Latryna (ἀφεδρών)

10.02.2021 r., Mk 7, 14-23

ὅτι οὐκ εἰσπορεύεται αὐτοῦ εἰς τὴν καρδίαν ἀλλ’ εἰς τὴν κοιλίαν, καὶ εἰς τὸν ἀφεδρῶνα ἐκπορεύεται; – καθαρίζων πάντα τὰ ßρώµατα.

(…) bo nie wchodzi do jego serca, ale do żołądka, i wydala w latrynie – [Jezus to powiedział] oczyszczając wszystkie potrawy. Mk 7, 19

Nie jest tak, że grzech przychodzi z zewnątrz i jestem wobec niego bezwolnym przedmiotem: „coś mnie podkusiło”, albo „diabeł mnie namówił”, „zdenerwował mnie i tak powiedziałem/zrobiłem”, „tak się życie ułożyło”. Najbardziej chyba znane: „wąż mnie zwiódł i zjadłam”, oraz „kobieta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc i zjadłem”.

Grzech zaczyna się w sercu i to tam człowiek podejmuje decyzję, że coś zrobi/pomyśli. To, czym „karmisz” serce (co czytasz, oglądasz, słyszysz) później wpływa na to, co z niego wychodzi.

Ojczyzna (πατρίς)

3.02.2021 r., Mk 6, 1-6

Καὶ ἐξῆλθεν ἐκεῖθεν, καὶ ἔρχεται εἰς τὴν πατρίδα αὐτοῦ, καὶ ἀκολουθοῦσιν αὐτῷ οἱ µαθηταὶ αὐτοῦ.

I wyszedł stamtąd i przyszedł do swojej ojczyzny, i towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Mk 6, 1

Nazaret w czasach Jezusa był wsią z kilkudziesięcioma rodzinami i nie było go w żadnych spisach rzymskich. Każdy z każdym się znał i nic ciekawego ani wyjątkowego nie mogło się tam zdarzyć. Wszystko było przewidywalne, z dnia na dzień pracowało się i żyło tak samo. Szara codzienność. Mówi się, że przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka i rzeczywiście, bo mogę przyzwyczaić się do zwykłej, Jego codziennej obecności; początkowe zaskoczenie zakończy się zwykłym do bólu: „przecież to znam”.

Gleba (γῆ)

27.01.2021 r., Mk 4, 1-20

καὶ ἄλλα ἔπεσεν εἰς τὴν γῆν τὴν καλήν, καὶ ἐδίδου καρπὸν ἀναßαίνοντα καὶ αὐξανόµενα, καὶ ἔφερεν ἓν τριάκοντα καὶ ἓν ἑξήκοντα καὶ ἓν ἑκατόν. 

Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i wydawały plon, wschodząc i rosnąc; a przynosiły plon trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. Mk 4, 8

Przypowieść, którą głosi Jezus nie jest o ziarnie! W tekście greckim nie pojawia się słowo „ziarno”. Nie jest też przypowieścią o siewcy. Nasza uwaga jest skupiona na powtarzających się zdarzeniach: zasiew, jego rozwój i rezultat uzależniony od podłoża. Przypowieść jest o glebie i to jest główne zainteresowanie Chrystusa.

Twoje serce to grunt, na który Siewca rzuca słowo. I teraz od Ciebie zależy czy Twoje serce będzie twarde jak głaz (por. Jr 7, 24nn; 17, 5), czy dasz Mu je wypełnić (por. Ps 4, 8; 33, 21).

Gniew (ὀργή)

20.01.2021 r., Mk 3, 1-6

καὶ περιßλεψάµενος αὐτοὺς µετ’ ὀργῆς, συλλυπούµενος ἐπὶ τῇ πωρώσει τῆς καρδίας αὐτῶν, λέγει τῷ ἀνθρώπῳ, Ἔκτεινον τὴν χεῖρα. καὶ ἐξέτεινεν, καὶ ἀπεκατεστάθη ἡ χεὶρ αὐτοῦ.

Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: „Wyciągnij rękę!” Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. Mk 3, 5

Czytając te fragmenty Biblii, w których Bóg się gniewa (z Jego nozdrzy bucha ogień, język jest jak pożerający ogień; por. Iz 30, 27-33) może pojawić się zgrzyt, że jak to jest, skoro w innym miejscu Pismo głosi, że Bóg jest miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy (por. Ps 103, 8)? Czy Biblia zaprzecza sama sobie?

Gniew Boga nie jest gniewem ludzkim. To pierwsza różnica i druga, chyba najważniejsza, gniew Boga jest buntem przeciwko złu. To gniew na grzech, brak wiary i, co za nim idzie, brak miłosierdzia.

Bóg się „wkurza”, kiedy Jego łaska jest niewykorzystana.

Miasto (πόλις)

13.01.2021 r., Mk 1, 29-39

καὶ ἦν ὅλη ἡ πόλις ἐπισυνηγµένη πρὸς τὴν θύραν.

I całe miasto było zebrane pod drzwiami. Mk 1, 33

Św. Piotr, bo to tak naprawdę jego wspomnienia spisane przez św. Marka, nakreśla portret Jezusa, do którego przynoszą wszystkich – chorych, opętanych – a On wszystkich uzdrawia. Mało tego! Całe miasto zbiera się pod drzwiami domu Piotra i Andrzeja! Wszyscy szukają Jezusa! Trochę to przypomina film akcji, gdzie główny bohater ratuje cały świat przed czarnym charakterem. I o ile w filmie mamy do czynienia z fikcją, to w przypadku Chrystusa, to czysta prawda.

Gwiazda (ἀστήρ)

6.01.2021 r. Mt 2,1-12

οἱ δὲ ἀκούσαντες τοῦ ßασιλέως ἐπορεύθησαν, καὶ ἰδοὺ ὁ ἀστὴρ ὃν εἶδον ἐν τῇ ἀνατολῇ προῆγεν αὐτοὺς ἕως ἐλθὼν ἐστάθη ἐπάνω οὗ ἦν τὸ παιδίον.

Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. I wtedy gwiazda, którą widzieli na wschodzie prowadziła ich, aż przybywszy zatrzymała się nad [miejscem] gdzie było Dziecko. Mt 2, 9

Dlaczego Magowie nie poszli bezpośrednio do Betlejem, pomijając Heroda? Może dzięki temu król nie posłałby oprawców do miasteczka? Co się wydarzyło, że astrologowie ze wschodu weszli do Jerozolimy? Po co? Właśnie dlatego, że gwiazda, która ich prowadziła, zniknęła! Weszli do stolicy, no bo gdzie ma się rodzić król, jeśli nie w pałacu królewskim?

Przeszli szybki kurs Pisma Świętego (konkretnie z proroka Micheasza) i już znając proroctwo, idą do Betlejem. I gwiazda znowu się pokazała!

Bóg wybiera sposób, w jaki się objawia. To nie człowiek decyduje, gdzie znajduje Boga: w lesie, na łące, między Mszami w pustym kościele, na plaży, w medytacji dalekowschodniej. Chcesz znaleźć Boga? Potrzebujesz Drogowskazu – Biblii.

Napełniać (πληρόω)

30.12.2020 r., Łk 2,36-40

Τὸ δὲ παιδίον ηὔξανεν καὶ ἐκραταιοῦτο πληρούµενον σοφίᾳ, καὶ χάρις θεοῦ ἦν ἐπ’ αὐτό.

I to Dziecko wzrastało i nabierało siły napełniając się mądrością i łaska Boża była nad Nim. Łk 2, 40

Św. Łukasz opisuje rzeczywisty wzrost Jezusa. Ale jak Bóg może wzrastać, nabierać mądrości, napełniać się łaską? Czy nie jest tak, że to On jest pełen łaski i prawdy (por. J 1, 14) ? Może tak być, bo Osoba Jezusa jednoczy w sobie dwie natury: Boską i ludzką. Co do natury Bożej nie ma wątpliwości – jest pełen łaski, prawdy i mądrości. Co do natury ludzkiej – Jezus się rozwija, uczy, dojrzewa duchowo i moralnie. Chrystus, tak samo jak Maryja, w swym ludzkim życiu był przemieniony przez łaskę.

Tabliczka (πινακίδιον)

23.12.2020 r., Łk 1, 57-66

καὶ αἰτήσας πινακίδιον ἔγραψεν λέγων, Ἰωάννης ἐστὶν ὄνοµα αὐτοῦ. καὶ ἐθαύµασαν πάντες.

I poprosiwszy tabliczkę pisał mówiąc: „Jan jest imię jego”. I wszyscy zdumiewali się. Łk 1, 63

Niesamowity moment! Zachariasz nie mógł mówić (od chwili objawienia w świątyni) i pierwsze słowa jakie wypowiada i pisze na tabliczce, to imię syna – Jana. Można odnieść wrażenie, że daje podwójne świadectwo – na piśmie i słowem. Nie wiadomo dlaczego polskie tłumaczenie ma opuszczone słowo „mówiąc”…

Jeśli masz Boże słowo skierowane dla Ciebie, to warto to słowo/zdanie/fragment zapisać.

Przychodzący (ἐρχόµενος)

16.12.2020 r., Łk 7, 18b-23

ἔπεµψεν πρὸς τὸν κύριον λέγων, Σὺ εἶ ὁ ἐρχόµενος ἢ ἄλλον προσδοκῶµεν;

(…) posłał do Pana pytając: Ty jesteś Przychodzący czy innego mamy oczekiwać?” Łk 7, 19

Erchomenos przywodzi na myśl Ps 118 (por. też: Mt 21, 9; Mk 14, 26). Chrystus jest Przychodzącym i w tym tytule wyraża się piękna myśl: To On przychodzi do mnie, to On czyni pierwszy krok w moją stronę (por. 1 J 4, 9n). Z Bogiem czasem pojawia się pewien „problem”: może się wydawać, że to ja muszę iść do Niego, albo najpierw muszę się oczyścić, dopiero mogę do Niego przyjść. Nic bardziej mylnego. On dlatego stał się człowiekiem, żeby pierwszy przyjść do Ciebie. I zawsze jest tak, że kiedy On przychodzi do Ciebie, to nie musisz się zastanawiać, czy oczekiwać kogoś innego – wiesz to „od środka”, wiesz, że to Przychodzący. A jeśli masz dalej wątpliwości, to spójrz na Jego dzieła.

Odpoczynek (ἀνάπαυσις)

9.12.2020 r., Mt 11, 28-30

ἄρατε τὸν ζυγόν µου ἐφ’ ὑµᾶς καὶ µάθετε ἀπ’ ἐµοῦ, ὅτι πραΰς εἰµι καὶ ταπεινὸς τῇ καρδίᾳ, καὶ εὑρήσετε ἀνάπαυσιν ταῖς ψυχαῖς ὑµῶν·

Dźwignijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode mnie, bo łagodny jestem i pokorny sercem, a znajdziecie odpoczynek dla waszego życia.

Anapausis – Jezusowa pauza – jest paradoksalna, bo dźwigając Jego jarzmo i ucząc się od Niego to raczej powinienem się umęczyć, a w rzeczywistości nabieram Jego sił, „pauzuję” w Jego trudzie. Może dlatego św. Paweł napisał, że moc doskonali się w słabości (por. 2 Kor 12, 9). Nigdy nie jest tak, żeby Bóg włożył Ci na plecy ciężar i powiedział: „musisz to wziąć samemu. Jak będziesz to dźwigał i z tym będziesz chodził, no to wtedy jesteś Mnie godny”. On mówi: „jeśli chcesz” i „będziemy to dźwigać, bo we dwójkę jest łatwiej”.