Stać (ἵστημι)

Τῇ ἐπαύριον πάλιν εἱστήκει ὁ Ἰωάννης καὶ ἐκ τῶν μαθητῶν αὐτοῦ δύο.

Nazajutrz znowu stał Jan i z uczniów jego dwóch (J1,35)

Stabat Joannes – bardzo to przypomina Stabat Mater pod Krzyżem. Jan stoi na pustyni. Oddaje swoich uczniów Temu, który bierze, gładzi grzech świata. Jan doświadcza zubożenia ale nie materialnego lecz duchowego. Ono staje się miejscem płodności kontemplacji. Z jego spojrzenia na Jezusa, które już nie jest przelotnym zerkaniem, lecz przypatrywaniem się Barankowi, rodzi się powołanie dwóch uczniów. Jan pewnie sam by pobiegł za Nim. Lecz zostaje bo ma się umniejszać, nie zasłaniać sobą Jezusa.

Św. Janie módl się za nami abyśmy mieli siłę i odwagę być ubogimi ze względu na pierwszeństwo Jezusa. Uproś nam łaskę widzenia Baranka w codzienności, gdy przechodzi naszymi drogami, abyśmy się z Nim nie minęli obojętni a raczej pragnęli Go poznać gdzie mieszka.

Przemyślenia (τὰ διανοήματα)

αὐτὸς δὲ εἰδὼς αὐτῶν τὰ διανοήματα εἶπεν αὐτοῖς

On zaś poznając ich przemyślenia powiedział im…

Znane jest powiedzenie: „Myślenie nie znosi pustki” które jest chyba parafrazą stwierdzenia, że natura nie znosi pustki. Inaczej mówiąc ciągle mamy jakieś przemyślenia, pomysły, wewnętrzne opinie, nastawienia. Nawet w nocy nasz mózg pozostaje aktywny, o czym świadczą senne marzenia. Nie wszystkie te aktywności są po jasnej stronie życia. Dlatego trzeba je konfrontować z Prawdą, ze Słowem pełnym życia i Ducha Świętego.

Pan Jezus zna meandry naszych przemyśleń. Ta wiedza nam nie zagraża. Wręcz przeciwnie, chroni przed uwikłaniem w podejrzliwość, niezdrowe szukanie sensacji, wymiata bałagan, wprowadza pokój. Czyni to „Palcem Bożym” – to kolejny obraz Ducha Świętego w ewangelii św. Łukasza.