Wolny (ἐλεύθερος eleutheros)

Odpowiedział zaś [Jezusowi]: Od obcych. Mówi mu Jezus: Zatem wolni są synowie. (Mt 17,26)

εἰπόντος δέ· ἀπὸ τῶν ἀλλοτρίων, ἔφη αὐτῷ ὁ Ἰησοῦς· ἄρα γε ἐλεύθεροί εἰσιν οἱ υἱοί.

Et ille dixit: Ab alienis. Dixit illi Iesus: Ergo liberi sunt filii.

Wolność wielokrotnie stała na barykadach, zjawiała się na ustach rewolucji, które w jej imię niewoliły niewinnych i bezbronych. Media krzyczą o wolności słowa, ale bez konsekwencji niesienia prawdy. Transparenty na marszach ogłaszają wyzwoloną miłość własną, aż po zabijanie innych “pięciogwiazdkowymi” kamieniami słów.

A synowie Królestwa mają być wolni od zgiełku, od kłamstwa, od chciwości królów, od przemocy pośród tego świata. Gdy Syn nas wyzwoli, wówczas rzeczywiście będziemy wolni. Mamy też swoją godność, która pozwala nam chodzić z podniesioną głową, gdyż ku wolności wyswobodził nas Chrystus.

http://www.pexels.com

Oczekiwać (יחל jāḥal)

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, na tych, którzy oczekują Jego łaski. (Ps 33,18)

הִנֵּ֤ה עֵ֣ין יְ֭הוָה אֶל־יְרֵאָ֑יו לַֽמְיַחֲלִ֥ים לְחַסְדֹּֽו׃

Ecce oculi Domini super metuentes eum, in eos, qui sperant super misericordia eius.

Oczekiwać (יחל jāḥal), w Biblii hebrajskiej czasownik ten występuje często obok innych czasowników wskazujących na oczekiwanie, których jest synonimem. Na przykład, obok czasownika חכה (ḥākâ) lub czasownika קוה (qāwâ), od którego pochodzi rzeczownik nadzieja (תִּקְוָה). W koniugacji piel czasownik יחל (jāḥal) akcentuje przedmiot oczekiwania, dlatego związany jest z dopełnieniem. Bardzo często czasownik ten ma znaczenie teologiczne, zwłaszcza wtedy, kiedy przedmiotem oczekiwania jest YHWH. Bóg jest tym, od którego oczekuje się wszelkiego dobra, On i tylko On jest źródłem tego, czego się oczekuje, a ponieważ Boga nie można posiąść, ale spotkać, dlatego Izrael Go oczekuje. Oczekuje na Jego Słowo i na Jego interwencję wyzwalającą z ucisku. 

W naszych dzisiejszych czytaniach czasownik יחל (jāḥal) występuje dwa razy w cytowanym Psalmie 33. W w. 18: „Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, na tych, którzy oczekują (imiesłów מְיַחֲלִים) Jego łaski (חֶסֶד)”. Interesujące jest to, że przedmiotem oczekiwania jest tutaj „hojna i wierna miłość Boga”, co współczesny tłumacz oddaje słowem „łaska”, a oczekujący żyje pod spojrzeniem Boga; oraz w prośbie „Panie niech nas ogarnie twoja wierna i hojna miłość (חֶסֶד hesed), według nadziei (יחל jāḥal) pokładanej w Tobie” (w. 22). W rzeczywistości pod słowem nadzieja kryje się nasz czasownik oczekiwać. Stąd miarą, ale też powodem, tego ogarnięcia przez miłość Boga jest nasze oczekiwanie na Jego miłość (חֶסֶדhesed).

Pierwsze czytanie pochodzi z Księgi Mądrości, która została napisana w języku greckim. Fragment cytowany przez dzisiejszą Liturgię wyrwany jest z refleksji autora nad historią Izraela, a dokładnie nad plagami egipskimi, w której przeciwstawia on uwalniające działanie Boga wobec Izraela i okropny los jaki spotyka Egipcjan. Nie należy zapominać, że według Księgi Wyjścia, Pan objawia się, aby nie tylko Izrael, lecz także faraon poznał, że On tu jest Panem. Poznanie to jest wezwaniem do nawrócenia. W. 7 mówi, że Izrael oczekuje ocalenia, w języku greckim używa się słowa σωτηρία(soteria), które przybrało charakter typowo religijny. Ocalająca, czyli zbawcza interwencja Boga objawiła się w wydarzeniach paschalnych, wyprowadzenia Izraela z niewoli egipskiej. W czasach, z których pochodzi Księga Mądrości (prawdopodobnie 30 rok przed Chrystusem), rozpowszechniała się prawdziwa duchowość paschalna, polegająca na zaufaniu Słowu Bożemu i modlitwie, na wierze w Jego obecność i działanie nie tylko w przeszłości, ale też w czasie obecnym i przyszłym. Pascha i wiara paschalna w nowe Wyjście, była więc odpowiedzią Izraela na pokusę zapomnienia, a nawet wyrzeczenia się wiary ojców, w nowym, hellenistycznym kontekście kulturalnym. 

Podobnie w dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Łukasza, wezwanie Jezusa do oczekiwania na Jego przyjście, jest oczekiwaniem na uwalniającą a nie karzącą interwencję Boga, bo jak mówi Psalmista „oczy Pana zwrócone są na tych, którzy oczekują Jego wiernej i hojnej miłości”.

gold crucifix
Photo by Italo Melo on Pexels.com

Inny (ἕτερος heteros)

Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy stał się inny, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. (Łk 9,29)

καὶ ἐγένετο ἐν τῷ προσεύχεσθαι αὐτὸν τὸ εἶδος τοῦ προσώπου αὐτοῦ ἕτερον καὶ ὁ ἱματισμὸς αὐτοῦ λευκὸς ἐξαστράπτων.

Et facta est, dum oraret, species vultus eius altera: et vestitus eius albus et refulgens.

Ewangelista Łukasz, na określenie przemienienia Jezusa, używa prostego słowa i pisze, że wygląd Jego twarzy stał się inny, różny, towarzyszący.

Z wyrazu twarzy potrafimy odczytać wiele. Mówimy: “Musiało się coś ważnego wydarzyć, bo wygląda inaczej.” Tak też było na Taborze. Jezus był po modlitwie, po spotkaniu z Mojżeszem i Eliaszem, po rozmowie o zbliżającej się Jego śmierci i o sensie życia, które dobiegało kresu. W oczach najbliższych uczniów, którzy lepiej niż pozostali, znali Nauczyciela, to był inny Jezus. Piotr wielokrotnie będzie o tym mówił i do tego powracał. Nieodłącznie będzie też przypominał słowa wówczas usłyszane: «To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!»
Tylko miłość i refleksyjne, odpowiedzialne podejście do życia mogą sprawić, że również my będziemy inni, tj. przemienieni.

Chcieć (θέλω thelō)

Wtedy Jezus powiedział uczniom swoim: Jeśli ktoś chce za Mną iść, niech wyprze się siebie i niech zabierze krzyż swój, i niech towarzyszy Mi. (Mt 16,24)

Τότε ὁ Ἰησοῦς εἶπεν τοῖς μαθηταῖς αὐτοῦ· εἴ τις θέλει ὀπίσω μου ἐλθεῖν, ἀπαρνησάσθω ἑαυτὸν καὶ ἀράτω τὸν σταυρὸν αὐτοῦ καὶ ἀκολουθείτω μοι.

Tunc Iesus dixit discipulis suis: Si quis vult post me venire, abneget semetipsum, et tollat crucem suam, et sequatur me.

Zdolność chcenia sprawia, że możemy podejmować działania, różne praksis, o których czytamy na końcu tej perykopy (Mt 16, 24-28) Jedne są reaktywne, w odpowiedzi na braki, potrzeby. Inne dokonują się “proaktywnie”, czyli ze względu na tworzenie nowej jakości. Nie chodzi tu o przysłowiowe gaszenie pożarów, ale o budowanie nowej jakości życia. Świadome “chcę” lub “nie chcę” pociąga za sobą określone konsekwencje. Warto zwrócić uwagę na gramatyczny tryb wybranego czasownika. Jest to tryb oznajmujący – “kto chce”, a nie “kto by chciał”. Ta zdecydowana propozycja ze strony Pana Jezusa ma moc kształtować naszą wolę, która z dnia na dzień wzrasta ku większej miłości. Daje siłę do tych trzech imperatywów: wyrzec się, wziąć na siebie krzyż i wyruszyć w drogę.

Myśleć (φρονέω froneō)

On zaś odwrócił się i rzekł do Piotra: „Idź za Mną, szatanie!. Przeszkadzasz Mi, bo nie myślisz po Bożemu, ale po ludzku”. (Mt 16,23)

ὁ δὲ στραφεὶς εἶπεν τῷ Πέτρῳ· Ὕπαγε ὀπίσω μου, Σατανᾶ· σκάνδαλον εἶ ἐμοῦ, ὅτι οὐ φρονεῖς τὰ τοῦ θεοῦ ἀλλὰ τὰ τῶν ἀνθρώπων.

Qui conversus, dixit Petro: Vade post me satana, scandalum es mihi: quia non sapis ea, quæ Dei sunt, sed ea, quæ hominum.

Myślenie wydaje się być czasami deficytowym procesem we współczesnej kulturze i niejednokrotnie jest przeciwstawiane uczuciowości. Jednak jego biblijny aspekt jest bardzo szeroki. Myślenie (φρονέω) to nie tylko planowanie i analiza, to według źródłosłowu φρήν (serce, przepona) ujęcie całościowe. W Biblii myśli cały człowiek i efekty tego obejmują sferę wewnętrzną jak i zewnętrzną. Żebyś mógł stawać się jako cały Ty, najpierw musi być cały JESTEM.

źródło: pixabay.com

Piesek (κυνάριον kynarion)

On odpowiadając rzekł: „To nieładnie wziąć chleb przeznaczony dla dzieci i rzucić pieskom.” Mt 15, 26

ὁ δὲ ἀποκριθεὶς εἶπεν, Οὐκ ἔστιν καλὸν λαβεῖν τὸν ἄρτον τῶν τέκνων καὶ βαλεῖν τοῖς κυναρίοις.

Qui respondens ait: Non est bonum sumere panem filiorum, et mittere canibus.

Piesek! Szczeniaczek – słodziak. W kulturze semickiej pies jest na zewnątrz, a w helleńskiej, z której kobieta pochodzi, wewnątrz domu, blisko stołu. Kobieta uznaje pierwszeństwo Izraela w planie zbawienia i nie przestaje oczekiwać go dla siebie, jako daru. Okruszyny ze stołu panów przypominają kłosy, które zbierała Rut Moabitka na polu Booza (por. Rt 2,2n). Okruszyny chleba przewijają się od czternastego rozdziału i powrócą za chwilę znowu, w drugim jego rozmnożeniu. Jezusowi ciężko jest polemizować, kiedy widzi niezachwianą wiarę.

Ponownie “piesek” – zęby oddają charakter…

Zwątpić (διστάζω distadzō)

Natychmiast zaś Jezus wyciągnąwszy rękę pochwycił go i mówi mu: Małej wiary, w co zwątpiłeś? (Mt 14,31)

εὐθέως δὲ ὁ Ἰησοῦς ἐκτείνας τὴν χεῖρα ἐπελάβετο αὐτοῦ καὶ λέγει αὐτῷ· ὀλιγόπιστε, εἰς τί ἐδίστασας;

Et continuo Iesus extendens manum, apprehendit eum: et ait illi: Modicæ fidei, quare dubitasti?

Od zawsze towarzyszą nam wątpliwości. Jedne są metodyczne i skłaniają do szukania dowodów lub wykluczenia innych możliwości. Są zwątpienia natury duchowej, które nie omijają naszych myśli i serc. W skrajnych przypadkach to rozpacz i niedowierzanie Bożej miłości.

Dziś Jezus pyta: W co zwątpiłeś? Etymologia tego czasownika podpowiada, że człowiek stoi w jakiejś podwójności, i waha się w którą stronę iść. W konsekwencji nie idzie, tylko tonie we własnych lękach. W co zwątpiłeś Piotrze? W moc Jezusowego słowa, w siłę swojej wiary, w spojrzenie, które Cię prowadziło po falach? Gdzie następuje najczęściej załamanie mojej wiary? Jezus jest obok, na wyciągnięcie ręki.

http://www.pexels.com

Miejsce (τόπος topos)

Gdy wieczór już się stał podeszli ku Niemu uczniowie mówiąc: Puste jest miejsce i godzina już przeszła, uwolnij tłum, aby odszedłszy do wsi kupili sobie pokarmy. (Mt 14,15)

Ὀψίας δὲ γενομένης προσῆλθον αὐτῷ οἱ μαθηταὶ λέγοντες· ἔρημός ἐστιν ὁ τόπος καὶ ἡ ὥρα ἤδη παρῆλθεν· ἀπόλυσον τοὺς ὄχλους, ἵνα ἀπελθόντες εἰς τὰς κώμας ἀγοράσωσιν ἑαυτοῖς βρώματα.

Vespere autem facto, accesserunt ad eum discipuli eius, dicentes: Desertus est locus, et hora iam præteriit: dimitte turbas, ut euntes in castella, emant sibi escas.

Miejsce to przez uczniów jest postrzegane i nazwane jako puste. W ich oczach to jest pustynia. Nie ma nic do jedzenia. Lecz dla Jezusa ma inne znaczenie. Wyprowadził ludzi, jak pasterz owce, aby ich nakarmić. Mały szczegół na to wskazuje. Jest nim trawa. Miejsce puste stanie się za chwilę miejscem uczty, odpoczynku i nasycenia bez braków. Przy skromnych zapasach i przez ręce Jezusa i moc Jego modlitwy dziękczynnej, miejsce to staje się przyjazne i pamięta do dziś dobroć Ojca Niebieskiego, który daje nam chleb do dzielenia się nim. To miejsce jest tu, gdzie jesteś.

http://www.pexels.com

Tchnienie (הֶבֶל hebel)

Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko jest marnością. (Koh 1,2)

הֲבֵ֤ל הֲבָלִים֙ אָמַ֣ר קֹהֶ֔לֶת הֲבֵ֥ל הֲבָלִ֖ים הַכֹּ֥ל הָֽבֶל׃

Ματαιότης ματαιοτήτων, εἶπεν ὁ Ἐκκλησιαστής, ματαιότης ματαιοτήτων, τὰ πάντα ματαιότης.

Vanitas vanitatum, dixit Ecclesiastes: vanitas vanitatum, et omnia vanitas.

Tchnienie (הֶבֶל hebel), w języku hebrajskim podstawowe znaczenie tego słowa to para wodna, oddech. W tekstach biblijnych występuje najczęściej w sensie metaforycznym, zwłaszcza kiedy odnosi się do ulotności życia ludzkiego (np. Ps 39,6-7) i w tych przypadkach oznacza coś ulotnego, przemijającego, nietrwałego, efemerycznego lub też coś, co nie ma konsystencji, to znaczy jest jak oddech, jak tchnienie.

W dzisiejszym pierwszym czytaniu pochodzącym z Księgi Koheleta, na próżno możemy szukać takiego przekładu hebrajskiego słowa הֶבֶל (hebel), które wiele razy pojawia się w oryginalnym tekście hebrajskim. Współcześni tłumacze, nie tylko w języku polskim, ale w wielu językach, idą śladem św. Heronima, który przetłumaczył הֶבֶל (hebel) słowem vanitas, sugerując się z kolei greckim tłumaczeniem septuaginty. Stąd przyjęło się i rozpowszechniło tłumaczenie hebrajskiego הֶבֶל jako marność, co jest przekazem koncepcji a nie obrazu – metafory, jaki ukazuje tekst hebrajski.

Słynny początek Księgi Koheleta po hebrajsku brzmi הֲבֵ֤ל הֲבָלִים (hăbēl hăbālîm). Wyrażenie to jest najwyższym stopniem przymiotnika, a więc dosłownie znaczy tchnienie ponad wszelkie tchnienie, czyli największe z możliwych, absolutne tchnienie. Z obserwacji życia i refleksji nad nim, Kohelet dzieli się spostrzeżeniem, że wszystko jest tchnieniem. Wszelki wysiłek ludzki jest jak tchnienie, które ulatuje i nie ma konsystencji, nie można go uchwycić i zachować. Według Koheleta tylko jedno nie jest tchnieniem: wierzyć Bogu (Koh 5,6; 7,18; 8,13; 9,2; 12,13). To On złożył w sercu człowieka zdolność do radości nawet z małych codziennych spraw i to jest dar Boży (Koh 5,17-19).

http://www.pexels.com

Nie wolno (οὐκ ἔξεστίν uk eksestin)

Jan bowiem upominał go: «Nie wolno ci jej trzymać». (Mt 14,4)

ἔλεγεν γὰρ αὐτῷ ὁ Ἰωάννης· Οὐκ ἔξεστίν σοι ἔχειν αὐτήν·

Dicebat enim illi Ioannes: Non licet tibi habere eam.

Nie wolno! Dzisiaj przy absolutyzacji wolności, kiedy stała się ona bogiem, nie wolno mówić: “Nie wolno”. Jednak warto powiedzieć sobie i innym, że czegoś robić nie wolno i to właśnie w imię wolności, aby pozostać człowiekiem wolnym. Inaczej bowiem pozostaniesz nie wolnym, ale zakładnikiem własnych instynktów, kaprysów, zachcianek i nałogów.

Teologowie średniowiecza uczyli nas, że małżeństwo jest najstarszym, pierwszym z sakramentów. Bóg ustanowił go w poranku stworzenia, kiedy stworzył ludzi jako mężczyznę i kobietę i ustanowił ich jako towarzyszy podróży, wzajemne wsparcie i towarzystwo.

Odejście od siebie, bądź zabranie komuś towarzysza podróży, jest jednym z zachowań, któremu należy powiedzieć: “Nie wolno!”

http://www.pexels.com