Zostały otwarte

καὶ ἠνεῴχθησαν αὐτῶν οἱ ὀφθαλμοί.

I zostały otwarte ich oczy.

Czasownik „otwierać” został użyty w stronie biernej. Taka forma wskazuje na to, że powrót do widzenia nie jest efektem autosugestii. Ta łaska przychodzi przez wiarę od Boga. A nawet sama wiara jest też darem widzenia. Bóg otwiera im oczy aby zobaczyli Tego, którego wzywają jako pierwsi w Ewangelii Mateusza – Syna Dawida.

Na co lub na kogo Bóg otwiera mu oczy dziś? Co i kogo mam zobaczyć?

Człowiek roztropny (ἀνήρ φρόνιμος)

W pallotyńskich modlitwach przed rozmyślaniem znajdujemy takie słowa: Święty Wincenty Pallotti zachęca nas, abyśmy oddychali Bogiem, znajdowali Boga we wszystkim, ukazywali Boga innym, promieniowali obecnością Bożą. Czytając powyższe zdanie, zwłaszcza fragment o oddychaniu Bogiem, można się pokusić o zapędy panteistyczne, konotacje dalekowschodniej medytacji, bądź, ewentualnie, zachętę do Modlitwy Jezusowej. Kiedy jednak popatrzmy na dzisiejszą Ewangelię, to zobaczymy, że oddychać Bogiem, oznacza mieć w Nim całkowitą nadzieję i ufność. ἀνήρ φρόνιμος to człowiek roztropny, którego mądrość każe budować dom na skale. Samo słowo φρόνιμος pochodzi od φρήν, które dosłownie znaczy – przepona. Człowiek, który φρονέω ma zrozumienie sytuacji. Bazuje zarówno na wiedzy jak i intuicji (ma poznanie od wewnątrz). Ktoś, kto pozwala, by Słowo Boże w nim oddychało, staje się podobnym w myśleniu do samego Boga, a dopiero wtedy można ukazywać Go innym.

Źródło: pixabay.com

Odczuwać współczucie (σπλαγχνίζομαι)

Ὁ δὲ Ἰησοῦς προσκαλεσάµενος τοὺς µαθητὰς αὐτοῦ εἶπεν, Σπλαγχνίζοµαι ἐπὶ τὸν ὄχλον, ὅτι ἤδη ἡµέραι τρεῖς προσµένουσίν µοι καὶ οὐκ ἔχουσιν τί φάγωσιν· καὶ ἀπολῦσαι αὐτοὺς νήστεις οὐ θέλω, µήποτε ἐκλυθῶσιν ἐν τῇ ὁδῷ.

Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: „Żal Mi tego tłumu. Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze”. Mt 15, 32

Czternasty i piętnasty rozdział Mateusza „wypełniony” jest okruchami chleba. Po tym, jak Chrystus daje słowo tłumowi i uzdrawia chorych, idzie jeszcze dalej i udziela mu chleba. Żal, czy współczucie, które odczuwa wynika z odkrycia braku – wie co kryje się w każdym sercu i ze swego Serca pragnie udzielić tego, co najlepsze.

Jestem wyposażony we wszystko, co potrzebne do czuwania na przyjście Pana (por. 1 Kor 1, 7). Mam Jego słowo, On uzdrawia, mam Jego Chleb.

Rozradował się

Ἐν αὐτῇ τῇ ὥρᾳ ἠγαλλιάσατο ἐν τῷ πνεύματι τῷ ἁγίῳ καὶ εἶπεν· ἐξομολογοῦμαί σοι, πάτερ, κύριε τοῦ οὐρανοῦ καὶ τῆς γῆς

W tej godzinie rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi.

Po raz pierwszy takie rozradowanie w Duchu Świętym przeżywał św. Jan w łonie Elżbiety w czasie nawiedzenia. Pierwszym i trwałym owocem Ducha Świętego jest radość. Jezus modli się rozradowany. Czasownik grecki wskazuje na fizyczny aspekt radości. Chodzi o podskakiwanie. Emocje i uczucia ujawniają się w ciele. Przez jego dynamikę rozpoznajemy radość, smutek, znużenie, entuzjazm itd. Patrzę dziś na Pana Jezusa i proszę by mnie „zaraził” swoją radością.

Naprawiać

καὶ προβὰς ἐκεῖθεν εἶδεν ἄλλους δύο ἀδελφούς, Ἰάκωβον τὸν τοῦ Ζεβεδαίου καὶ Ἰωάννην τὸν ἀδελφὸν αὐτοῦ, ἐν τῷ πλοίῳ μετὰ Ζεβεδαίου τοῦ πατρὸς αὐτῶν καταρτίζοντας τὰ δίκτυα αὐτῶν, καὶ ἐκάλεσεν αὐτούς.

I podążając stamtąd zobaczył innych dwóch braci: Jakuba (syna) Zebeduesza i Jana, brata jego, w łodzi z Zebedeuszem, ojcem ich naprawiali sieci swoje i wezwał ich.

Realizm Ewangeli obejmuje też ludzką pracę. Rybacy posługują się narzędziami: łódź, wiosła, żagle a także sieci. Wszystkie wymagają twórczości, wysiłku by nimi pracować. Jezus zastaje pierwszych uczniów przy pracy. Jedni zaczynają, drudzy przygotowują się do niej. Naprawa sieci wymaga cierpliwości i czasu. To chyba nie jest praca dla impulsywnych charakterów. Jezus potrzebuje tych, którzy już widzą rozwiązanie jak i tych, którzy dopiero się mierzą z zadaniem.

Chwila

Βλέπετε, ἀγρυπνεῖτε· οὐκ οἴδατε γὰρ πότε ὁ καιρός oἐστιν.

Patrzcie, czuwajcie: nie wiecie bowiem kiedy (ta) chwila jest. (Mk 13,33)

Na czas można spojrzeć w dwojaki sposób. Pierwszy to postrzeganie rozciągłości – liczy godziny, tygodnie lata, mierzymy czas na stadionach, liniach produkcyjnych. Drugi to uchwycenie tej właśnie chwili – świadomość zbliża się do „teraz”, serce jest uważne, skupione. Adwentowe tygodnie, godziny kryją w sobie wiele takich chwil, które przyniosą nadzieję na spotkanie Przychodzącego. To jedno z Imion Pana Jezusa – bardzo „adwentowe”.

Znowu jednak was zobaczę i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. (J16,22)

Niebiosa rosę…

Uważajcie na siebie – προσεχετε

Uważajcie na siebie

Łk 21,34

Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask.

„Uważajcie na siebie” można też przetłumaczyć: zważcie, zwróćcie uwagę. Rzeczywiście, na progu Adwentu warto się zważyć. A waga prawdę Ci powie. Dobry sportowiec posiada wysoką wydolność serca. Dzisiejszy tekst jest dosadny. Obżarstwo, bycie na rauszu, na kacu i zamiana celu na środki są destrukcją naszej kondycji. A nawet są potrzaskiem, więzieniem, które sami sobie fundujemy.
Jeśli uda się mi przeżyć Adwent niczym obóz kondycyjny czy sanatorium to nie znaczy, że na Święta mam znowu wejść w „ociężałość”. Skorzystam z zaproszenia by „zwracić uwagę na siebie” aż do końca.

Zobaczcie

Καὶ εἶπεν παραβολὴν αὐτοῖς· ἴδετε τὴν συκῆν καὶ πάντα τὰ δένδρα·

I powiedział przypowieść im: Zobaczcie figowca i wszystkie drzewa.

Kolejny raz pozwraca sprawa widzenia. Jezus zaprasza do uważnego obserwowania przyrody, by uczyć się przez podobieństwo. Po to, aby w widzialnych zjawiskach dostrzegać mądrość życia, Królestwa Bożego. Gdy patrzę dziś na drzewa to raczej widzę, że zbliża się zima. Czas oczekiwania, dni się skracają. Lasy nie śpiewają, jedynie szumią, owiane zimnym wiatrem. Ale jest to czas nadziei.

Pomsta (ἐκδίκησις)

W ostatnim czasie w brewiarzowych hymnach przewija się sekwencja z Mszy świętej za zmarłych, czyli Dies irae. Sam tekst jest naznaczony iście apokaliptyczną atmosferą i może lekko przerazić. W dzisiejszej Ewangelii też słyszymy o czasie pomsty i nasze odczucie może być podobne. Jednak patrząc na tekst grecki, dzieląc włos na czworo, zobaczymy, że słowo pomsta ἐκδίκησις jest zbitką dwóch innych ἐκ – z oraz δίκη – sprawiedliwość. Zatem owa kara, czy też pomsta, może się okazać czymś wynikającym czysto ze sprawiedliwości. Warto nam patrzeć na nasze czyny, dokąd nas zaprowadzą. Może się okazać, że przez swoje postępowanie sami doprowadzimy się do rozpaczliwego stanu.

Źródło: pixabay.com

Bronić kogoś (ἀπολογέομαι)

25.11.2020 r., Łk 21,12-19

θέτε οὖν ἐν ταῖς καρδίαις ὑµῶν µὴ προµελετᾶν ἀπολογηθῆναι,

Postanówcie więc w sercach waszych nie przygotowywać wcześniej obrony
Łk 21, 14

Jeśli chodzi o tłumaczenie, to apologeomai jest bezokolicznikiem aorystu użytym w stronie biernej i użytym tu przez św. Łukasza by wskazać cel akcji.

Po co masz przygotowywać obronę/bronić się skoro On pośle Parakleta/Adwokata ?