Surowo upomnieć (ἐμβριμάομαι)

Ewangelia św. Marka jest najstarszą w kanonie Ewangelii. Istnieje zdecydowana zgodność, że w dużej mierze są to spisane pamiętniki świętego Piotra. Jedną z jej cech jest ukazanie Jezusa jako człowieka z krwi i kości, Który doświadcza też różnych emocji.
W dzisiejszej perykopie mamy doskonałą okazję przyjrzeć się reakcjom Chrystusa. Pierwsze jest wzruszenie (σπλαγχνίζομαι), czyli dosłownie poruszenie wnętrzności. Drugą jest surowe przykazanie-ἐμβριμάομαι, co dosłownie znaczy…fuknąć jak koń. Może być to dla nas zadziwiające, że Jezus reaguje w ten sposób, ale też ukazuje różnorodność i ludzkie bogactwo w osobie Chrystusa. Dziś może warto zdać sobie sprawę z tego, że Bóg też Człowiek.

Źródło: https://m.facebook.com/sanktuariumsierpc/photos/a.666454760162925/1833344633473926/?type=3&source=54

Słuchać (ἀκούω)

Arystoteles powiedział: Nie ma nic w umyśle, czego by przedtem nie było w zmysłach. Dzisiejsze mateuszowe podsumowanie perykopy staje się jakby odzwierciedleniem tych słów Stagiryty. Apostoł podkreśla, że wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Słowo ἀκοή pochodzi od ἀκούω, co znaczy słuchać/słyszeć. Zanim pojmiemy co Bóg chce nam przekazać, musimy najpierw powierzyć Jemu swoje zmysły. Dokarmić je Bożymi rzeczami. Przecież nie bez znaczenia jest to czym się odżywiamy, na co patrzymy i czego słuchamy.

Źródło: pixabay.com

Rozbić namiot (σκηνόω)

Καὶ ὁ λόγος σὰρξ ἐγένετο καὶ ἐσκήνωσεν ἐν ἡμῖν, καὶ ἐθεασάμεθα τὴν δόξαν αὐτοῦ, δόξαν ὡς μονογενοῦς παρὰ πατρός, πλήρης χάριτος καὶ ἀληθείας.

Bóg od początku stworzenia świata ukazuje się człowiekowi jako Ten, który chce być obecny pośród swojego ludu. W ogrodzie Eden przechadza się w porze powiewu wiatru, z Izraelem jest obecny w Namiocie Spotkania (poza obozem jak w Księdze Wyjścia, bądź pośrodku jak w Księdze Liczb), a w czasach ostatecznych jako Bóg-Człowiek między nami. Słowo ἐσκήνωσεν pochodzi od σκηνόω, co znaczy dosłownie rozbić namiot. Bez wątpienia jest to nawiązanie do wyjścia z Egiptu i trwania Boga pośród ludu. Jezus stał się nowym Przybytkiem, a jednocześnie zamieszkuje w nas. Dobrze jest wchodzić do tej tajemniczej przestrzeni jaką każdy człowiek ma w sobie. Przestrzeni obecności Boga, gdzie w Świętym Świętych czeka Ten, który może odmienić nasze serce i napełnić je światłością tak, jak uczynił to z Mojżeszem.

Źródło: pixabay.com

Wypełnić (πλήθω)

W dniu, w którym dobiega końca okres Adwentu, zostaje nam przedstawiona postać Zachariasza, który napełniony Duchem Świętym, wypowiada hymn uwielbienia Boga dotrzymującego swoich obietnic. Słowo επλήσθη występujące w tekście, pochodzi od πλήθω i oznacza wypełnienie do maksimum. Ów starzec daje doskonały przykład, że pozwolenie Bogu na działanie w pełni, zawsze skutkuje modlitwą uwielbienia. W czasie, gdy szukamy w domach prezentów, porządku, albo świętego spokoju, warto zajrzeć do swojego wnętrza i odnaleźć najważniejsze – działającego w nas Ducha Świętego.

Źródło: https://www.nasa.gov/feature/the-great-conjunction-of-jupiter-and-saturn

DaWiD (ד‎ו‎ד‎)

Dzisiejszą perykopę możemy postrzegać niczym książkę telefoniczną – akcji nie za dużo, ale za to ile bohaterów! Jednak, gdy przyjrzymy się dokładniej, to możemy poczuć się iście po królewsku, w myśl Prz 25,2: Chwałą Boga jest rzecz ukrywać, a chwałą królów – badać ją (za Biblią Paulistów). Otóż święty Mateusz ukazuje tutaj cały kunszt gematrii. Pokolenie w Biblii, to ok. 40 lat. Czternaście pokoleń zatem to będzie lat 560. I do tej pory wszystko jest jasne. Problem zaczyna się w poszczególnych etapach genealogii. Między Abrahamem, a Dawidem jest ok. 900 lat (i tu jest ponad 14 pokoleń), między Dawidem, a Niewolą Babilońską ok. 400 lat, a między Niewolą, a Chrystusem 538…tu się nic nie zgadza! Tym bardziej zadziwia dlaczego Mateusz z takim uporem powtarza owo 14 pokoleń? Warto pamiętać, że literami posługiwano się także w zapisie liczb, zatem chcąc zapisać 14 można się posłużyć choćby trzema cyframi (a w sumie to 2;): 4, 6, 4. W języku hebrajskim: ד‎, ו‎, ד‎. Jednocześnie otrzymujemy napis DVD, który jest imieniem DaViD. Mateusz trzykrotnie powtarza Narodowi Bożego Wybrania, że nie muszą oczekiwać na Syna Dawida, bo ten już przyszedł w Jezusie. Prośmy Ducha Świętego, by nam ukazywał to, co w Słowie Bożym ukryte, abyśmy faktycznie stali się bardziej szlachetni i królewscy, jak sugeruje nam to Księga Przysłów.

Źródło: https://liturgy.co.nz/matthew-in-slow-motion-11

Działać z siłą (βίαζομαι)

Możemy być dzisiaj zdziwieni, że Pan Jezus mówi o tym, że to ludzie gwaltowni zdobywają Królestwo Niebieskie. Słowo βίαζομαι, zostaje użyte tylko dwukrotnie w Nowym Testamencie i za każdym razem w pozytywny sposób. W tym znaczeniu βίαζομαι oznacza działać z siłą według swojej motywacji, tak, jakby nikt nas nie musiał instruować, co mamy robić. Dobrze jest dziś popatrzeć na swoją relację z Bogiem. Na ile jest ona czymś wynikającym z tradycji, a na ile wynika z wewnętrznych pragnień.

Źródło:pixabay.com

Człowiek roztropny (ἀνήρ φρόνιμος)

W pallotyńskich modlitwach przed rozmyślaniem znajdujemy takie słowa: Święty Wincenty Pallotti zachęca nas, abyśmy oddychali Bogiem, znajdowali Boga we wszystkim, ukazywali Boga innym, promieniowali obecnością Bożą. Czytając powyższe zdanie, zwłaszcza fragment o oddychaniu Bogiem, można się pokusić o zapędy panteistyczne, konotacje dalekowschodniej medytacji, bądź, ewentualnie, zachętę do Modlitwy Jezusowej. Kiedy jednak popatrzmy na dzisiejszą Ewangelię, to zobaczymy, że oddychać Bogiem, oznacza mieć w Nim całkowitą nadzieję i ufność. ἀνήρ φρόνιμος to człowiek roztropny, którego mądrość każe budować dom na skale. Samo słowo φρόνιμος pochodzi od φρήν, które dosłownie znaczy – przepona. Człowiek, który φρονέω ma zrozumienie sytuacji. Bazuje zarówno na wiedzy jak i intuicji (ma poznanie od wewnątrz). Ktoś, kto pozwala, by Słowo Boże w nim oddychało, staje się podobnym w myśleniu do samego Boga, a dopiero wtedy można ukazywać Go innym.

Źródło: pixabay.com

Pomsta (ἐκδίκησις)

W ostatnim czasie w brewiarzowych hymnach przewija się sekwencja z Mszy świętej za zmarłych, czyli Dies irae. Sam tekst jest naznaczony iście apokaliptyczną atmosferą i może lekko przerazić. W dzisiejszej Ewangelii też słyszymy o czasie pomsty i nasze odczucie może być podobne. Jednak patrząc na tekst grecki, dzieląc włos na czworo, zobaczymy, że słowo pomsta ἐκδίκησις jest zbitką dwóch innych ἐκ – z oraz δίκη – sprawiedliwość. Zatem owa kara, czy też pomsta, może się okazać czymś wynikającym czysto ze sprawiedliwości. Warto nam patrzeć na nasze czyny, dokąd nas zaprowadzą. Może się okazać, że przez swoje postępowanie sami doprowadzimy się do rozpaczliwego stanu.

Źródło: pixabay.com

Głośno płakać (κλαίω)

W jednym ze swych monodramów Adam Hanuszkiewicz opowiadał historię ze swego dzieciństwa. Jedną z opowieści było to, jak podczas bombardowania Lwowa schował się wraz ze swym ojcem w miejskiej bramie. Okazało się, że był tam z nimi także nieznajomy mężczyzna. Mimo huku bomb, ojciec słynnego reżysera zainicjował rozmowę od słów: Góra dwa tygodnie i po wojnie. Słysząc to nieznajomy stwierdził: Jakie dwa tygodnie? Minimum sześć lat. Po czym po kolei przedstawił działania jakie będą potrzebne do zwycięstwa. Okazało się, że ten obcy człowiek był oficerem ze sztabu lwowskiego. Można się zapytać: Jaki to ma związek z dzisiejszą Ewangelią? Otóż może mieć większy niż przypuszczamy. Święty Łukasz nie pozostawia nam złudzeń. ἰδὼν τὴν πόλιν ἔκλαυσεν ἐπ’ αὐτήν – widząc miasto zapłakał nad nim. Święty Hieronim znalazł w swym tłumaczeniu drogę pośrednią używając słowa flevit (zapłakał), chociaż bardziej mogłoby pasować plorare (głośno płakać), które jest bliższe łukaszowemu κλαίω. O ile δακρύω znaczy otrzeć łzę, o tyle spotykane w dzisiejszej perykopie κλαίω zakłada głośny płacz i westchnienie. Jezus wraz z Apostołami zmierza na Święta, czyli czas radosny, a jednak Dominus flevit. Chrystus jest ewangelicznym realistą, a nie kwiecistym optymistą. Bóg, który ma być odrzucony pośród pobożnych ofiar i modlitw, odczuwa smutek, bo ludzie nie poznali czasu nawiedzenia. Jak widać Ten, który nas stworzył pozwala nam brać konsekwencje naszych czynów, nie tłumacząc, że nic się nie stało i że przecież jest miłosierny. Doceńmy dar wolnej woli, która jest nam dana, by móc z Duchem Świętym podjąć świętą współpracę.

Źródło: pixabay.com

Odrzucić (ἀποδοκιμάζω)

Stary Paweł, gdy pisze do swojego ucznia Tymoteusza, to porównuje życie do zawodów sportowych: w dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego (2Tm 4,7-8). Jednak patrząc na dzisiejszą Ewangelię możemy stwierdzić, że są też zawody, gdzie jurorami są ludzie, a Jezus zapowiada swoją dyskwalifikację. Słowo ἀποδοκιμάζω ma znaczenie odrzucenia, ale nie takiego bezrefleksyjnego, ale po uprzednim przetestowaniu. Można zatem stwierdzić, że świat wysłuchał i wypróbował Jezusa i stwierdził, że jednak nie jest wystarczająco życiowy. Chrześcijaństwo jak widać, to nie jest religia, która ma się wszystkim podobać, ale jest Jezusową sztuką życia w prawdzie mimo przeciwności.

Źródło:pixabay.com