Właściwy moment (καιρός)

31.03.2021 r., Mt 26,14-25

ὁ δὲ εἶπεν, Ὑπάγετε εἰς τὴν πόλιν πρὸς τὸν δεῖνα καὶ εἴπατε αὐτῷ, Ὁ διδάσκαλος λέγει, Ὁ καιρός µου ἐγγύς ἐστιν· πρὸς σὲ ποιῶ τὸ πάσχα µετὰ τῶν µαθητῶν µου.

„Powiedział: Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: mój właściwy moment jest blisko; u ciebie chcę urządzić paschę z moimi uczniami.” Mt 26, 18

Wyrażenie czas jest bliski (w Biblii Tysiąclecia) można tłumaczyć jako właściwy moment, i jako takie występują jedynie u Mateusza. Kairos występuje w scenie z dwoma opętanymi (Mt 8, 29) i w przypowieści o kąkolu (Mt 13, 30). Stąd można wnioskować, że kairos jest momentem zniszczenia zła, jest dniem Pana. Podczas gdy Judasz i arcykapłani „szukają sposobności” (eukaria – dobrego momentu, Mt 26, 16), Jezus ogłasza bliskość czasu, czyli śmierci i zmartwychwstania.

Oprzeć się (ἀναπίπτω anapipto)

Oparłwszy się więc ów tak na piersi Jezusa mówi Mu: Panie, kto jest? (J 13,25)

ἀναπεσὼν οὖν ἐκεῖνος οὕτως ἐπὶ τὸ στῆθος τοῦ Ἰησοῦ λέγει αὐτῷ· κύριε, τίς ἐστιν;

Gest umiłowanego ucznia oznacza wyjątkową bliskość z Jezusem. Wsłuchuje się niemal w Boskie Serce. Przyjmuje sekret, który wprowadza go w milczenie, od tej pory Jan niesie w sobie część tego bólu serca Jezusa. To serce pęknie w chwili konania.

W tych dniach Jezus pragnie bliskości z każdym z nas. Nie dystansuje się, nie odpycha. Jego Serce jest otwarte dla Ciebie i dla mnie. Tam się spotkajmy, razem słuchajmy i nieśmy Jezusowe tajemnice.

Oprzeć się na Sercu ze Słowa

Włosy (θρίξ thrix)

Więc Maria wziąwszy funt pachniała nardowego drogocennego namaściła stopy Jezusa i wytarła włosami swoimi nogi Jego, a dom napełnił się wonią nardu.

Ἡ οὖν Μαριὰμ λαβοῦσα λίτραν μύρου νάρδου πιστικῆς πολυτίμου ἤλειψεν τοὺς πόδας τοῦ Ἰησοῦ καὶ ἐξέμαξεν ταῖς θριξὶν αὐτῆς τοὺς πόδας αὐτοῦ· ἡ δὲ οἰκία ἐπληρώθη ἐκ τῆς ὀσμῆς τοῦ μύρου.

Włosy są atrybutem kobiecości. Maria wycierając stopy Jezusa swoimi włosami wyraża swoje kobiece serce a jednocześnie jej włosy wchłaniają w siebie drogocenny olejek. Oddając go Jezusowi sama otrzymuje. Jej włosy czyli jej kobiecość doznaje nowego wymiaru miłości. Wyraża ją ale i przyjmuje o wiele większą łaskę.

Bywa, że Bóg powołuje takie wspaniałe i dobre kobiety, których miłość napełnia cały dom – cały Kościół. Poproszę Marię z Betanii aby podpowiedziała mi jak kochać Jezusa.

Z serwisu Pexel

Boże mój (אֵלִ֣י Ελωι Eloi)

O dziewiątej godzinie zawołał wielkim głosem: Boże mój, Boże mój dla czego opuściłeś mnie? (Mk 15,34)

καὶ τῇ ἐνάτῃ ὥρᾳ ἐβόησεν ὁ Ἰησοῦς φωνῇ μεγάλῃ· ελωι ελωι λεμα σαβαχθανι;

Z wysokości Krzyża rozlega się wielki płacz i wołanie: Boże mój… W języku aramejskim jak i hebrajskim zaimki dzierżawcze „doklejają się” do rzeczowników tworząc w ten sposób jedno słowo. „El” to Bóg a „Eloi” to Boże mój. Podobnie jak powie Maria Magdalena poznawszy Pana: „Rabbuni” – Nauczycielu mój.

W tym wołaniu na Krzyżu Pan Jezus wzywa Boga słowami Psalmu 22, a jednocześnie chce być najbliżej jak to możliwe przy Bogu. Woła w imieniu każdego grzesznika, który przeżywa dramat oddzielenia od Boga, niosąc w sobie bezsilną samotność.

Pomodlę się dziś tylko tak אֵלִ֣י אֵלִ֣י

Ukazywać (δείκνυμι deiknymi)

Odpowiedział im Jezus: liczne dzieła dobre ukazałem wam od Ojca, z powodu którego dzieła Mnie kamienujecie? (J 10, 32)

ἀπεκρίθη αὐτοῖς ὁ Ἰησοῦς· πολλὰ ἔργα καλὰ ἔδειξα ὑμῖν ἐκ τοῦ πατρός· διὰ ποῖον αὐτῶν ἔργον ἐμὲ λιθάζετε;

Piękno i dobro w rękach Jezusa zawsze idą w parze. Dzieła od Ojca są nie na witrynę sklepu lecz dane nam abyśmy widząc je jednocześnie w nich uczestniczyli. Jezus nie robi fajerwerków na pokaz noworoczny, lecz wprowadza każdego, kto do Niego się zbliża, w bliską więź z Ojcem. Tak daleko, że kto widzi Jezusa, to jednocześnie widzi Ojca. Gdy mówi, to słyszymy głos Ojca, gdy płacze, to widzimy łzy Ojca.

O to głównie jest oskarżany: że czyni się równym Bogu. Ale On jest Jedno z Ojcem. I nas chce mieć przy sobie, abyśmy widzieli Chwałę, która nie opada, nie przeterminowuje się.

Mieszkać/przebywać/trwać (μένω)

24.03.2021 r., J 8, 31-42

Ἔλεγεν οὖν ὁ Ἰησοῦς πρὸς τοὺς πεπιστευκότας αὐτῷ Ἰουδαίους, Ἐὰν ὑµεῖς µείνητε ἐν τῷ λόγῳ τῷ ἐµῷ, ἀληθῶς µαθηταί µού ἐστε,

Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziecie trwać w słowie moim, jesteście prawdziwie moimi uczniami.

Żywa wiara w Jezusa wymaga od ucznia nie tylko zawierzenia w Jego słowo i zawierzenia Jego Osobie, ale trwanie w tym słowie. Meno można tłumaczyć też jako „mieszkanie”, „przebywanie”. Wiara w słowo Jezusa jest też synonimem wiary w Jego Osobę, więc trwając/mieszkając/przebywając w Słowie Wcielonym jestem przez Nie kształtowany, poznaję prawdę, że jestem dzieckiem Bożym. 

Słuchać (ἀκούω)

Wiele mam o was mówić i sądzić, ale Ten, który posłał Mnie prawdziwy jest, i Ja to, co usłyszałem od Niego to mówię na świecie. Nie poznali, że o Ojcu im mówił. (J 8,26-27a)

πολλὰ ἔχω περὶ ὑμῶν λαλεῖν καὶ κρίνειν, ἀλλʼ ὁ πέμψας με ἀληθής ἐστιν, κἀγὼ ἃ ἤκουσα παρʼ αὐτοῦ ταῦτα λαλῶ εἰς τὸν κόσμον. οὐκ ἔγνωσαν ὅτι τὸν πατέρα αὐτοῖς ἔλεγεν

Tyle już słuchaliśmy i słyszeliśmy, a może i usłyszeliśmy o słuchaniu, że wydaje się że nic nowego nie usłyszymy. Tymczasem gdy „włączymy” w sercu i umyśle tzw „aktywne słuchanie” okaże się, że prawda jest ciągle zachwycająca. Syn ciągle trwa w nasłuchu. Nieprzerwanie jego serce karmi się słowem Ojca. Dlatego dziś wyraźniej słyszę słowa modlitwy Pana Jezusa:

Uświęć ich w prawdzie. Twoje słowo jest prawdą. (J 17,17)

Uczyńcie wszystko…

Brzask ὄρθρος

Brzaskiem zaś znowu przyszedł do świątyni i wszystek lud przychodził do Jego i usiadłszy nauczał ich (J8,2)

Ὄρθρου δὲ πάλιν παρεγένετο εἰς τὸ ἱερὸν καὶ πᾶς ὁ λαὸς ἤρχετο πρὸς αὐτόν, καὶ καθίσας ἐδίδασκεν αὐτούς.

Przywołana pora dnia to moment przejścia z ciemności do światła, przełamania panowania ciemności. Wstaje słońce. Pora, która przypomina poranek zmartwychwstania, gdy Maria Magdalena szukała Oblubieńca.

Jest to godzina zwycięstwa miłosierdzia nad sądem. Pochwycona w ciemności grzechu zostaje okryta miłosierdziem. Żiemia pod palcami Boga zapamiętuje zapis miłosierdzia. Wypadają z rąk kamienie sądu. Pozostaje na środku Jezus i ocalona córka – kobieta z sercem otulonym światłem. Słychać jej pewne kroki, gdy odchodzi wolna w nowy dzień, w nowe życie.

Świt

Pociągać (ἑλκύω)

I Ja gdy będę wywyższony na ziemię wszystkich pociągnę do siebie (J12,32)

κἀγὼ ἐὰν ὑψωθῶ ἐκ τῆς γῆς, πάντας ἑλκύσω πρὸς ἐμαυτόν.

W stylach wychowania, formacji, edukacji da się zauważyć dwa główne wektory, sposoby działania nauczających. Pierwszy to popychanie, które ma na celu pokonać upór niewiedzy, lenistwo. Ma zmobilizować do pokonywania trudności. Drugi sposób to pociąganie. Ale tu jest pewne ryzyko, że ktoś pójdzie w swoją stronę.

A jednak „grawitacja Krzyża” – miłość największa pociąga wszystkich w całkowitej wolności. Gdyż sama miłość nie byłaby możliwa bez wolności. Nikt nie może przyjść do Mnie jeśli nie pociągnie go Ojciec. (J 6,44)

Ukazać się (φαίνω)

Gdy to wymyślił oto Anioł Pana we śnie ukazał się mu mówiąc: Józefie synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, małżonki twej: W Niej bowiem To (dziecko) poczęte jest z Ducha Świętego (Mt 1,20)

ταῦτα δὲ αὐτοῦ ἐνθυμηθέντος ἰδοὺ ἄγγελος κυρίου κατʼ ὄναρ ἐφάνη αὐτῷ λέγων· Ἰωσὴφ υἱὸς Δαυίδ, μὴ φοβηθῇς παραλαβεῖν ⸀Μαρίαν τὴν γυναῖκά σου· τὸ γὰρ ἐν αὐτῇ γεννηθὲν ἐκ πνεύματός ἐστιν ἁγίου.

To nie zjawa, to nie majak senny. To nie mrzonka, ani autosugestia, która by rozwiązała wszelkie dylematy w głowie Józefa. To jednak prawdziwy Anioł Pana staje się widoczny, poznawalny, realnie obecny. A jednocześnie jest jak światło: wszytko dzięki niemu staje się widoczne.

Zresztą czasownik ten w swojej genealogii związany jest ze słowem ϕῶς fos – światło. Zatem noc Józefa staje się pełna Bożego światła. Oto pierwsze światło kontemplacji w całkowitym ubóstwie i posłuszeństwie. Sam by tego nie wymyślił.