głody niewypowiedziane.

Posyłać (ἀποστέλλω apostellō)

Rozsądził Jezus i powiedział im: Takie jest dzieło Boga, abyście wierzyli w którego On posłał. (J6,29)

ἀπεκρίθη ὁ Ἰησοῦς καὶ εἶπεν αὐτοῖς· τοῦτό ἐστιν τὸ ἔργον τοῦ θεοῦ, ἵνα πιστεύητε εἰς ὃν ἀπέστειλεν ἐκεῖνος.

Ojciec z całą miłością, którą ma dla Syna posyła Go do nas. Posłany to jeszcze jedno imię Pana Jezusa. Miłość ma to do siebie, że dąży do spełnienia, do kresu, do celu. Drogą miłości Ojca jest Umiłowany Syn. On jest spełnieniem. W Nim miłość posłana na świat osiąga kres.

Jest jeszcze jedna intuicja semiotyczna: czasownik ten nie tyle opisuje proces posyłania, (tu akurat pasuje bardziej czasownik πέμπω pempō) lecz związek posłanego z posyłającym. Dlatego pisałem o miłości Ojca do Syna.

Dotykać (ψηλαϕάω psēlafaō)

Zobaczcie ręce moje i stopy me, że JA JESTEM sam, dotknijcie mnie i zobaczcie, że duch ciała i kości nie ma jednakże mnie widzicie mającego. (Łk 24,39)

ἴδετε τὰς χεῖράς μου καὶ τοὺς πόδας μου ὅτι ἐγώ εἰμι αὐτός· ψηλαφήσατέ με καὶ ἴδετε, ὅτι πνεῦμα σάρκα καὶ ὀστέα οὐκ ἔχει καθὼς ἐμὲ θεωρεῖτε ἔχοντα.

W znaczeniu przenośnym ten czasownik oznacza szukać w sobie wspomnień o kimś. Jakby na nowo uruchomić przeżycie tej osoby. Ma ten sam źródłosłów co słowo „psalm” (od m.in. grać na instrumencie strunowym) Dosłownie natomiast znaczy: dotykać, trzymać, czuć. Nasuwa się wniosek, że to zaproszenie Jezusa ma na celu, aby na nowo doświadczyć realności Jego ciała, głosu, gestów. Uruchamia w nas zewnętrzne zmysły jak wewnętrze poznanie, pamięć.

Dotyk jest jedynym ze zmysłów, który rozmieszczony jest po całym naszym ciele. Chodzi więc, w sensie duchowym, aby całym sobą, na wszelkie możliwe sposoby wchodził w spotkanie i więź z Panem Jezusem. Celem jest zjednoczenie tak daleko idące, że św. Paweł mógł powiedzieć:

Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. (Gal 2,20)

Oczy (ὀφθαλμός ofthalmos)

Podniósłszy więc oczy Jezus i ujrzawszy, że liczny tłum przychodzi do Niego mówi do Filipa: Skąd kupimy chleba aby zjedli oni. (J6,4)

Ἐπάρας οὖν τοὺς ὀφθαλμοὺς ὁ Ἰησοῦς καὶ θεασάμενος ὅτι πολὺς ὄχλος ἔρχεται πρὸς αὐτὸν λέγει πρὸς Φίλιππον· πόθεν ἀγοράσωμεν ἄρτους ἵνα φάγωσιν οὗτοι;

Jaki kolor miały oczy Jezusa? Odbijały się w nich i niebo i ziemia. Widzą Ojca i Jego miłość, widzą każdego kto jest blisko i kto zabłąkał się w nocy. Mają więc w sobie wszystkie kolory miłości i miłosierdzia i wszystkie kolory prawdy o człowieku. Czasem są jak płomień, innym razem skrzy się w nich radość i szczęście. Bywa, że Jego łzy obmywają moją twarz i serce. Jego oczy przenikliwe i łagodne patrzą dziś na mnie jak żadne inne.