Bark (ὦμος ōmos)

I znalazłszy nakłada na barki swoje radując się. (Łk 15,5)

καὶ εὑρὼν ἐπιτίθησιν ἐπὶ τοὺς ὤμους αὐτοῦ χαίρων.

Et cum invenerit eam, imponit in humeros suos gaudens.

Wybrane słowo pojawia się w NT dwukrotnie. W Ewangelii wg św. Mateusza jest mowa o uczonych w Piśmie i faryzeuszach, którzy nakładają innym na ramiona ciężary nie do uniesienia. (zob. Mt 23,4)

Zdarza się, że jeśli nie mamy innych narzędzi, to na naszych barkach niesiemy ciężary, których nie damy rady utrzymać w rękach. Dobry Pasterz – Chrystus bierze każdego z nas na swoje barki, nie z przymusu, lecz z radością. Z równie wielką miłością przyjmuje krzyż, aby ponieść nasze grzechy na swoich barkach, a nam dać swoje jarzmo służby i brzemię Ewangelii. Brzemiona jedni drugich noście i tak wypełnicie prawo Chrystusowe. (Gal 6,2)

http://www.pixabay.com

Tak, nie (ναί, οὐ nai, u)

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. (Mt 5,37)

ἔστω δὲ ὁ λόγος ὑμῶν ναὶ ναί, οὒ οὔ· τὸ δὲ περισσὸν τούτων ἐκ τοῦ πονηροῦ ἐστιν.

Sit autem sermo vester, est, est: non, non: quod autem his abundantius est, a malo est.

Przecież jest to absolutnie genialna rada. W życiu chodzi właśnie o to, aby dobrze używać tych dwóch słów: “tak” i “nie”. To jest cała sztuka życia. Panu Bogu, szacunkowi, Ojczyźnie, rodzinie, osobie – tak, Złemu – nie; życiu – tak, śmierci – nie; prawdzie – tak, kłamstwu – nie; przyjaźni – tak, wrogości – nie.
Tak, czy nie?

Stawać się (γίνομαι ginomai)

Tak, mówię wam: zanim niebo i ziemia nie przeminie, nie zginie z Prawa nawet jedno jota, nawet jeden rożek litery, aż wszystko się stanie. Mt 5, 18

ἀμὴν γὰρ λέγω ὑμῖν· ἕως ἂν παρέλθῃ ὁ οὐρανὸς καὶ ἡ γῆ, ἰῶτα ἓν ἢ μία κεραία οὐ μὴ παρέλθῃ ἀπὸ τοῦ νόμου, ἕως ἂν πάντα γένηται.

Amen quippe dico vobis: Donec transeat caelum et terra, iota unum aut unus apex non praeteribit a Lege, donec omnia fiant

Jak zwykle w przestrzeganiu prawa nie chodzi o samo jego przestrzeganie dla przestrzegania. Prawo Boże wypełniam ze względu na Tego, kto je nadał, żeby mi się lepiej żyło, bo przecież Bóg wie lepiej. Od Zesłania Ducha Świętego mam w sobie Nowe Prawo, służące nie tylko mi, ale całej wspólnocie – to relacja z Nim we własnej osobie.

Pixabay.com

Utracić smak (μωραίνω mōrainō)

Wy jesteście solą ziemi, jeśliby sól utraciła smak, czym ją posolić? Na nic nie ma już siły, jeśli tylko wyrzucona na zewnątrz być podeptaną przez ludzi. (Mt 5,13)

Ὑμεῖς ἐστε τὸ ἅλας τῆς γῆς· ἐὰν δὲ τὸ ἅλας μωρανθῇ, ἐν τίνι ἁλισθήσεται; εἰς οὐδὲν ἰσχύει ἔτι εἰ μὴ βληθὲν ἔξω καταπατεῖσθαι ὑπὸ τῶν ἀνθρώπων.

Vos estis sal terræ. Quod si sal evanuerit, in quo salietur? ad nihilum valet ultra, nisi ut mittatur foras, et conculcetur ab hominibus.

Dosłowność wypowiedzi Pana Jezusa odsłania też dosadność pouczenia. Wybrany czasownik używany jest w NT na określenie głupiego postępowania lub dowiedzenie, że coś jest głupie. Jeśli więc sól ma zwietrzeć – zgłupieć to znaczy, że sama w sobie jest symbolem mądrości ewangelicznej.

Pewnym zaskoczeniem jest również to, że św. Łukasz opisując ostatni wspólny posiłek z uczniami, w dniu wniebowstąpienia Pana Jezusa, użył ciekawej formuły pisząc: Jedząc wspólnie sól nakazał im od Jerozolimy nie oddalać się… (Dz 1,4). Wskazuje to na przygotowanie do przyjęcia darów Ducha Świętego, który przez swoją mądrość bierze w posiadanie nasz ludzki intelekt i nieustanie chce prowadzić drogami światła.

Skłonić (κλίνω klinō)

Gdy więc wziął ocet Jezus powiedział: “Dokonane jest”. I skłoniwszy głowę wydał ducha. (J 19,30)

ὅτε οὖν ἔλαβεν τὸ ὄξος ὁ Ἰησοῦς εἶπεν· τετέλεσται, καὶ κλίνας τὴν κεφαλὴν παρέδωκεν τὸ πνεῦμα.

Cum ergo accepisset Iesus acetum, dixit: Consummatum est. Et inclinato capite tradidit spiritum.

W tym jednym zdaniu św. Jan zatrzymał trzy gesty Pana Jezusa: przyjęcie octu, skłon głowy i wydanie ostatniego tchnienia. Przyjął skwaśniałe wino od ludzi a sam dał nam nowe wino, dobre aż do tej pory (zob. J 2,10). Skłon głowy może oznaczać powierzenie się Ojcu. Warto wrócić tu na chwilę do Ewangelii św. Łukasza, do rozdziału 9. Tam pod koniec znajdziemy wyznanie wobec chętnego naśladowcy, którzy chce iść za Jezusem, że On sam nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł skłonić. Kiedyś, jako dziecko, odpoczywał w objęciach Matki i św. Józefa. Teraz jedyne miejsce oparcia jest poza tym światem. Jest nim ostatecznie ramię Ojca. Jest to też “miejsce” dla nas, gdy oddamy ostatnie tchnienie.

Duch (רוּחַ rûaḥ)

Stwarzasz je, gdy ślesz swego Ducha i odnawiasz oblicze ziemi. (Ps 104,30)

תְּשַׁלַּ֣ח ר֭וּחֲךָ יִבָּרֵא֑וּן וּ֝תְחַדֵּ֗שׁ פְּנֵ֣י אֲדָמָֽה

Emittes spiritum tuum, et creabuntur, et renovabis faciem terrae.

Duch (רוּחַ rûaḥ) – jest rzeczownikiem odczasownikowym, oznaczającym czynność „dmuchania”, czy też „tchnienia” wiatru. W konsekwencji może znaczyć podmuch lub oddech, jako oznakę życia i siły życia: ktoś może oddychać, może też odetchnąć, to znaczy doznać ulgi. W Starym i Nowym Testamencie jest to ważny termin pod kątem teologicznym, który w różnych tekstach i epokach jest używany w różny sposób. Ducha nie można dotknąć, można „usłyszeć Jego głos” lub „odczuć Jego obecność”, ale nie wiadomo „skąd przychodzi i dokąd idzie” (J 3,8). Zawsze działa poprzez jakąś osobę, biorąc ją w posiadanie i przemieniając ją. Rûaḥ może być także wyrazem świadomości człowieka, która czasami zostaje opanowana przez siłę zewnętrzną.

W Starym Testamencie Duch Boży nie jest jeszcze objawiony jako osoba, ale jako siła Boga, która zdolna jest przemienić osobę i uzdolnić ją do czynienia rzeczy niezwykłych. Celem Jego działania jest utwierdzenie ludu izraelskiego w jego powołaniu, aby mógł stawać się sługą i partnerem w relacji z Bogiem. W ST istnieje również idea powszechnego wylania ducha prorockiego, która prawdopodobnie wypływa z mów proroka Jeremiasza o Nowym Przymierzu (Jer 31,31-34). Będzie ono opierało się na poznaniu YHWH i na posłuszeństwie: „Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem” (w. 33). Podobnie mówi prorok Ezechiel: „Dam im jedno serce i wniosę nowego ducha do ich wnętrza. Z ciała ich usunę serce kamienne, a dam im serce z ciała” (Ez 11,19).

http://www.pixabay.com

Świadectwo (μαρτυρία martyria)

Ten właśnie uczeń daje świadectwo o tych sprawach, i on je opisał. A wiemy, że świadectwo jego jest prawdziwe. (J 21,24)

Οὗτός ἐστιν ὁ μαθητὴς ὁ μαρτυρῶν περὶ τούτων καὶ ὁ γράψας ταῦτα, καὶ οἴδαμεν ὅτι ἀληθὴς αὐτοῦ ἡ μαρτυρία ἐστίν.

Hic est discipulus ille, qui testimonium perhibet de his, et scripsit hæc: et scimus, quia verum est testimonium eius.

Świadectwo, o którym dziś mowa, to innymi słowy prawdomówne i szczere zeznanie, nieukrywany dowód, prawdziwe potwierdzenie. Świadectwo to prawdziwy dokument, dowód faktycznego stanu rzeczy. Na przykład świadectwo ucznia na koniec roku szkolnego potwierdza poziom zdobytej wiedzy i włożonego wysiłku w ciągu roku.

Ciekawostką jest fakt, że greckie słowo martyria znaczy nie tylko świadectwo ale też męczeństwo. Kończy się rok szkolny. Uczeń, rodzice i nauczyciele wiedzą dobrze, że trzeba się namęczyć, aby końcowe świadectwo było jak najlepsze.

Ewangelista Jan często używa słowa świadectwo. Świadectwo o prawdziwym życiu daje Bóg Ojciec, Jezus Chrystus, przynosi je Jan Chrzciciel, głosi je umiłowany uczeń, ale też składają je fałszywi świadkowie. Ci ostatni robią to lekkomyślnie, bez wysiłku, fałszywie. Włożony zaś trud, wysiłek, ofiara, aby życie było prawdziwe, najlepiej świadczy o nas i o naszym Panu – Świadku prawdomównym, którego naśladujemy i wyznajemy.

http://www.pixabay.com

Zniszczenie (ἀπώλεια apōleia)

Gdy byłem z nimi, ja ich zachowywałem w imieniu Twoim, które mi dałeś, i ustrzegłem ich. Żaden z nich nie zginął — z wyjątkiem owego syna zniszczenia — i tak wypełniło się Pismo. J 17, 12

ὅτε ἤμην μετ᾽ αὐτῶν ἐγὼ ἐτήρουν αὐτοὺς ἐν τῷ ὀνόματί σου ᾧ δέδωκάς μοι, καὶ ἐφύλαξα, καὶ οὐδεὶς ἐξ αὐτῶν ἀπώλετο εἰ μὴ ὁ υἱὸς τῆς ἀπωλείας, ἵνα ἡ γραφὴ πληρωθῇ.

Cum essem cum eis, ego servabam eos in nomine tuo. Quos dedisti mihi, custodivi: et nemo ex eis periit, nisi filius perditionis, ut Scriptura impleatur.

Często pierwszą myślą po usłyszeniu tego wersetu jest skojarzenie syna zniszczenia (czy zatracenia jak podaje BT) z Judaszem. Niewątpliwie ten termin jest związany z jego osobą i, nie można o tym zapominać, z osobą diabła/szatana. W swoim komentarzu Fausti podaje, że obydwaj – i Judasz, i szatan – są przedmiotami Bożej miłości, że całe Pismo Święte jest poszukiwaniem syna, który się zgubił (apollumi, por. Łk 15, 32). Diabeł jako duchowy byt podjął decyzję, której nie zmieni – odrzucił na zawsze Nieskończoną Miłość. Co do Judasza – dla niego droga zbawienia nie jest zamknięta. Jego zbawienie pozostaje tajemnicą znaną tylko Bogu, który przenika serca i sumienia.

Pośpiech (σπουδή spudē)

Powstawszy zaś Maryja w tych dniach wyruszyła w górzystą krainę z pośpiechem do miasta Judy. (Łk 1,39)

Ἀναστᾶσα δὲ Μαριὰμ ἐν ταῖς ἡμέραις ταύταις ἐπορεύθη εἰς τὴν ὀρεινὴν μετὰ σπουδῆς εἰς πόλιν Ἰούδα.

Exurgens autem Maria in diebus illis abiit in montana cum festinatione, in civitatem Iuda.

Pośpiech nie jedno ma źródło. Jest taki, który rodzi chaos i zamieszanie, gdy zaczyna brakować czasu. Jest taki, który wnosi radość życia, gdyż wypływa z miłości. Co do pierwszego, to można przywołać słowa Apokalipsy św. Jana, opisujące rozgorączkowanie diabła: Biada ziemi i biada morzu – bo zstąpił do was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu (Ap 12,12). Co ciekawe, za chwilę, dwa wersety dalej czytamy o Niewieście, która jest karmiona przez czas i czasy, i połowę czasu.

Drugi rodzaj pośpiechu widzimy w drodze Maryi, która niesie Słowo, idzie z miłością. Spotkanie w domu Zachariasza jest przepełnione radością.

Festina lente – śpiesz się powoli. Śpiesz się świadomie “po-woli”, nie “po emocjach”.

Kościół Nawiedzenia w Ein Karem (autor zdjęcia: De Deror avi – Trabajo propio, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5110017)

Wiedzieć (οἶδα oida)

Teraz wiemy, że wiesz wszystko i nie masz potrzeby, aby ktoś Ciebie pytał: w tym wierzymy, że od Boga wyszedłeś. (J 16,30)

νῦν οἴδαμεν ὅτι οἶδας πάντα καὶ οὐ χρείαν ἔχεις ἵνα τίς σε ἐρωτᾷ· ἐν τούτῳ πιστεύομεν ὅτι ἀπὸ θεοῦ ἐξῆλθες.

Nunc scimus quia scis omnia, et non opus est tibi, ut quis te interroget; in hoc credimus quia a Deo existi.

Obok siebie dziś w tekście są dwa poznania. Choć użyty jest ten sam czasownik, to jednak inne jest poznanie uczniów, a inne poznanie Pana. On wie wszystko. Oni przynajmniej wiedzą to, że On wie wszystko. Wiedza, o której tu mowa nie jest wiedzą książkową, filozoficzną. Raczej jest to poznanie, które można nazwać mądrością. Jedną z cech mądrości jest widzenie wydarzeń, historii, w świetle źródła i świetle celu. Skąd coś pochodzi i jaki ma cel. Taka mądrość pochodzi od Ducha Świętego, który wieje, gdzie chce. On wie, skąd wieje i dokąd podąża. (zob. J 3,8)

http://www.pexels.com