Lękać się (δειλιάω deiliaō)

Pokój zostawiam wam, pokój Mój daję wam: nie tak jak świat daje, Ja daję wam. Niech nie będzie wstrząśnięte wasze serce ani się nie lęka. (J 14,27)

Εἰρήνην ἀφίημι ὑμῖν, εἰρήνην τὴν ἐμὴν δίδωμι ὑμῖν· οὐ καθὼς ὁ κόσμος δίδωσιν ἐγὼ δίδωμι ὑμῖν. μὴ ταρασσέσθω ὑμῶν ἡ καρδία μηδὲ δειλιάτω.

Wieczernik jest miejscem budowania zażyłości z Panem, poprzez wzajemne słuchanie, gesty, dialogi. Jest tam wiele emocji, przeżyć. Nasz Pan jest bardzo uważny i przenikliwy co do kondycji serca uczniów. Czterokrotnie to podkreśla. Troszczy się o to, by serce ucznia nie popadało w zamęt, nie trwożyło się ani nie lękało. Ostatecznie obiecuje, że serce ucznia rozraduje się. (J 16,22)

Dokładnie w takim stanie serca, w jakim byli uczniowie, modli się Psalmista z Ps 55,5: „Serce moje drży we mnie i lęki śmierci przygniotły mnie”. Lecz dalej woła: „A ja wołam do Boga i Pan mnie ocali” (Ps 55,17)

Wybrane słowo występuje tylko raz w NT. Ten fakt podkreśla wyjątkowość spojrzenia Pana Jezusa na to, co dzieje się we wnętrzu każdego i każdej z nas. Nikt nas tak nie zna jak On. Dlatego daje swój pokój inaczej niż czyni to świat. Jego pokój ogarnia serce i od środka emanuje w gestach, postawach. Zaczyna przenikać relacje. Ma moc gasić spory i przemoc zrodzoną z lęku.

Oglądać widzenie (θεωρέω theōreō)

Ojcze, ci których dałeś mi, chcę, aby gdzie jestem Ja i oni byli ze Mną, aby oglądali chwałę Moją, którą dałeś Mi, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. (J 17,24)

Πάτερ, ὃ δέδωκάς μοι, θέλω ἵνα ὅπου εἰμὶ ἐγὼ κἀκεῖνοι ὦσιν μετʼ ἐμοῦ, ἵνα θεωρῶσιν τὴν δόξαν τὴν ἐμήν, ἣν δέδωκάς μοι ὅτι ἠγάπησάς με πρὸ καταβολῆς κόσμου.

Św. Jan od początku swojej Ewangelii prowadzi złotą nić wiążącą wszystkie miejsca związane z widzeniem, oglądaniem. Prowadzi nas, aż do wyznania aktu wiary umiłowanego ucznia, który „ujrzał i uwierzył”. Jednak ta droga widzenia dopełni się wtedy, gdy ujrzymy Go takim jaki jest. (zob 1J 3,2).

Wielkim pragnieniem Pana Jezusa – Syna Bożego jest przekazanie nam swojego spojrzenia na Ojca. Uczy nas zwracania oczu i serca w stronę miłości Ojca, Jego dobroci i łaskawości.

Wybrany czasownik jest połączeniem dwóch terminów oznaczających proces widzenia: θεάομαι theaomai oraz ὁράω horaō. Dlatego w dosłownym tłumaczeniu można oddać to jedno greckie słowo przez „oglądać widzenie”.

Hojna miłość (חֶסֶד ḥeseḏ)

Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. (Ps 145,8)

חַנּ֣וּן וְרַח֣וּם יְהוָ֑ה אֶ֥רֶךְ אַ֝פַּ֗יִם וּגְדָל־חָֽסֶד׃

Hojna miłość (חֶסֶד ḥeseḏ), to rzeczownik, który w Biblii hebrajskiej występuje zwykle w liczbie pojedynczej i znaczy miłość, miłosierdzie, łaskawość, dobroć, solidarność, wdzięk. Niektórzy znawcy podkreślają, że chodzi w nim o coś, co odnosi się do relacji międzyludzkich, w których wywiera on pewien efekt. Relacja ta może dotyczyć kręgu rodzinnego, przyjacielskiego lub odnosić się do stosunków pomiędzy panującym i jego poddanym, a nawet pomiędzy gospodarzem i jego gościem. Rzeczownik ḥeseḏ wyraża pozytywne stosunki pomiędzy tymi dwiema stronami relacji, które mogły zaistnieć dzięki hojnej dyspozycyjności, czyli dzięki konkretnym działaniom każdej ze stron w stosunku do siebie. W tłumaczeniu חֶסֶד (ḥeseḏ) na język polski nie wystarczy powiedzieć miłość, ale potrzeba przymiotnika, aby wskazać o jaką miłość chodzi: חֶסֶד wskazuje na miłość hojną, wierną, solidarną i miłosierną.

W wielu tekstach, w których przedmiotem jest hojna miłość Boga, termin ten występuje w sposób analogiczny podkreślając charakter konkretny miłości Boga, to znaczy konkretnego działania. Bóg gotowy jest do działania na rzecz człowieka i w tym objawia się Jego hojna miłość do niego. Na przykład w Psalmach hojna miłość Boga (חֶסֶד ḥeseḏ) „idzie w ślad” za psalmistą (Ps 23,6), „strzeże” go (40,12), „podtrzymuje” (94,18), „pociesza” (119,76) lub nawet „zstępuje” na niego (119,41). W dzisiejszym Psalmie responsoryjnym (Ps 145), psalmista mówi, że „Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy (וּגְדָל־חָֽסֶד ûgedol ḥāseḏ)” (w. 8).

Taka właśnie miłość jest przedmiotem nowego przykazania, jakie Jezus w swym testamencie zostawia swoim uczniom podczas Ostatniej Wieczerzy: „abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem” i „po tym wszyscy poznają, że jesteście Moimi uczniami” (J 13,34-35). Pan Jezus używa tutaj greckiego słowa ἀγάπη, aby wskazać, o jaką miłość Mu chodzi. Nie chodzi więc o uczucia, ale o konkretne działania, które są wyrazem miłości.

Trwam (μένω menō)

Jeśli będziecie zachowywać Moje przykazania, będziecie trwać w miłości Mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca Mego i trwam w Jego miłości. (J 15,10)

ἐὰν τὰς ἐντολάς μου τηρήσητε, μενεῖτε ἐν τῇ ἀγάπῃ μου, καθὼς ἐγὼ τὰς ἐντολὰς τοῦ πατρός μου τετήρηκα καὶ μένω αὐτοῦ ἐν τῇ ἀγάπῃ.

Trwam, czyli pozostaję. Słowo trwam nasuwa mi kilka skojarzeń. Jest w Polsce taka telewizja, która nazywa się telewizja TRWAM; trwali obrońcy na Westerplatte, rycerze na Termopilach, trwają gwardziści w zakładzie Azow, żołnierze na granicy. Trwa też matka przy dziecku, żona u boku męża, mąż przy żonie, trwają w powołaniu małżonkowie, kapłani, mnisi i siostry zakonne, lekarz, nauczyciel i każdy, kto z wytrwałością realizuje rozpoznane dobro.

Czasem przychodzi pokusa, aby „zostawić to wszystko i pojechać w Bieszczady”.
Z drugiej zaś strony nie chcielibyśmy utracić nagrody obiecanej wytrwałym, a ta jest nie mała. Dzięki wytrwałości posiadamy nie tylko samych siebie. Ten, kto trwa w dobrym zdobywa wieczność, a jest to wieczność szczęśliwa.

http://www.pexels.com

Przygotować (ἑτοιμάζω hetoimadzō)

W domu Ojca Mojego mieszkania liczne są, jeśli zaś nie, powiedziałbym wam, że wyruszam przygotować miejsce wam? (J 14,2)

ἐν τῇ οἰκίᾳ τοῦ πατρός μου μοναὶ πολλαί εἰσιν· εἰ δὲ μή, εἶπον ἂν ὑμῖν ὅτι πορεύομαι ἑτοιμάσαι τόπον ὑμῖν;

Cokolwiek Pan czyni, czyni ze względu na nas. Podobnie jak Ojciec stworzył świat dla nas, tak teraz Syn czyni nas gotowymi do bliskości z Ojcem. Uczy nas spojrzenia, aby oglądać Jego chwałę w domu Ojca. Przygotowania już się dopełniły od Jego strony. W nas jeszcze dojrzewa łaska życia wiecznego. Dojrzewa pośród zmagań w sercu, poprzez nadzieje i zdumienia wszystkich dni i nocy. Jak więc dziś przygotuję miejsce na spotkanie z Panem i Mistrzem? Gdzie i kiedy?

http://www.pexels.com

Posyłać (πεμπω pempō)

Uroczyście zapewniam was: Kto przyjmuje tego, kogo Ja wysyłam, Mnie przyjmuje. Ten zaś, kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. (J 13,20)

ἀμὴν ἀμὴν λέγω ὑμῖν, ὁ λαμβάνων ἄν τινα πέμψω ἐμὲ λαμβάνει, ὁ δὲ ἐμὲ λαμβάνων λαμβάνει τὸν πέμψαντά με.

Autorytet Jezusa jest zawsze z Jego uczniami. Dziś w Ewangelii fakt ten wybrzmiewa dość mocno. O ile słowo posyłać w jednej formie – αποστελλω (apostello) zakłada misję, więc bycie swoistym ambasadorem wysyłającego, o tyle πεμπω (pempō) sugeruje po prostu zmianę miejsca. Zatem jeśli jesteś Chrystusa, to nawet twoje niepozorne działania są pod Boską opieką.

fot. pixabay.com

Odrzucić (ἀθετέω atheteō)

Kto mnie odrzuca i moich wypowiedzi nie przyjmuje, ma coś, co go osądzi: słowo, które ogłosiłem, ono go osądzi w ostatnim dniu. J 12, 48

ἀθετῶν ἐμὲ καὶ μὴ λαμβάνων τὰ ῥήματά μου ἔχει τὸν κρίνοντα αὐτόν· ὁ λόγος ὃν ἐλάλησα ἐκεῖνος κρινεῖ αὐτὸν ἐν τῇ ἐσχάτῃ ἡμέρᾳ.

To słowo pojawia się tylko raz w całej Ewangelii Jana. Jego dosłowne znaczenie to czynić niepołożonym, czyli czynić niewykonalnym; odrzucać (tak tłumaczy ks. Popowski). To przemyślane i świadome odrzucenie Jezusa wyraża się w odrzuceniu Jego słowa (logos), które będzie sądzić w dniu ostatecznym. Ten dzień z kolei zbiega się z dniem wywyższenia Jezusa na krzyżu (12, 31n), kiedy to Bóg objawi swoją miłość do człowieka. „Od tego momentu (jak pisze ks. Mędala) nie będzie wystarczającego powodu, aby odrzucić Jego orędzie” (por. 8, 28).

Chodzić (περιπατέω peripateō)

I chodził Jezus w świątyni w portyku Salomona. (J 10,23)

καὶ περιεπάτει ὁ Ἰησοῦς ἐν τῷ ἱερῷ ἐν τῇ στοᾷ τοῦ Σολομῶνος.

Dziś Słowo przywołuje obraz Jezusa spacerującego, pełnego pokoju i pewności, że jest miłowany przez Ojca. Jest u siebie, gdyż jest w domu Ojca. Pierwszy raz w tej Ewangelii widzieliśmy Pana Jezusa w świątyni, gdy wyrzucał kupców i zmieniaczy monet. Wtedy pełen świętego gniewu, teraz w jedności z Ojcem trzyma w rękach swoje owce.

W portyku Salomona słychać nadal kroki Pana, w spokojnym rytmie. Dziś chodzi po ścieżkach i drogach mojego życia. Dlatego wielu dziś rozraduje się Jego zaproszeniem: „Dołącz do Mojej drogi – Pójdź za Mną”.