Przemyślenie (διαλογισμός dialogismos)

Zaś Jezus znając przemyślenie serca ich, przygarnął dziecko i postawił je przed nimi. (Łk 9,47)

ὁ δὲ Ἰησοῦς εἰδὼς τὸν διαλογισμὸν τῆς καρδίας αὐτῶν, ἐπιλαβόμενος παιδίον ἔστησεν αὐτὸ παρʼ ἑαυτῷ.

At Iesus videns cogitationes cordis illorum, apprehendit puerum, et statuit illum secus se.

Nasze przemyślenia krążą nieustannie po naszych sercach. Ciągle potrzebujemy rozeznania, rozsądzenia, które z nich są zgodne z duchem Ewangelii. Dlatego uczeń Jezusa praktykuje codzienną medytację, aby jego myśli nie stały się iluzją, aby nie były przebiegłe, albo puste. Dobrze jest badać, dokąd prowadzą nasze myśli, jaki będzie ich finał. Respice finem – rozważ koniec, spoglądaj na cel, jaki będzie efekt końcowy. To jedna z reguł rozeznania swoich przemyśleń.

Jezus poznaje w jednym momencie nasze dążenia i zamiary, nasze dociekania i przemyślenia. Jest nam dane Słowo, które jest zdolne rozsądzić nasze myśli i pragnienia. (zob. Hbr 4,12)

http://www.pexels.com

Beztroski (שַׁאֲנָן šaʼănān)

Biada beztroskim na Syjonie i dufnym na górze Samarii, książętom pierwszego z narodów, których słucha dom Izraela. (Am 6,1)

הֹ֚וי הַשַּׁאֲנַנִּ֣ים בְּצִיֹּ֔ון וְהַבֹּטְחִ֖ים בְּהַ֣ר שֹׁמְרֹ֑ון נְקֻבֵי֙ רֵאשִׁ֣ית הַגּוֹיִ֔ם וּבָ֥אוּ לָהֶ֖ם בֵּ֥ית יִשְׂרָאֵֽל׃

Væ qui opulenti estis in Sion, et confiditis in monte Samariæ: optimates capita populorum, ingredientes pompatice domum Israel.

Beztroski (שַׁאֲנָן šaʼănān), przymiotnik ten pochodzi od czasownika šaʼăn, który w Biblii Hebrajskiej występuje zaledwie pięć razy i posiada zawsze znaczenie pozytywne. Rdzeń šʼn jako przymiotnik występuje czternaście razy, ale jego znaczenie przedstawia gamę różnych odcieni, od pozytywnych aż po negatywne: spokojny, bezpieczny, pewny siebie, pyszny, zuchwały, beztroski.

W czytaniu z Księgi Proroka Amosa (6,1.4-7) przymiotnik ten jest oskarżeniem tych, którzy żyją beztrosko na Syjonie i „dufnym na górze Samarii”, ponieważ prowadzą życie hulackie, a nic się nie martwią upadkiem Izraela i zagrożeniami, jakie nadciągają z zewnątrz. Ich totalny brak odpowiedzialności sprawi, że Izrael zostanie napadnięty i beztroscy hulacy nie tylko zostaną wzięci do niewoli, ale co więcej, będą szli na czele wygnańców. W ten sposób nastąpi kres ich hulackiej wrzawy. Poza prorockim upomnieniem, w słowach Amosa kryje się także głęboka mądrość, która zaprasza do refleksji nad życiem, odpowiedzialnego działania i żywej ufności w Bogu. Zuchwałość beztroski zaślepia i odcina od rzeczywistości. Kiedy człowiek pod wpływem wstrząsu przebudzi się z „letargu lekkoducha”, często jest już za późno.

Bardzo konkretny przykład takiego doświadczenia ukazuje Pan Jezus w dzisiejszej przypowieści o bogaczu i Łazarzu (Łk 16,19-31). Problemem bogacza nie było bogactwo samo w sobie, ale jego zaślepiająca siła, która sprawiła, że podczas gdy on sam „ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień wystawnie ucztował”, nie zauważył nawet, że u jego bramy leżał chory i głodny żebrak, którego „ubraniem” były wrzody. Reagującymi na Łazarza były po prostu psy, bo widziały go i litośnie przychodziły lizać jego rany. Kiedy bogacz ocknął się ze „śpiączki” i zderzył się z rzeczywistością było już za późno.

Nie tylko śmierć i to, co po niej może nam spłatać niespodziankę, ale także życie, tu i teraz, może nam spłatać figla. Jak mówi przysłowie „raz na wozie, raz pod wozem”, w życiu sytuacje często się odwracają. Poczucie bezpieczeństwa, jakie daje posiadanie bogactwa, jest, i dzisiaj, niepewne. Każdy z nas, z dnia na dzień, może znaleźć się w sytuacji podobnej do sytuacji Łazarza. W przypowieści Jezusa bardzo ciekawa jest odpowiedź Abrahama na prośbę bogacza: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają” (w. 29). W dokonywaniu mądrych wyborów nie potrzebujemy nadzwyczajnej przestrogi z zaświatów, ale wystarczy Słowo Boże, które nas poucza. Potrzeba otwartych oczu i głębokiej świadomości własnego życia, aby przeżyć je mądrze.

http://www.pexels.com

Być wydanym (παραδίδοσθαι paradidosthai)

Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. (Łk 9,44)

Θέσθε ὑμεῖς εἰς τὰ ὦτα ὑμῶν τοὺς λόγους τούτους, ὁ γὰρ υἱὸς τοῦ ἀνθρώπου μέλλει παραδίδοσθαι εἰς χεῖρας ἀνθρώπων.

Ponite vos in cordibus vestris sermones istos: Filius enim hominis futurum est ut tradatur in manus hominum.

Wydać znaczy przekazać. Na przykład ojciec prowadzi córkę do ołtarza i przekazuje ją zięciowi, matka z ojcem przekazują dziecku życie i wydają je na świat. Temu towarzyszy gest daru, zaufania i przyjęcia. Tymczasem Judasz przekazał informację o Jezusie, wydał Go w ręce oprawców i Go zdradził. Natomiast Piłat wydał Jezusa na ukrzyżowanie. Wszyscy też znamy słowa: “On to, gdy dobrowolnie wydał się na mękę…”.

My też zostaliśmy wydani na ten świat w ręce ludzi dobrych i złych. Aby nie bać się tej konfrontacji potrzebujemy dwóch rzeczy: odwagi i wiary w zwycięską moc Bożej dobroci. Jezus nas uczy nie bać się ludzi i życzliwego przyjmowania tych, którzy wydają się w nasze ręce. Taką drogą dobroć Boga wchodzi w nasz ludzki świat.

http://www.pexels.com

Cierpieć (πάσχω paschō)

Mówił, że trzeba Synowi Człowieka wiele cierpieć i być odrzuconym przez starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie, i zabitym, a trzeciego dnia zostanie podniesiony. (Łk 9,22)

εἰπὼν ὅτι δεῖ τὸν υἱὸν τοῦ ἀνθρώπου πολλὰ παθεῖν καὶ ἀποδοκιμασθῆναι ἀπὸ τῶν πρεσβυτέρων καὶ ἀρχιερέων καὶ γραμματέων καὶ ἀποκτανθῆναι καὶ τῇ τρίτῃ ἡμέρᾳ ἐγερθῆναι.

dicens: Quia oportet filium hominis multa pati, et reprobari a senioribus, et principibus sacerdotum, et Scribis, et occidi, et tertia die resurgere.

Cierpienie jest nieodłącznym doświadczeniem od ludzkiej egzystencji. Rozlewa się czasem falą bólu w ciele i w duszy. Jest tajemnicą, której kres wyznacza zwycięstwo Chrystusa. Zanim jednak to nastąpi, zgodził się cierpieć, być doświadczanym, doznawał bólu, gdy był fizycznie raniony. Cierpiał, gdy był odrzucany, niesłusznie oskarżany. Przyjął w milczeniu wyrok śmierci. Gdy cierpiał, nie złorzeczył. Jednak to nie cierpienie zbawia, lecz miłość. Jezus trwał na krzyżu dlatego, że kochał do końca.

Poszukiwać (ζητέω dzēteō)

Herod zaś mówił: „Ja ściąłem Jana. Kim jest więc ten, o którym słyszę takie rzeczy?”. I chciał Go zobaczyć

εἶπεν δὲ ὁ Ἡρῴδης· Ἰωάννην ἐγὼ ἀπεκεφάλισα· τίς δέ ἐστιν οὗτος περὶ οὗ ἀκούω τοιαῦτα; καὶ ἐζήτει ἰδεῖν αὐτόν.
(Łk 9,9).

Et ait Herodes: Joannem ego decollavi: quis est autem iste, de quo ego talia audio? Et quærebat videre eum.

W przypadku dzisiejszej perykopy przysłowie, że dobrymi chęciami piekło brukowane, jest jak najbardziej adekwatne. Herod pragnął wręcz doświadczyć spotkania z Jezusem. Dociec do sedna osoby Chrystusa (ἐζήτει ἰδεῖν). Jak się okazało różnica między ciekawością, a ciekawostką jest dość istotna.

pixabay.com

Grzesznik (ἁμαρτωλός hamartōlos)

Zobaczyli to faryzeusze i pytali Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel spożywa posiłek wspólnie z celnikami i grzesznikami?”. (Mt 9, 11)

καὶ ἰδόντες οἱ Φαρισαῖοι ἔλεγον τοῖς μαθηταῖς αὐτοῦ, Διὰ τί μετὰ τῶν τελωνῶν καὶ ἁμαρτωλῶν ἐσθίει ὁ διδάσκαλος ὑμῶν;

Et videntes Pharisæi, dicebant discipulis eius: Quare cum publicanis, et peccatoribus manducat Magister vester?

Pytanie faryzeuszów jest niesamowicie ważne – jest pytaniem o wspólnotę, w której przebywa Jezus. Dzięki Mu za to, że chce przebywać ze mną, celnikiem i grzesznikiem.

Pixabay.com

Przyjść do (συντυγχάνω syntychanō)

Przybyła zaś do Niego Matka Jego i bracia Jego i nie mogli przyjść do Niego przez tłum. (Łk 8,19)

Παρεγένετο δὲ πρὸς αὐτὸν ἡ μήτηρ καὶ οἱ ἀδελφοὶ αὐτοῦ καὶ οὐκ ἠδύναντο συντυχεῖν αὐτῷ διὰ τὸν ὄχλον.

Venerunt autem ad illum mater, et fratres eius, et non poterant adire eum præ turba.

Czym jest ten tłum, który zagradza mi drogę do celu, do sedna sprawy, do najważniejszego spotkania? Ten tłum ludzi też słucha, otacza Jezusa. Czy mam stać na zewnątrz w bezradności? Moja codzienna droga do Jezusa to chodzenie drogami Ewangelii. Sens tej drogi podpowiada wybrane na dziś słowo. Czasownik συντυγχάνω w swojej pierwotnej idei nawiązuje do trafiania do celu. Występuje tylko jeden raz w NT.

Spotkanie z Jezusem, bliskość taka, jak z matką, czy bratem, dokonuje się na drodze słuchania i czynienia Słowa Bożego. Znane to, ale ciągle trzeba do tej dynamiki powracać z sercem ufnym, pokornym i posłusznym. Na nowo wyruszyć w drogę do celu.

Patrzeć (βλέπω blepō)

Patrzcie więc, jak słuchacie: ten bowiem, który ma, będzie mu dodane, i któremu wydaje się mieć, będzie zabrane mu. (Łk 8,18)

Βλέπετε οὖν πῶς ἀκούετε· ὃς ἂν γὰρ ἔχῃ, δοθήσεται αὐτῷ· καὶ ὃς ἂν μὴ ἔχῃ, καὶ ὃ δοκεῖ ἔχειν ἀρθήσεται ἀπʼ αὐτοῦ.

Videte ergo quomodo audiatis? Qui enim habet, dabitur illi: et quicumque non habet, etiam quod putat se habere, auferetur ab illo.

W bogatej panoramie greckich czasowników oznaczających widzenie, wybrany dziś podpowiada, że sam proces ewangelicznego patrzenia wiąże się z drugim zmysłem, ze słyszeniem. Implikuje to zaproszenie do uważności, do wewnętrznej mądrości, która podpowiada, że wszystko, co posiadamy, jest darem. Ten, kto w taki sposób patrzy i słucha, zostaje wzbogacony o tę radość, która towarzyszy odkrywcy.

Gnębić (שׁאף šā’af)

Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego i bezrolnego pozostawiacie bez pracy. (Am 8,4)

שִׁמְעוּ־זֹ֕את הַשֹּׁאֲפִ֖ים אֶבְיֹ֑ון וְלַשְׁבִּ֖ית עֲנִוֵּי*־אָֽרֶץ׃

Audite hoc, qui conteritis pauperem et deficere facitis egenos terrae.

Gnębić (שׁאף šā’af), w języku hebrajskim czasownik ten może znaczyć chwytać, chłonąć (powietrze), wzdychać (do czegoś), pragnąć, czyhać oraz gnębić, deptać. Świszczące brzmienie tego rdzenia nawiązuje z jednej strony do sapania z wysiłku, z jakim nieprzyjaciel z całych sił ściga kogoś, kogo chce pochwycić w swe sidła, ale także w sensie metaforycznym do nienasyconej chciwości, która popycha silniejszego do tego, aby przy użyciu przemocy dorwać się do dóbr, jakimi dysponuje słabszy. Czasownik ten występuje w Starym Testamencie 14 razy, w księgach prorockich i mądrościowych.

W dzisiejszym pierwszym czytaniu, prorok Amos (8,4-7) używa tego czasownika przeciwko tym, którzy gnębią ubogich, którzy usiłują wzbogacić się na nieuczciwym handlu i nie mogą spokojnie przeżywać dni wolnych od pracy, które są dniami bez zysków, dlatego nie mogą doczekać się ich końca, żeby móc znowu „kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów” i oszukiwać na wadze w sprzedaży zboża. Zioną oni chciwością i chęcią bogacenia się kosztem słabszych.

W Psalmie 113, psalmista chwali natomiast YHWH, Boga, „który mieszka w górze i w dół spogląda na niebo i na ziemię. Podnosi z prochu nędzarza i dźwiga z gnoju ubogiego…”. Podobnie czyni Bóg, w imieniu którego przemawia Amos, dlatego występuje On przeciwko bogaczom, którzy uciskają i wyzyskują ubogiego: „Nie zapomnę nigdy wszystkich ich uczynków”.

Podobnie Jezus w Ewangelii Łukasza (16,1-13), używając przypowieści i porównań, mówi o używaniu dóbr tego świata, bogactw, „mamony”, nie w sposób chciwy, niesprawiedliwy, służąc „mamonie”, ale wolny i inteligentny, dokładnie tak, jak Pan Bóg, który „bogaty jest w miłosierdzie” (Ef 2,4), czyli tak, żeby „mamona” nie rządziła nami i żeby dobra tego świata nie czyniły nas swoimi sługami, ale przeciwnie, żeby służyły Bogu i były Jemu podporządkowane. Jezus mówi jasno: „nie można dwom panom służyć” i „nie możecie służyć Bogu i mamonie”. Piękna jest nasza wolność: niezależnie od tego, ile posiadamy, możemy wybierać sposób, w jaki tego używamy.

http://www.pexels.com

Siać (σπείρω speirō)

Siewca wyszedł siać swoje ziarno. (Łk 8,5)

Ἐξῆλθεν ὁ σπείρων τοῦ σπεῖραι τὸν σπόρον αὐτοῦ.

Exiit qui seminat, seminare semen suum.

Kto skąpo sieje, ten skąpo zbierać będzie. Kto sieje wiatr, ten zbiera burze. Ile posiejesz, tyle zbierzesz. Takie są powiedzenia o sianiu.
Przypowieść o siewcy z Ewangelii, czy też powiedzenia ludowe uczą jednego. Trzeba siać, siać dobre ziarno, rozsiewać je obficie z ryzykiem i nadzieją na hojny plon.
Wczoraj Massimo, który zbliża się już do emerytury, powiedział mi, że nigdy nie miał odwagi założyć rodziny, a tym bardziej mieć dzieci, bo bał się tego, że nie da rady sam sprostać temu wyzwaniu. Ale przyznał, że chyli czoła przed tymi, którzy żenią się, wychodzą za mąż, rodzą dzieci i mają odwagę kontynuować historię ludzkości.
Sianie ziarna wymaga odwagi, ryzyka i nadziei, że powodzenie nie tylko od nas zależy, ale że sam Pan da naszemu ziarnu wzrost, aby wydało plon.

http://www.pexels.com