Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. (Mk 3,9)
καὶ εἶπεν τοῖς μαθηταῖς αὐτοῦ ἵνα πλοιάριον προσκαρτερῇ αὐτῷ διὰ τὸν ὄχλον ἵνα μὴ θλίβωσιν αὐτόν.
et dixit discipulis suis ut navicula sibi deserviret propter turbam ne conprimerent eum.
Pan Bóg, żeby móc dobrze działać, potrzebuje przestrzeni. W dzisiejszej Ewangelii ludzie wręcz na Jezusa napierają (θλίβω), co jest zrozumiałe, gdyż chcą być najbliżej Niego. Jednak Zbawiciel nie jest tylko uzdrowicielem, ale jak najbardziej Osobą, która chce z nami także komunikować, a nie tylko polepszać byt. Podczas naszych modlitw także możemy na Pana napierać naszym wielomówstwem, wówczas trudno oczekiwać, żeby On sam zmieścił się ze swym słowem pomiędzy kolejną dziesiątką, litanią, czy koronką. Czasami niegadanie z naszej strony jest najlepszą drogą komunikacji z Bogiem.
