W was (ἐντὸς ὑμῶν entos hymon)

Nie będą mówili: Jest tutaj, albo: Jest tam. Królestwo Boże jest bowiem w was. (Łk 17,21)

οὐδὲ ἐροῦσιν· Ἰδοὺ ὧδε ἤ· Ἐκεῖ· ἰδοὺ γὰρ ἡ βασιλεία τοῦ θεοῦ ἐντὸς ὑμῶν ἐστιν.

Było już wiele prób zbudowania raju na ziemi i jakoś zawsze historia pokazywała, że to Bóg jest Bogiem, a człowiek nigdy na Jego miejsce nie wejdzie. Chrystus dziś nam każe poszukiwać Królestwa w nas ἐντὸς ὑμῶν (entos hymon – w was). Tak jak każdą zmianę należy zaczynać od siebie, tak poszukiwanie łaski również.

źródło: pixabay.com

Ten, ów (οὗτος hutos)

Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi. (Łk 15,2)

καὶ διεγόγγυζον οἵ τε Φαρισαῖοι καὶ οἱ γραμματεῖς λέγοντες ὅτι Οὗτος ἁμαρτωλοὺς προσδέχεται καὶ συνεσθίει αὐτοῖς.

W dzisiejszej Ewangelii spotykamy się z nie lada skandalem. Tryptyk miłosierdzia zostaje rozbity, choć 15. rozdział pierwszego tomu dzieła Łukasza, nie powinien być rozdzielany. Cóż… Już na samym początku jesteśmy świadkami, jak faryzeusze i uczeni w Piśmie z pogardą i złością odnoszą się do Jezusa. Objawia się to w stwierdzeniu: Οὗτος ἁμαρτωλοὺς προσδέχεται καὶ συνεσθίει αὐτοῖς (Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi). Podobną wypowiedź znajdujemy pod koniec rozdziału, gdy starszy syn mówi o swoim bracie: ὅτε δὲ ὁ υἱός σου οὗτος ὁ καταφαγών σου τὸν βίον μετὰ πορνῶν ἦλθεν, ἔθυσας αὐτῷ τὸν σιτευτὸν μόσχον (A gdy wrócił ten twój syn, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, zabiłeś dla niego tłuste cielę). Zaimek wskazujący οὗτος (ten, ów) jest dziś wykorzystany, aby oburzyć się, jednocześnie okazując pogardę. Zarówno antagoniści Jezusa, jak i brat z przypowieści, używają go z wielkim wyrzutem. Może w końcu trzeba nam uznać mądrość Bożą, że On kocha grzeszników i nie ma pogardy dla żadnego, absolutnie żadnego, człowieka, a Jego myśli, nie są myślami naszymi?

źródło: pixabay.com

Przypowieść (παραβολη parabolē)

Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich. (Łk 14,7)

Ἔλεγεν δὲ πρὸς τοὺς κεκλημένους παραβολήν, ἐπέχων πῶς τὰς πρωτοκλισίας ἐξελέγοντο, λέγων πρὸς αὐτούς·

Przypowieść oznacza przykład, porównanie. Pan Jezus nie nudził suchym wykładem. Mówił przykładami, porównaniami i sam był przykładem tego, co mówił. Przypominam sobie taką historię, a było to w Pradze. Pewien karmelita głosił konferencję. Wśród słuchaczy siedziała starsza pani. Wyglądała skromnie, była szczuplutka i nie było wiadomo, czy słucha, czy też drzemie. W pewnym momencie podniosła głowę, spojrzała na mówiącego i powiedziała: „Ojcze, jest to dobre, co ojciec mówi, ale trzeba to okrasić jakimś dowcipem”.
Przy bacznej obserwacji, przykładów i nam nie zabraknie. Wystarczy ująć je w słowa i czerpać z nich naukę, mądrość i uśmiech.

Zdrajca (προδότης prodotēs)

Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą. (Łk 6,16)

(…) καὶ Ἰούδαν Ἰακώβου καὶ Ἰούδαν Ἰσκαριὼθ ὃς ἐγένετο προδότης.

Duch Boży faktycznie wieje, jak chce. Wczoraj w Ewangelii mogliśmy usłyszeć zachętę do zawalczenia o wchodzenie właściwymi drzwiami (Ἀγωνίζεσθε εἰσελθεῖν διὰ τῆς στενῆς θύρας)/Łk 13,24a/, a dziś możemy zobaczyć, do czego prowadzi poddanie się w zmaganiu. Słowo προδότης, którego używa autor Ewangelii opisując Judasza, oznacza zdrajcę, jednak jego dosłowne znaczenie bierze się z πρό i δίδωμι, co wskazuje na danie pierwszeństwa czemuś, czy komuś innemu (np. poddanie się w czyjeś /wrogie/ ręce). Zawiedzione nadzieje mogą mieć różne źródła i konsekwencje. Nie zawsze prowadzą do otwartego sprzeciwu wobec Boga. Zwłaszcza dziś warto zapytać o kondycję Kościoła i odróżnić ludzi zawiedzionych od tych, którzy spychają Boga na oddalone miejsce swego życia. Może godziwym byłoby spełnić pragnienie Jezusa z 17. rozdziału Ewangelii Jana i porzucić korporacyjną wizję Kościoła, w której miejscowa wspólnota, niejednokrotnie, staje się czyimś prywatnym folwarkiem?

źródło:pixabay.com

Zdumiewać się (ἐκπλήσσω ekplēssō)

I byli zdumieni na naukę Jego, gdyż w mocy było Słowo Jego. (Łk 4,32)

καὶ ἐξεπλήσσοντο ἐπὶ τῇ διδαχῇ αὐτοῦ, ὅτι ἐν ἐξουσίᾳ ἦν ὁ λόγος αὐτοῦ.

Zdziwienie, zdumienie, przez Greków było uważane za początek filozofii. Zdumienie jest stanem, który może prowadzić do poszukiwania sensu, znaczenia tego, co się widzi, słyszy lub skłonić do wątpliwości, zaniechania. Podobnie dzieje się w przypadku reakcji na Słowo Jezusa. Mieszkańcy Nazaretu też byli zdumieni Słowem, lecz Je odrzucili. Mieszkańcy Kafarnaum pozostają w mocy Słowa, przyjmują Je. Zdumienie jest momentem granicznym: albo pójdę w stronę wiary w moc Słowa Bożego albo zacznę Je lekceważyć.

Istnieje jeszcze jedno „meta-pytanie”: Czy Ewangelia mnie zdumiewa, czy daję się pociągnąć w stronę światła, które niesie? Czy nie zawężam odbioru Słowa Bożego tylko do obszaru, który jest moim własnym wyobrażeniem o Nim, lub czy tekst nie staje się tylko pretekstem do tego, by nie wyjść poza własne myśli? (por. Benedykt XVI, Verbum Domini 87).

Zdjęcie autorstwa Andrea Piacquadio z Pexels

Dziś (σήμερον sēmeron)

Zaczął zaś mówić do nich, że: Dzisiaj wypełnione zostało Pismo to w uszach waszych. (Łk 4,21)

ἤρξατο δὲ λέγειν πρὸς αὐτοὺς ὅτι σήμερον πεπλήρωται ἡ γραφὴ αὕτη ἐν τοῖς ὠσὶν ὑμῶν.

Z perspektywy ludzkiego doświadczenia jest tylko dziś. Wczoraj było, jutro będzie. Nasze dziś jest umocowane w każdej aktualnej chwili. Z perspektywy Bożej, cały ludzki czas jest zawarty w Boskim „teraz”. Odwieczne Słowo Boga dziś wypełnia się w uszach, sercach i życiu tych, którzy Je przyjmują. Tu zostaje nam odsłonięta tajemnica zbawienia. Mesjasz przychodzi i ogłasza dziś rok łaski. Każdy dzień roku staje się chwilą, gdy Bóg zbawia, tzn. uwalnia, uzdrawia, błogosławi, otwiera oczy. Dziś ma dla mnie i dla Ciebie dobrą nowinę – Ewangelię Życia, Ewangelię Zbawienia.

Dziś tak wiele może się wydarzyć w promieniach łaski, w strumieniach Miłosierdzia.

Przykazanie (מִצְוָה miṣwāh)

Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji. (Mk 7,8)

Przykazanie (מִצְוָה miṣwāh) – słowo to w języku hebrajskim oznacza również nakaz lub polecenie związane także z wolą i autorytetem Boga. Pochodzi od czasownika צוה ṣwh, polecić, zlecić, zarządzić. W Biblii hebrajskiej miṣwāh występuje często z innymi słowami wyrażającymi Autorytet, jak na przykład tôrāh (nauka, pouczenie, wskazówka, Prawo) czy mišpāt (wyrok, sąd, prawo, obowiązek).

Znaczącym jest, że kiedy w Biblii mówi się o zachowywaniu przykazania używa się najczęściej czasownika שׁמר šāmar, który znaczy troszczyć się, strzec, pielęgnować, ale także czasownika שׁמע šāma‘- słuchać, który wskazuje na relację do wypowiedzianego i usłyszanego słowa (דָּבָר dābār). W sytuacji niezachowywania przykazania mówi się zatem o nie strzeżeniu i nie słuchaniu, ale używa się też innych słów, jak na przykład zboczyć czy oddalić się albo przekroczyć czy złamać przykazania (jak wtedy, kiedy zostaje złamana umowa). Poza tym, o przykazaniu można zapomnieć, zaniedbać je lub je zlekceważyć czy pogardzić nim. Stąd słowa Boga mają być wyciśnięte w świadomości każdego pokolenia: Nauczcie ich wasze dzieci, powtarzając je im, gdy przebywacie w domu, gdy idziecie drogą, gdy kładziecie się i wstajecie. Napiszesz je na odrzwiach swojego domu i na swoich bramach (Pwt 11,19-20). Przede wszystkim jednak, jak poucza Mojżesz w dzisiejszym, pierwszym czytaniu z Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 4), do nakazów Pana nic nie można dodać ani nic nie można z nich ująć, ale należy troszczyć się o nie i wypełniać je.

Niesamowitym wydaje się, że jak donosi Jezus w dzisiejszej Ewangelii, za pieczołowitym zachowywaniem przepisów i zasad, które miałyby wskazywać na troszczenie się o przykazania i słowo Pana, tak naprawdę może kryć się nawet nie niewierność czy zaniedbanie przykazań, ale sprytnie zakamuflowana operacja obalenia nakazów Pana i postawienia w ich miejsce własnych zasad i przekonań. Choćby były one poparte najstarszą tradycją i najgłębszym przyzwyczajeniem ludzkim, nigdy jednak nie posiądą Jego autorytetu. Jezus, demaskując takie zachowanie, nie tylko, podobnie jak prorok Izajasz, uznaje je za religijną przewrotność, ale też, w tym konkretnym przypadku zasad dotyczących rytualnej czystości, za szczyt głupoty i brak inteligencji, dlatego mówi: I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że to, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym, bo nie wchodzi do serca, ale do żołądka… (Mk 7,18-19).

Przekazać (παραδίδωμι paradidōmi)

Podobnie też jest z Królestwem Niebieskim, jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. (Mt 25,14)

Ὥσπερ γὰρ ἄνθρωπος ἀποδημῶν ἐκάλεσεν τοὺς ἰδίους δούλους καὶ παρέδωκεν αὐτοῖς τὰ ὑπάρχοντα αὐτοῦ.

Można przekazać majątek, albo długi. Można też nic nie przekazać. Otrzymane talenty można pomnażać, bądź też zakopać w ziemi. Pomnażanie, które ze swej natury jest najpiękniejszą cechą życia, potrzebuje gestu przekazywania, dawania, rozdawania, inwestowania, a nawet ryzyka. Nie można, w nieskończoność, w spoconej garści dusić otrzymanego pieniążka talentu. Bóg z wielkim gestem przekazał nam całą Swoją własność i ucieszy się z każdego podobnego, choćby najmniejszego, naszego gestu.

Co mnie, co tobie (Τί ἐμοὶ καὶ σοί ti emoi kai soi)

Jezus odpowiedział: „Kobieto, czy to należy do Mnie lub do ciebie? Jeszcze nie nadeszła Moja godzina”. (J 2,4)

καὶ λέγει αὐτῇ ὁ Ἰησοῦς· Τί ἐμοὶ καὶ σοί, γύναι; οὔπω ἥκει ἡ ὥρα μου.

Kiedy Maryja sugeruje Jezusowi, że mógłby pomóc ludziom, słyszy stwierdzenie, które św. Jan ujął: co mnie, a co Tobie, kobieto. Mogłoby się wydawać, że jest to dość niegrzeczne i pozbawione współczucia. Jednak taka prowokacyjna odpowiedź pozwala wybrać. Maryja z powodzeniem mogła uznać, że skoro to Bóg, to pewnie lepiej wie i nie ma co się angażować. Jednak, i to Bogu dzięki, była nieustępliwa. Niejednokrotnie na kartach Ewangelii można przekonać się, że Chrystus zmusza nas niejako do przejścia nad utartą religijną konwencją. Warto zatem pójść za przykładem Maryi i na wątpliwość Boga w jakiejkolwiek sprawie, odpowiedzieć, że zarówno mi, jak i Tobie, wiele do tego

źródło: http://www.jasnagora.com.pl/403,402,artykul,Cudowny_Obraz_MBJ.aspx

Uczony w Piśmie (γραμματεύς grammateus)

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. (Mt 23,27)

οὐαὶ ὑμῖν γραμματεῖς καὶ Φαρισαῖοι ὑποκριταί ὅτι παρομοιάζετε τάφοις κεκονιαμένοις οἵτινες ἔξωθεν μὲν φαίνονται ὡραῖοι ἔσωθεν δὲ γέμουσιν ὀστέων νεκρῶν καὶ πάσης ἀκαθαρσίας.

Uczeni w Piśmie i faryzeusze przypominają dziekana Zajączka z filmu „Chłopaki nie płaczą”: „Taka pobłażliwość względem studentów jest niedopuszczalna. Gotowi pomyśleć, że my tu jesteśmy dla nich„. Kiedy Prawo jest pozbawione Ducha, wtedy od człowieka ważniejsze jest przestrzeganie przepisu, bez względu na okoliczności, czy cel. Później może być jeszcze gorzej, bo w pewnym momencie już nie potrzebuję Prawa – sam wiem, co jest (z pozoru) słuszne i poprawne. Zupełne odwrócenie Modlitwy Pańskiej. Moja wola, nie Twoja.