W środku (μέσος mesos)

Przyszedł Jezus i stanąwszy w środku i mówi im: Pokój wam. (J 20,19)

ἦλθεν oὁ Ἰησοῦς καὶ ἔστη εἰς τὸ μέσον καὶ λέγει αὐτοῖς· εἰρήνη ὑμῖν.

Czasem, myśląc o środku, przypominam sobie „geometryczną” definicję Boga: Bóg jest sferą pojmowalną intelektualnie, której środek jest wszędzie a obwód nigdzie.

Gdziekolwiek jestem i cokolwiek robię właśnie tu jest „środek” ale nie ze względu na moje przerośniete ego, lecz ze względu na dyskretną, łagodną obecność Ducha Świętego. Pośród was jest i w was – to obietnica mowy pożegnalnej Jezusa.

Byłoby dobrze, gdyby tego „środka” nie zadeptać turystycznymi zapędami, nie zagadać medialną paplaniną, nie zamykać w ciasnej kanciapie z rupieciami wyobraźni.

Duch Święty jest wszędzie, ale gdy chcesz Go zmanipulować – jest nigdzie. Wymyka się, gdyż chce dać Ci wolność pełną pokoju.

Zasmucić się (λυπέω lypeō)

Zasmucił się Piotr gdyż powiedział mu trzeci raz: Kochasz mnie? (J 21,17)

ἐλυπήθη ὁ Πέτρος ὅτι εἶπεν αὐτῷ τὸ τρίτον· φιλεῖς με;

Wobec tego pytania o miłość wydaje się, że wielu, zanim odpowie, wpadnie w smutek z powodu marnej, jak chmury o świtaniu miłości. Nie utrzyma się sama z siebie, jak poranna rosa. Nie zdąży na autobus, nie zaparzy herbaty, nie posprząta po sobie, nie dotrzyma słowa, nie poczeka do końca myśli, zdania, opowieści. Nie pomyśli, co nie po jej myśli. I jak tu wyznać miłość, by nie popaść w hipokryzję duszy, hipotermię serca, hiperpoprawność intelektu. Nie dostać czkawki, jedząc suchary pustych słów.

Czy ktoś odważy się kochać? Czy miłość znajdzie szaleńca o oczach czystych jak źródło, o rękach mocnych i delikatnych bez kremu udawania, o stopach, które pamiętają drogi Miłosierdzia, o sercu z EKG = CARITAS.

Syn zniszczenia (υἱὸς τῆς ἀπωλείας hyios tes apōleias)

Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim Imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął, z wyjątkiem syna zniszczenia, aby się spełniło Pismo. (J 17, 12)

ὅτε ἤµην µετ’ αὐτῶν ἐγὼ ἐτήρουν αὐτοὺς ἐν τῷ ὀνόµατί σου ᾧ δέδωκάς µοι, καὶ ἐφύλαξα, καὶ οὐδεὶς ἐξ αὐτῶν ἀπώλετο εἰ µὴ ὁ υἱὸς τῆς ἀπωλείας, ἵνα ἡ γραφὴ πληρωθῇ.

Ten fragment jest niepokojący. Syn zatracenia czy też syn zniszczenia utożsamiany jest z Judaszem i wydaje się, że zdanie to mówi o jego potępieniu. Łatwo znaleźć komentarze, które potępiają Judasza i usadzają go na dnie piekła, obok zdrajców i buntowników (jak u Dantego). Można też znaleźć teksty niemal wprost kanonizujące Fatalnego Ucznia.

Pewne jest, że Bóg poszukuje zaginionego człowieka i to On zna do głębi jego serce. Pozostaje pytanie: jak człowiek jest w stanie opierać się Bożej miłości?

Życie wieczne (ζωή αἰώνιος dzōē aiōnios)

To zaś jest wieczne życie, aby poznali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga i którego posłałeś Jezusa Chrystusa. (J 17,3)

αὕτη δέ ἐστιν ἡ αἰώνιος ζωὴ ἵνα γινώσκωσιν σὲ τὸν μόνον ἀληθινὸν θεὸν καὶ ὃν ἀπέστειλας Ἰησοῦν Χριστόν.

Wieczność nie jest nieskończoną sumą minut. Właśnie wykracza poza ziemski czas, który, jak podpowiada fizyka, biegnie różnie, w zależności od grawitacji.

Według Pana Jezusa życie wieczne to poznawanie Ojca. To poznanie najbardziej angażuje, uruchamia pokłady duszy, intelektu, serca. Poznawanie Ojca to aktualny stan prowadzący do kontemplacji, do zjednoczenia. Gdy kocham, wtedy poznaję, a gdy poznaję kocham, a gdy kocham żyję. Gdy poznaję i kocham Odwiecznego żyję wiecznie.

Oto (ἰδού idou)

Oto przychodzi godzina i już nadeszła, aby rozproszylibyście się każdy do swoich i Mnie samego pozostawicie, i Ja nie jestem sam, gdyż Ojciec ze Mną jest. To wam powiedziałem, abyście we Mnie pokój mieli. (J 16,32)

ἰδοὺ ἔρχεται ὥρα καὶ ἐλήλυθεν ἵνα σκορπισθῆτε ἕκαστος εἰς τὰ ἴδια κἀμὲ μόνον ἀφῆτε· καὶ οὐκ εἰμὶ μόνος, ὅτι ὁ πατὴρ μετʼ ἐμοῦ ἐστιν. ταῦτα λελάληκα ὑμῖν ἵνα ἐν ἐμοὶ εἰρήνην ἔχητε.

Króciutkie słowo greckie ἰδοὺ jest utworzone od czasownika „widzieć”. Brzmi w trybie rozkazującym jako zachęta do uwagi, do koncentracji. Tzn. „popatrz”, „zobacz”.

Jezus przygotowuje uczniów na godzinę rozproszenia, aby nie ulegli zgorszeniu własną słabością, egoizmem, lękiem. Dlatego zapewnia, że zawsze jest z Ojcem, a Ojciec z Nim. Ta Ich wspólnota jest fundamentem dla odwagi spojrzenia w każdą godzinę mojego życia. Dany mi jest czas zbawienia, nadchodzi godzina i już jest, gdy na nowo gromadzimy się w Wieczerniku, aby oczekiwać Obietnicy Ojca.

Koniec wieku (συντέλεια ὁ αἰῶνος synteleia ho aiōnos)

Uczcie ich zachowywać wszystko, ile przykazałem wam, i oto Ja z wami jestem wszystkimi dniami, aż do skończenia wieku. (Mt 28,20)

διδάσκοντες αὐτοὺς τηρεῖν πάντα ὅσα ἐνετειλάμην ὑμῖν· καὶ ἰδοὺ ἐγὼ ⸉μεθʼ ὑμῶν εἰμι⸊ πάσας τὰς ἡμέρας ἕως τῆς συντελείας τοῦ αἰῶνος.

Słowo „skończenie” można z oryginału dosłownie przetłumaczyć opisowi w następujący sposób „razem osiągnąć cel”. Wszystko się dopełni i odsłoni swoją wartość. Dopełni się wiek, czyli czas. Dopełni się nasze życie, osiągnie cel. Miłość dojdzie do kresu, tzn. do spełnienia i spełniania się w wieczności.

I ujrzycie Syna Człowieczego na obłokach przychodzącego.

Znowu (πάλιν palin)

I wy więc teraz smutek macie; znowu zaś zobaczę was i rozraduje się wasze serce, i radości waszej nikt nie zabierze od was. (J 16,22)

καὶ ὑμεῖς οὖν νῦν μὲν λύπην ἔχετε· πάλιν δὲ ὄψομαι ὑμᾶς, καὶ χαρήσεται ὑμῶν ἡ καρδία, καὶ τὴν χαρὰν ὑμῶν οὐδεὶς αἴρει ἀφʼ ὑμῶν.

Są takie słowa w naszej mowie zwyczajne, mają swoją funkcję gramatyczną, informacyjną. One jednak czytane w Ewangelii nabierają nowego kolorytu, znaczenia. Zaczynają brzmieć jakoś tak na nowo.

Takim słowem jest „znowu”. W polskim brzmieniu to słowo ma coś z nowości, świeżości. Po grecku brzmi πάλιν palin. „Nowość” oznacza w tym wypadku nowe życie paschalne, z Jezusem żywym, realnym. Wychodzimy z ideologii na korzyść ponownego i nowego spotkania. Nie spotykamy Go takiego sprzed Paschy, ale Tego, który wszystko czyni nowe. Czyli „znów” nie jest powrotem do starego, lecz objawieniem nowej radości serca.

Późno napisałem, za pięć dwunasta, ale jeszcze się załapałem na piątek.

Nosić/dźwigać [coś] (βαστάζω bastadzo)

Jeszcze mam wam wiele do powiedzenia, ale teraz nie jesteście zdolni tego unieść. (J 16,12)

Ἔτι πολλὰ ἔχω ὑµῖν λέγειν, ἀλλ’ οὐ δύνασθε ßαστάζειν ἄρτι.

Chrystus ma jeszcze wiele do powiedzenia, a największym wyrazem Jego życia jest to, czego dokonał na Krzyżu. Uczniowie nie są w stanie tego unieść, dopóki nie przyjdzie Paraklet-Obrońca. I On, Duch Prawdy, będzie bronił przede wszystkim nie uczniów, ale Jezusa. Duch objawi całą prawdę uczniom i jako świadkowie będą mówili o Chrystusie. Kiedy przyjdzie Duch, uczeń będzie w stanie unieść swoje powołanie – być jak Mistrz. Po krzyż.

Przekonać (ἐλέγχω elegchō)

I Przychodzący Ów przekona świat o grzechu i o sprawiedliwości i o sądzie. (J 16,8)

καὶ ἐλθὼν ἐκεῖνος ἐλέγξει τὸν κόσμον περὶ ἁμαρτίας καὶ περὶ δικαιοσύνης καὶ περὶ κρίσεως·

Jedynym argumentem przekonania jest prawda. Duch Święty jest Duchem Prawdy. Czasownik ἐλέγχω – elencho oznacza m.in. uznawać za winnego, dowodzić błędu, odpierać argumenty, obnażyć, krytykować, strofować.

Cała ta dynamika działanie Ducha Świętego ma jasny cel – uwolnić serce ucznia będącego w świecie od kłamstwa grzechu; nie tylko od grzechu kłamstwa. W grzechu jest sączący się jad, który zatruwa myśli. Tym jadem jest oskarżanie Boga o kłamstwo.

Duch Święty przekonuje nie poprzez utarczki słowne, ekwilibrystykę wypowiedzi, lecz przez światło Prawdy.

Pamiętać (μνημονεύω mnēmoneuō)

Lecz te (słowa, rzeczy, sprawy) powiedziałem wam, abyście, gdy przyjdzie ich godzina pamiętali o nich, że Ja powiedziałem wam. (J 16,4a)

ἀλλὰ ταῦτα λελάληκα ὑμῖν ἵνα ὅταν ἔλθῃ ἡ ὥρα αὐτῶν μνημονεύητε αὐτῶν ὅτι ἐγὼ εἶπον ὑμῖν.

Słowo Boże oprócz naszego myślenia, serca formuje także naszą pamięć. Nie polega ona tylko na przechowywaniu danych, informacji. Raczej staje się zasadą „egzegezy” wydarzeń. Jest noszeniem w sercu Osoby Jezusa. Nie bez powodu mowa o sercu, gdyż łacina na określenie zapamiętywania używa słowa recordare. W rdzeniu tego czasownika jest słowo cor – (łac. serce).

Przypominam sobie, to znaczy wydobywam z serca, Słowa Jezusa. Lecz najpierw mam dać tyle miejsca, tak często słuchać, aby Słowo zamieszkało we mnie. Zamieszkało między nami.

Na Twoje Słowo powstały Niebiosa.