Niech Bóg się zmiłuje nad nami, niech nam błogosławi; niech rozpromieni nad nami swe oblicze. (Ps 67,2)
אֱלֹהִ֗ים יְחָנֵּ֥נוּ וִֽיבָרְכֵ֑נוּ יָ֤אֵ֥ר פָּנָ֖יו אִתָּ֣נוּ סֶֽלָה׃
ὁ θεὸς οἰκτιρήσαι ἡμᾶς καὶ εὐλογήσαι ἡμᾶς ἐπιφάναι τὸ πρόσωπον αὐτοῦ ἐφ᾽ ἡμᾶς διάψαλμα.
Deus misereatur nostri et benedicat nobis inlustret faciem suam super nos semper.
Oblicze (פָנִים pānîm) nie istnieje bez osoby. Za każdą twarzą jest konkretny człowiek. Nawet u Gombrowicza słynna gęba jest przejawem sztuczności danej persony. Jest jeszcze jedna sytuacja, w której mamy coś na kształt lica – maska. Można odnieść wrażenie, że niebywale dziś popularna . Bez wyrazu, bez emocji, bez mimiki, bez sensu. Boskie oblicze nie jest muzealnym wspommnieniem wyrytym w kamieniu, bądź utrwalonym farbami. Jest objawieniem Żyjącego, Który Jest.
פָּנִים [pānîm]
Hebrajskie słowo פָּנִים [pānîm] oznacza twarz (zawsze w liczbie mnogiej) i w Biblii odnosi się do osobowej obecności, relacji i bliskości, zwłaszcza do „oblicza Pana Boga”, które oznacza Jego przychylność, błogosławieństwo lub – gdy zostaje zakryte – doświadczenie oddalenia (np. Lb 6,25–26; Ps 27,8–9). słowo to pochodzi od פָּנָה [pānâ] – zwracać się, odwracać, kierować ku komuś. Greckim biblijnym odpowiednikiem jest πρόσωπον [prósōpon] – twarz, oblicze, osoba, obecność.