Jeść (ἐσθίω)

καὶ ἐπερωτῶσιν αὐτὸν οἱ Φαρισαῖοι καὶ οἱ γραμματεῖς· διὰ τί οὐ περιπατοῦσιν οἱ μαθηταί σου κατὰ τὴν παράδοσιν τῶν πρεσβυτέρων, ἀλλὰ κοιναῖς χερσὶν ἐσθίουσιν τὸν ἄρτον;

I pytali Go faryzeusze i uczeni w Piśmie: Dlaczego nie chodzą uczniowie twoi według przekazu starszych, lecz pospolitymi rękami jedzą chleb?

Każde życie potrzebuje pokarmu. Wokół jedzenia kręci się wiele spraw. Jest to stały element ludzkiego życia. Modne są teraz diety, posty a z drugiej strony da się zauważyć silny akcent na zdrowe jedzenie – co można a co nie można jeść. Okazuje się, że temat wcale nie jest nowy, bo już faryzeusze mieli z tym problem.

Tymczasem nie o tradycje chodzi ale o wdzięczność. Jedz chleb z miłością a będzie ci smakował na wieczność, pij wino z miłością a będziesz je pił w Królestwie Bożym.

Zdjęcie autorstwa Flo Maderebner z Pexels

Biegać naokoło (περιτρέχω)

περιέδραμον ὅλην τὴν χώραν ἐκείνην καὶ ἤρξαντο ἐπὶ τοῖς κραβάττοις τοὺς κακῶς ἔχοντας περιφέρειν ὅπου ἤκουον ὅτι ἐστίν.

Biegali wkoło całej owej krainy i zaczęli na noszach źle się mających znosić tam, gdzie słyszano że jest. (Mk 6,55)

Jeden raz w całym NT występuje wybrany na dziś czasownik. Złożony z przyimka περι peri (na temat, w sprawie, z powodu, z racji, około, w pobliżu) oraz czasownika τρέχω trecho (biec; w przenośni: rozchodzić się natychmiast, usilnie zabiegać).

Przybycie Jezusa do Genezaret (z hebr. harfa) wywołuje poruszenie jak w ulu. Ludzie nasłuchują gdzie On jest, spieszą się by za Nim zdążyć. Jest we wsiach i miastach, na rynkach i pośród pól. Wszędzie Go pełno. Kto za Nim zdąży?

Pusty (ἔρημος)

Καὶ πρωῒ ἔννυχα λίαν ἀναστὰς ⸂ἐξῆλθεν καὶ ἀπῆλθεν⸃ εἰς ἔρημον τόπον κἀκεῖ προσηύχετο.

Wczesnym rankiem, nocą całkiem wyszedł i poszedł na puste miejsce i tam się modlił. (Mk 1,35)

Tym razem jedno słowo to przymiotnik „pusty”. Puste miejsce to obraz mojej pustyni, tam gdzie mi jest trudno trwać gdyż nic nie pociesza zmysłów, gdzie być może toczy się walka duchowa. Ograniczone bodźce zmuszają do spotkania z sobą, z własną pustynią. Tam właśnie idzie Jezus i w tych miejscach się modli. Jest ze mną w ciemnościach, na granicy nocy i dnia. To On jest Wschodzącym Słońcem, moim dniem i pełnią.

Z serwisu Pexel

Widoczny (φανερός)

Καὶ ἤκουσεν ὁ βασιλεὺς Ἡρῴδης, φανερὸν γὰρ ἐγένετο τὸ ὄνομα αὐτοῦ, καὶ ἔλεγον ὅτι Ἰωάννης ὁ βαπτίζων ἐγήγερται ἐκ νεκρῶν καὶ διὰ τοῦτο ἐνεργοῦσιν αἱ δυνάμεις ἐν αὐτῷ.

I usłyszał król Herod, widoczne bowiem stało się imię Jego, i mówił, że Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego dzieją się dzieła mocy w nim.

Dzisiejsze wybrane słowo ma etymologiczny związek ze słowem ϕῶς fos czyli światło. Imię Jezusa czyli Jego tożsamość, sekret mesjański staje się widoczny, jawny. On sam jest Światłem. Herod myli to światło z lampą, która świeciła krótki czas. W imieniu Jezusa jest ocalenie i zbawienie. Codziennie ma stawać się widoczne w Kościele, w życiu każdego i każdej z nas. Czyje zatem imię ujawnia się, gdy otwieram usta, gdy zaczynam pracę, gdy rozmawiam, gdy wyruszam w drogę i wracam do domu?

Pierwszy promień słońca w Radnej Górze.

Ojczyzna (πατρίς)

3.02.2021 r., Mk 6, 1-6

Καὶ ἐξῆλθεν ἐκεῖθεν, καὶ ἔρχεται εἰς τὴν πατρίδα αὐτοῦ, καὶ ἀκολουθοῦσιν αὐτῷ οἱ µαθηταὶ αὐτοῦ.

I wyszedł stamtąd i przyszedł do swojej ojczyzny, i towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Mk 6, 1

Nazaret w czasach Jezusa był wsią z kilkudziesięcioma rodzinami i nie było go w żadnych spisach rzymskich. Każdy z każdym się znał i nic ciekawego ani wyjątkowego nie mogło się tam zdarzyć. Wszystko było przewidywalne, z dnia na dzień pracowało się i żyło tak samo. Szara codzienność. Mówi się, że przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka i rzeczywiście, bo mogę przyzwyczaić się do zwykłej, Jego codziennej obecności; początkowe zaskoczenie zakończy się zwykłym do bólu: „przecież to znam”.

Wypełnić (πλήτω)

Καὶ ὅτε ἐπλήσθησαν αἱ ἡμέραι τοῦ καθαρισμοῦ ⸀αὐτῶν κατὰ τὸν νόμον Μωϋσέως, ἀνήγαγον αὐτὸν εἰς Ἱεροσόλυμα παραστῆσαι τῷ κυρίῳ,

I kiedy wypełniły się dni oczyszczenia ich według prawa Mojżesza, wnieśli Go do Jerozolimy by postawić przy Panu. (Łk 2,22)

Czasownik ten pojawia się dwa razy w Ewangelii św. Mateusza i dwadzieścia dwa razy pod piórem św. Łukasza (Łk – 13 razy i Dz – 9 razy). Od razu widać że ten ostatni upodobał go sobie, skoro tak często nim się posługuje.

Przy Maryi i św. Józefie bardzo często odkrywamy, że życie, dni, czas, Prawo zostają wypełnione. Nie ma tam braku, porzucenia spraw, niedokończonych dzieł. Bóg zaś napełnia dobrami, Duchem Świętym każdego kto w Nim pokłada nadzieję i oczekuje pociechy, wyzwolenia.

Być przy zdrowych zmysłach (σωφρονέω)

καὶ ἔρχονται πρὸς τὸν Ἰησοῦν καὶ θεωροῦσιν τὸν δαιμονιζόμενον καθήμενον ἱματισμένον καὶ σωφρονοῦντα, τὸν ἐσχηκότα τὸν λεγιῶνα καὶ ἐφοβήθησαν.

I przychodzą do Jezusa i widzą opętanego ubranego i przy zdrowych zmysłach, który miał legion i się zlękli. (Mk 5, 15)

Wybrane na dziś jedno słowo to czasownik, którego źródłosłów sięga najpierw do czasownika σώζω sodzo – wybawić, uleczyć, uzdrowić. Drugi człon to ϕρήν fren – przepona, serce (w sensie uczuć), umysł (zdolność postrzegania i osądzania).

Ten, Który panuje nad żywiołami, panuje też nad chaosem i zamętem w umyśle i sercu człowieka. Panuje nad legionem demonów. Słowo Boże, ktore codziennie rozważam „egzorcyzmuje” moje myśli i ocala mój zdrowy rozsądek płynący z wiary w Syna Bożego. Ocala od głupoty, przewrotności i lęku. Demon to istota przerażona na wieki. Dlatego ciągle zasiewa wokół siebie nieopanowany lęk. Jest jednak Ktoś, kto przynosi ocalenie, przypływa z drugiego brzegu by zbawić.

Światło Krzyża