Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne — któż je zgłębi? (Jr 17,9)
עָקֹב הַלֵּב מִכֹּל וְאָנֻשׁ הוּא מִי יֵדָעֶנּוּ׃
pravum est cor omnium et inscrutabile quis cognoscet illud.
βαθεῖα ἡ καρδία παρὰ πάντα καὶ ἄνθρωπός ἐστιν καὶ τίς γνώσεται αὐτόν.
Serce (לֵב) jest niewątpliwie nieuchwytne (z wyjątkiem kardiochirurgii). Odczuwamy jego działanie i dobrze zadajemy sobie sprawę, że bez jego funkcjonowania cała egzystencja człowieka staje pod znakiem zapytania. Jest po prostu potrzebne i poza naszą kontrolą. Nikt nie może siłą woli sprawić, by bardzo mocno zwolniło lub przyspieszyło o konkretną ilość uderzeń. Nic zatem dziwnego, że jest uznawane za siedzibę emocji i uczuć. Dla starożytnych miało też charakter centrum rozeznania moralnego i stanowi rdzeń istoty człowieka. Nie można go lekceważyć. Skoro Bóg je doświadcza, to znaczy, że tam właśnie działa.

Hebrajskie słowo לֵב [leb] oznacza serce /uczucia /wolę /człowieka wewnętrznego. W kontekście biblijnym odnosi się do serca jako centrum ludzkich emocji, myśli, woli, wewnętrznego życia człowieka, źródła wiedzy, życia moralnego i duchowego. Słowo leb pochodzi od nieużywanego rdzenia o znaczeniu być zamkniętym. Greckim odpowiednikiem tego słowa jest καρδία [kardia].