O świcie (ὄρθρου orthros)

O świcie zaś znowu przybył do świątyni i wszystek lud przyszedł do Niego, a usiadłszy uczył ich. (J 8,2)

ὄρθρου δὲ πάλιν παρεγένετο εἰς τὸ ἱερὸν καὶ πᾶς ὁ λαὸς ἤρχετο πρὸς αὐτόν, καὶ καθίσας ἐδίδασκεν αὐτούς.

Świt to przejście z ciemności nocy do światła dnia. Jest jakby na granicy, jest początkiem. Po długiej nocy bardzo upragniony.

Tym świtem jest Słowo, które wnosi światło do świątyni serca. Brzask wychodzącego Słońca, które nie zna zachodu, od początku nowego dnia oświetla mnie. I już się nie potykam, bo Światło jest we mnie.

Jeden ze świtów na Karczówce.

Prorok (προφήτης profētēs)

Wśród tłumów słuchających Jezusa odezwały się głosy: Ten prawdziwie jest prorokiem. (J 7,40)

ἐκ τοῦ ὄχλου οὖν ἀκούσαντες τῶν λόγων τούτων ἔλεγον οὗτός ἐστιν ἀληθῶς ὁ προφήτης.

Kto to jest prorok? Słowo prorok oznacza dosłownie „osobę przemawiającą w czyimś imieniu”, tu w Imieniu Boga. Jezus Chrystus jest jedynym Prorokiem. Tylko to, co jest zgodne z Nim, jest prawdziwym i jedynym proroctwem i objawieniem.
Skąd pochodzą dzisiejsi prorocy? Rodzą się z namaszczenia Chrztu Świętego. Przy namaszczeniu Krzyżmem świętym celebrans nad Tobą wypowiedział słowa: „Bóg Wszechmogący, Ojciec naszego Pana, Jezusa Chrystusa, który cię uwolnił od grzechu i odrodził z wody i z Ducha Świętego, On sam namaszcza ciebie krzyżmem zbawienia, abyś włączony(a) do ludu Bożego, wytrwał(a) w jedności z Chrystusem Kapłanem, Prorokiem i Królem na życie wieczne”.
Pragnieniem Boga i Kościoła jest „aby wszyscy ochrzczeni prorokowali„, trwając w jedności z Chrystusem Prorokiem. A wtedy „powstaną” prorocy nie tylko w Judei czy Galilei, ale na każdym miejscu, gdzie nas, ochrzczonych, postawił Prorok – Pan.

Obchodzić (περιπατέω peripateō)

I po tych obchodził Jezus w Galilei, nie chciał bowiem w Judei chodzić, gdyż szukali Go Żydzi, aby zabić. (J 7,1)

καὶ μετὰ ταῦτα περιεπάτει ὁ Ἰησοῦς ἐν τῇ Γαλιλαίᾳ· οὐ γὰρ ἤθελεν ἐν τῇ Ἰουδαίᾳ περιπατεῖν, ὅτι ἐζήτουν αὐτὸν οἱ Ἰουδαῖοι ἀποκτεῖναι. (J 7,1)

Jezus jest wolny w swojej drodze. Przyjdzie do Jerozolimy, gdy nadejdzie Jego godzina. Na tę wolność wskazuje czasownik περιπατεῖν. Są takie dwa miejsca w Ewangelii św. Jana, które wskazują na tę wolność. Pierwsze to chodzenie po wodzie, w nocy, w czasie wiatru przeciwnego. On swobodnie chodzi, niemal się przechadza po falach (J 6,19). Drugie to portyk Salomona. Tu podobnie Jezus, swobodnie, bo jest „u Siebie”, przechadza się, jakby w godzinie odpoczynku.

Ten grecku czasownik jest złożony. Przedrostkiem jest przysłówek περί wokół, w koło, oznaczający ruch okrężny, obejmuje wszystkie kierunki świata. Obecność Jezusa obejmuje każdego z nas, na wszystkich ścieżkach, we wszystkich kierunkach i w wielu wymiarach życia. On jest naszą „rzeczywistością”.

Pan (Kύριος Kyrios)

I wszedłszy do Niej [anioł] rzekł: Raduj się, przemieniona-przez-łaskę, Pan jest z Tobą. (Łk 1,28)

καὶ εἰσελθὼν πρὸς αὐτὴν εἶπεν, Χαῖρε, κεχαριτωµένη, ὁ κύριος µετὰ σοῦ.

W czasie, kiedy trudno zachować spokój, a jeszcze trudniej jest się rozradować, Bóg daje słowo „Pan jest z tobą”. Bóg jest Panem każdej sytuacji, nawet tych momentów, które wydają się totalną klęską (por. Łk 22,61). Kiedy Bóg jest moim Panem, a więc gdy „moje” myślenie i „moje” wybory podporządkowuję „Jego” myśleniu i „Jego” woli, to wierzę i mam nadzieję, że Bóg z prochu podnosi nędzarza, że ze śmierci potrafi wyprowadzić życie, że w sumie, to nie mam czego się bać, bo On jest ze mną.

Możemy uczyć się zawierzenia od trzech młodzieńców z Dn: „Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, zechce nas wybawić z rozpalonego pieca, może nas wyratować z twej ręki, królu! Jeśli zaś nie, wiedz, królu, że nie będziemy czcić twego boga” (Dn 3,17n).

Wyruszać (πορεύω poreuō)

Mówi mu Jezus: Wyruszaj, syn twój żyje. Uwierzył człowiek Słowu, które powiedział mu Jezus i wyruszył. (J 4,50)

λέγει αὐτῷ ὁ Ἰησοῦς· πορεύου, ὁ υἱός σου ζῇ. ἐπίστευσεν ὁ ἄνθρωπος τῷ λόγῳ ὃν εἶπεν oαὐτῷ ὁ Ἰησοῦς καὶ ἐπορεύετο.

Ten imperativus, polecenie „wyruszaj” staje się wewnętrzną siłą wiary. Człowiek, tak go tu nazywa Jan, uwierzył. Wiara stała się światłem, które pozwoliło mu iść przez noc, gdyż dopiero następnego, nowego, dnia dociera do domu.

Jezus mnie dziś inspiruje, budzi, bym wyruszył w drogę wiary. Z Nim w sercu, aby nie dać się zwieść wątpliwościom, domysłom, lękom. Każdy krok ma w sobie wektor siły wiary ku życiu. Syn twój żyje.

Z szarości po zimie ku słońcu, ku życiu.

Rozumnie (νουνεχῶς nounechōs)

I Jezus widząc to, że rozumnie rozsądził, powiedział mu: Nie daleko jesteś od Królestwa Boga. I nikt nie zatrzymywał Go, aby pytać. (Mk 12,34)

καὶ ὁ Ἰησοῦς ἰδὼν [αὐτὸν] ὅτι νουνεχῶς ἀπεκρίθη εἶπεν αὐτῷ· οὐ μακρὰν εἶ ἀπὸ τῆς βασιλείας τοῦ θεοῦ. καὶ οὐδεὶς οὐκέτι ἐτόλμα αὐτὸν ἐπερωτῆσαι.

Wybrane słowo składa się z dwóch: „umysł” oraz „mieć”. Wobec tego dosłownie brzmi „umysł mając”. Νοῦς – nous pojawia się również w jednym z obszarów miłości do Boga. Co ciekawe – nie ma go w Pwt 6, ani w Biblii Hebrajskiej, ani w Septuagincie. Pojawia się w ustach Jezusa – „całym umysłem”.

Jest w tym pewna intuicja, że Słowo bierze w posiadanie nasz umysł. Nie zniewala go, ale prowadzi do spełnienia w miłości. Intelekt bez miłości staje się zimny, nieobliczalnie wyrachowany. Mamy więc być rozumni, inteligentni, nie dla krytykanctwa, erystyki, lecz dla największej i pierwszej Miłości.

Wypełnić (πληρόω plēroō)

Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. (Mt 5,17)

µὴ νοµίσητε ὅτι ἦλθον καταλῦσαι τὸν νόµον ἢ τοὺς προφήτας· οὐκ ἦλθον καταλῦσαι ἀλλὰ πληρῶσαι.

Jezus wypełnia to, co było zapowiadane przez Prawo i Proroków w Starym Testamencie. Samo słówko jest typowe dla Mateusza, występuje w Jego Ewangelii 16 razy (dla cierpliwych): 1,22;2,15.17.23;3,15;4,14;5,17;8,17;12,17;13,35.48;21,4;23,32;26;54.56;27,9.

To, co Prawo zakłada, w zupełności odpowiada powołaniu na obraz Boży i do bycia dzieckiem Boga. Prawo Jezusa koncentruje się na miłości Boga i drugiego, w skierowaniu na nich serca. Dalej, jest zradykalizowane do granic możliwości, bo wzorem jest Bóg Ojciec kochający nawet tych, którzy Go nienawidzą.

Przejść (διέρχομαι dierchomai)

On zaś przeszedłszy przez środek ich oddalał się. (Łk 4,30)

αὐτὸς δὲ διελθὼν διὰ μέσου αὐτῶν ἐπορεύετο.

Gniew i furia dotkniętych do „żywego” mieszkańców Nazaretu stały się jak fale wzbrzonego jeziora. Obnażona została ich niewiara, pewność swojej samowystarczalnej religijności. Przed chwilą kiwali głowami nad pięknem Słowa. To jednak za mało.

Pan Jezus do pewnego momentu poddaje się tej przemocy. To zapowiedź tego, co się wydarzy, gdy wyprowadzą Go poza mury Jerozolimy. Tu przechodzi przez środek przemocy. Potem przejdzie przez środek przemocy śmierci. To jest Jego Pascha, która nas ocaliła przed strąceniem w otchłań samotności.

Widzieć (θεωρεῶ theōrεō)

Mówi Mu kobieta: Panie, widzę że prorokiem jesteś Ty. (J 4,19)

λέγει αὐτῷ ἡ γυνή· κύριε, θεωρῶ ὅτι προφήτης εἶ σύ.

W spotkaniu z Samarytanką dyskretnie rozwija się rozpoznawanie Jezusa. On pierwszy przychodzi do studni. Z daleka jest pewnym nieznajomym, zmęczony. Im bliżej, tym więcej się odsłania. Jest Żydem, spragnionym, bez czerpaka, ale jednocześnie, świetnym rozmówcą, intrygującym. Wydaje się większy od Patriarchów, a nic nie ma.

Tak się rozwija „optyka” Samarytanki. Jezus dyskretnie prowadzi serce tej kobiety w stronę kontemplacji – widzenia. Grecki czasownik θεωρῶ theoro oznacza coś więcej niż tylko doświadczenie zmysłowe. Przenikliwe wpatrywanie się prowadzi do kontemplacji. W tym momencie rozlewa się w sercu kobiety strumień łaski. Widzi Jezusa jako proroka. Lecz to nie wszystko: za chwilę zobaczy Mesjasza i stanie się świadkiem. Pełna entuzjazmu będzie zapraszać Samarytan: „Chodźcie i zobaczcie Człowieka…”

Zbliżać się (ἐγγίζω engidzō)

Byli zaś Jemu zbliżający się wszyscy celnicy i grzesznicy, (aby) słuchać Go. (Łk 15,1)

Ἦσαν δὲ αὐτῷ ἐγγίζοντες πάντες οἱ τελῶναι καὶ οἱ ἁμαρτωλοὶ ἀκούειν αὐτοῦ.

Użyty tu imiesłów od „zbliżać się” w pewien sposób określa tożsamość celników i grzeszników. Oznacza, że są w zasięgu Ramion Ojca, gdyż źródłosłów prowadzi aż do ramion: ἀγκάλη agkalē; od ἄγκος agkos („wygięcie ); wewnętrzny kąt ramienia, zgięte ramię.

Nie musisz już stać w progu, pod parkanem. Przecież nosisz w sobie pragnienie bliskości. A gdy jesteś jeszcze daleko, Ojciec skraca dystans. Wybiega naprzeciw, abyś był w zasięgu Jego Rąk, aby mógł Cię przyjąć jak syna. Nie chce najemników, czy służących.

Pragnie być „Zbliżającym się” tobie. Intryguje mnie ten „celownik” – łac. dativus. Jestem na celowniku Miłosierdzia.