Trzymać razem (συνέχω synecho)

Chrzest mam przyjąć i jakże jestem udręczony, aż się to wypełni. (Łk 12,50)

βάπτισμα δὲ ἔχω βαπτισθῆναι, καὶ πῶς συνέχομαι ἕως.

Święty Wincenty Pallotti za swoje zawołanie przyjął słowa świętego Pawła z 2 Kor 5,14a: ἡ γὰρ ἀγάπη τοῦ Χριστοῦ συνέχει ἡμᾶς (Miłość Chrystusa przynagla nas). Słowo, które się pojawia zarówno w dzisiejszej perykopie, jak i w tekście z Listu ma wiele znaczeń. Jednak w swoim pierwotnym przekazie sugeruje mocne trzymanie czegoś razem (σύν + ἔχω). Z powodzeniem zatem można stwierdzić, że Miłość Chrystusa trzyma nas razem, oraz nawiązując do dzisiejszej Ewangelii, że Jezus doznaje swoistego napięcia, aby wszystko już się wypełniło. Chociaż słyszymy dziś także zapowiedź podziałów, to jednak warto pamiętać, że Chrystus przychodzi po to, aby ukazywać prawdę. Można by rzec, że lepszy podział w prawdzie niż jedność w zakłamaniu.

źródło: pixabay.com

Bezwstyd (ἀναίδεια anaideia)

Mówię wam: Jeśli nawet nie wstanie i nie da mu, dlatego że jest jego przyjacielem, to wstanie z powodu jego natręctwa i da mu, ile potrzebuje. (Łk 11,8)

λέγω ὑμῖν, εἰ καὶ οὐ δώσει αὐτῷ ἀναστὰς διὰ τὸ εἶναι φίλον αὐτοῦ, διά γε τὴν ἀναίδειαν αὐτοῦ ἐγερθεὶς δώσει αὐτῷ ὅσων χρῄζει.

Bezwstydność zdecydowanie nabrała w naszej kulturze odcienia związanego z seksualnością. Jak jednak wskazuje dzisiejsza Ewangelia, może ono zostać użyte w charakterze określenia czegoś zaskakująco oburzającego. Człowiek, który przychodzi po chleb, jest kompletnie bezwstydny (ἀναίδεια) w swoim zachowaniu. Nie zważa na to, że jest już późna pora i nie godzi się nękać innych. Czasami możemy przełożyć szacunek, bądź Boską dostojność, ponad relację. Pan Jezus natomiast ukazuje, że należy być wobec Boga natarczywym i nie patrzeć na to, co wypada, a co nie. Doskonałe obrazuje to anegdota opowiedziana przez śp. ks. Piotra Pawlukiewicza: Pewna zakonnica, przyszła przed Najświętszy Sakrament i powiedziała do Jezusa: „Ty Żydzie, cały klasztor się ze mnie śmieje. Nie obchodzi mnie, jak to zrobisz, do rana sprawa ma być załatwiona!”. Bądź dziś bezwstydny/bezwstydna wobec Boga, inaczej usłyszysz: Gdzie jesteś? Niczym Adam w Raju.

Oblicze (πρόσωπον)

Potem Pan wyznaczył innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam zamierzał się udać. (Łk 10, 1)

Μετὰ δὲ ταῦτα ἀνέδειξεν ὁ κύριος καὶ ἑτέρους ἑβδομήκοντα δύο καὶ ἀπέστειλεν αὐτοὺς ἀνὰ δύο δύο πρὸ προσώπου αὐτοῦ εἰς πᾶσαν πόλιν καὶ τόπον οὗ ἤμελλεν αὐτὸς ἔρχεσθαι.

Stając twarzą w twarz, siłą rzeczy spotykamy drugą osobę (doskonale tę rzeczywistość zbadał Emmanuel Levinas). Tylko w przypadku człowieka jesteśmy w stanie poznawać głębiej też samego siebie. Dzisiaj Pan Jezus posyła Siedemdziesięciu dwóch, by szli πρὸ προσώπου αὐτοῦ (dosłownie: przed Jego obliczem). Zbawiciel posyła swoich uczniów po dwóch, co jest niesłychaną mądrością. Ludzie, którzy sami znają oblicze Chrystusa, teraz, idąc w Jego Imię, muszą Go odnaleźć w sobie nawzajem. Dopiero wtedy będą mogli dobrze głosić Ewangelię.

Stawać się (γίνομαι)

Ἤκουσεν δὲ Ἡρῴδης ὁ τετραάρχης τὰ γινόμενα πάντα, καὶ διηπόρει διὰ τὸ λέγεσθαι ὑπό τινων ὅτι Ἰωάννης ἠγέρθη ἐκ νεκρῶν.
Tetrarcha Herod usłyszał o wszystkim, co się działo, i niepokoił się, bo niektórzy mówili, że Jan powstał z martwych. (Łk 9,7)

Dzisiejsza Ewangelia może zaskakiwać różnorodnością tłumaczeń. Czwarte wydanie Biblii Tysiąclecia od razu sugeruje o wydarzeniach, o których pisze św. Łukasz (posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa). Natomiast tekst oryginalny zostawia prosty komunikat, że: Herod usłyszał o wszystkim, co się działo. Słowo γίνομαι już zawiera w sobie działanie jakiejś nowości, ponieważ sugeruje zmianę kondycji, stanu lub miejsca. Można powiedzieć, że na Herodzie spełniają się słowa proroka Izajasza: tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego (Iz 52,15). Z tą jednak różnicą, że Herod nie pojął o Kim słyszał wielkie rzeczy. Działanie Boga jest na tyle niezwykłe, że zawsze odbywa się na wielu płaszczyznach. Można by rzec, że niejednokrotnie podskórnie czujemy, iż dokonuje się coś niecodziennego. Dobrze jest nam dziś wspomnieć te momenty, w których Boska interwencja nie pozostawiała złudzeń. Te chwile mogą być przydatne, gdy pojawi się przygnębienie, bądź zwątpienie.

źródło: pixabay.com

Leżeć (κεῖμαι)

καὶ ἰδοὺ γυνὴ ἥτις ἦν ἐν τῇ πόλει ἁμαρτωλός, καὶ ἐπιγνοῦσα ὅτι κατάκειται ἐν τῇ οἰκίᾳ τοῦ Φαρισαίου, κομίσασα ἀλάβαστρον μύρου.
Pewna kobieta, znana w mieście jako grzesznica, dowiedziała się, że Jezus przebywa w domu faryzeusza. Przyniosła olejek w alabastrowym flakoniku. (Łk 7,37)

Uczty w starożytności miały wymiar, który może nam się wydawać, co najmniej, dziwny. Mianowicie, spożywano je na leżąco. Nie jest zatem zaskakujące, że św. Łukasz używa κατακλίνω na określenie zasiądnięcia do stołu. Inną subtelnością jest użycie zróżnicowanych słów na określenie domu. Jezus wchodzi do domu (οἶκος) faryzeusza, natomiast grzeszna kobieta wie, że Chrystus jest w jego domu/rodzinie (οἰκία). Różnica porównywalna do znanych z angielskiego house i home. Jezus zostaje namaszczony, gdy leży (κατάκειμαι) przy uczcie. Nie umyka to uwadze gospodarza. Jednak Zbawiciel kolejny raz okazuje miłosierdzie. W całej sytuacji może zastanawiać fakt, że tej kobiety nikt nie powstrzymał, gdy weszła do pomieszczenia, gdzie towarzystwo było dość jednorodne. Aż prosi się o stwierdzenie ze strony Jezusa: to, że ja wiem, co to za kobieta, to moja sprawa, ale skąd ty, faryzeuszu, to wiesz?
W naszych „poukładanych” życiach też może pojawiać się coś, co jest dobrze znane, a zarazem wstydliwe dla nas samych. Pozwólmy dziś, by Chrystus spojrzał i nad tym się ulitował.

źródło: https://missionarypam.com/category/bible-study/

Łaska (χάρις charis)

καὶ ἐὰν δανίσητε παρ’ ὧν ἐλπίζετε λαβεῖν, ποία ὑμῖν χάρις ἐστίν;


A jeżeli tylko tym pożyczacie, od których spodziewacie się zwrotu, jakiej wdzięczności możecie się spodziewać? Łk 6,34a

Dzisiejsze słowa Jezusa są niezwykle radykalne. To chyba jedno z największych wezwań naszego Pana do miłosierdzia. Trzykrotnie pojawia się stwierdzenie ποία ὑμῖν χάρις ἐστίν; (jakiej wdzięczności możecie się spodziewać?), będące jakby wyrzutem, że uczniowie Chrystusa są nieporadni w porządku miłości. W wersetach od 32. do 34. następuje też gradacja, od bezinteresownej miłości, aż do pożyczki opierającej się na sprawiedliwości. Chrystus stawiając tak wysokie wymagania, jednocześnie wskazuje, kto jest największym Dawcą łaski (χάρις). Stosując dzisiejsze wskazania Zbawiciela, może się okazać, że wyzbywając się wszelkich interesów w relacjach, stajemy się naprawdę wolni.

źródło:pixabay.com

Towarzyszyć (ἀκολουθέω akoloutheo)

καὶ καταγαγόντες τὰ πλοῖα ἐπὶ τὴν γῆν ἀφέντες πάντα ἠκολούθησαν αὐτῷ.

Potem wyciągnęli łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim. Łk 5,11


Dziś w Ewangelii słyszymy jeden z opisów powołania pierwszych uczniów. Jeśli zestawimy relację wg św. Marka i wersję Łukaszową, to widzimy dość znaczne różnice. Również samo wezwanie Jezusa jest troszeczkę inne. W Ewangelii Marka czytamy: καὶ εἶπεν αὐτοῖς ὁ Ἰησοῦς· Δεῦτε ὀπίσω μου, καὶ ποιήσω ὑμᾶς γενέσθαι ἁλιεῖς ἀνθρώπων [Jezus rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi] (Mk 1,17). Zawołanie ὀπίσω μου jest jak najbardziej dosłowne, czyli, by iść za kimś, kto jest przewodnikiem. Natomiast ἠκολούθησαν (forma od ἀκολουθέω) zakłada raczej towarzyszenie. Pan Jezus, w pierwszym wezwaniu skierowanym do każdego człowieka, zaprasza do najprostszej rzeczy na świecie… do tego, by z Nim być. Wszystko inne przychodzi z czasem. Znajdź dzisiaj chwilę na to, by usiąść i po prostu być z Chrystusem.

źródło: https://lotr.fandom.com/wiki/Fellowship_of_the_Ring_(group)

Co mnie, co tobie (Τί ἐμοὶ καὶ σοί)

καὶ λέγει αὐτῇ ὁ Ἰησοῦς· Τί ἐμοὶ καὶ σοί, γύναι; οὔπω ἥκει ἡ ὥρα μου.
Jezus odpowiedział: „Kobieto, czy to należy do Mnie lub do ciebie? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”. (J 2,4)

Kiedy Maryja sugeruje Jezusowi, że mógłby pomóc ludziom, słyszy stwierdzenie, które św. Jan ujął: co mnie, a co Tobie, kobieto. Mogłoby się wydawać, że jest to dość niegrzeczne i pozbawione współczucia. Jednak taka prowokacyjna odpowiedź pozwala wybrać. Maryja z powodzeniem mogła uznać, że skoro to Bóg, to pewnie lepiej wie i nie ma co się angażować. Jednak, i to Bogu dzięki, była nieustępliwa. Niejednokrotnie na kartach Ewangelii można przekonać się, że Chrystus zmusza nas niejako do przejścia nad utartą religijną konwencją. Warto zatem pójść za przykładem Maryi i na wątpliwość Boga w jakiejkolwiek sprawie, odpowiedzieć, że zarówno mi jak i Tobie wiele do tego

źródło: http://www.jasnagora.com.pl/403,402,artykul,Cudowny_Obraz_MBJ.aspx

Kaganiec (φῑμός)

αὶ λέγει αὐτῷ· Ἑταῖρε, πῶς εἰσῆλθες ὧδε μὴ ἔχων ἔνδυμα γάμου; ὁ δὲ ἐφιμώθη.
Zapytał: «Przyjacielu, jak tutaj wszedłeś bez odświętnego stroju?». On zaś milczał (Mt 22,12).

Pana Boga często nazywa się Przyjacielem. Jest to jak najbardziej słusznie. W końcu sam Pan Jezus mówi o nas, jak o swoich braciach. Czasami jednak za takim serdecznym stwierdzeniem kryje się niepoważne traktowanie Stwórcy. Coś podobnego jak wyobrażenia Boga Ojca, które kierują niejednokrotnie odbiorców sztuki do wizerunku utytego hipisa z demencją starczą. Jakże to wielka krzywda dla naszego Pana! Dzisiaj w Ewangelii jesteśmy świadkami jak nieznany człowiek wszedł na ucztę weselną bez odpowiedniego stroju. Autor tej perykopy piszę, że ów gość ἐφιμώθη. Forma czasownika, czyli aoryst w stronie biernej może sugerować, że coś nie pozwoliło mu się wypowiedzieć i dlatego milczał, a konkretniej… założył sobie kaganiec. Mimo serdeczności ze strony całej Trójcy Świętej, nie możemy zapominać, że Bóg, to jednak.. Bóg. Dzisiaj zdecydowanie warto sięgnąć po Księgę Hioba od 38. rozdziału.

źródło; https://mikemary.pl/2015/04/27/jak-zorganizowac-slub-i-wesele/

Wnętrzności (σπλάγχνα)

σπλαγχνισθεὶς δὲ ὁ κύριος τοῦ δούλου ἐκείνου ἀπέλυσεν αὐτόν, καὶ τὸ δάνειον ἀφῆκεν αὐτῷ.
Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował (Mt 18,27).


Nie jest żadną nowością, ani odkryciem fakt, że człowiek somatyzuje swoje przeżycia. Nikt z nas przecież nie cieszy się, smuci, czy denerwuje tylko gdzieś na dnie serduszka. Dzisiaj król w przypowieści Jezusa wzrusza się głęboko, co wręcz zostaje przetłumaczone jako wyraz litości. Słowo σπλαγχνίζομαι znaczy być poruszonym, a konkretnie, że poruszone jest σπλάγχνα, czyli nasze wnętrzności. Człowieka szlachetnego bardzo często określa się jako człowieka o pięknym wnętrzu. Dzisiejsza Ewangelia mocno nam uzmysławia, że nie istnieje bezobjawowe miłosierdzie.

źródło:pixabay.com