Oni to przez moje udawanie, i to dla ocalenia maleńkiej resztki życia, przeze mnie byliby wprowadzeni w błąd, ja zaś hańbą i wstydem okryłbym swoją starość. (2 Mch 6,25)
καὶ αὐτοὶ διὰ τὴν ἐμὴν ὑπόκρισιν καὶ διὰ τὸ μικρὸν καὶ ἀκαριαῖον ζῆν πλανηθῶσιν δι᾽ ἐμέ καὶ μύσος καὶ κηλῖδα τοῦ γήρως κατακτήσωμαι.
et ipsi propter meam simulationem et propter modicum et pusillum vitae tempus decipiantur propter me, et exsecrationem atque maculam meae senectuti conquiram.
Greckie słowo ὑπόκρισις (hypokrisis) zazwyczaj tłumaczymy jako „udawanie” lub „obłudę”. W grece klasycznej odnosiło się jednak do odgrywania roli na scenie – sztuki aktorskiej obejmującej wygłaszanie przemówień, mimikę i gestykulację. W Biblii słowo to przybiera znaczenie negatywne, w sensie udawania; stąd polskie „hipokryzja” oznacza obłudę, dwulicowość i nieszczerość. Jezus przestrzega swoich uczniów, by unikali takiej postawy (Łk 12,1). Podobnie bohater dzisiejszego czytania, Eleazar, nie zgadza się na udawanie ani odgrywanie roli tylko po to, by ocalić życie. Pokazuje tym samym, że najważniejsze jest życie w prawdzie – przed sobą i przed Bogiem. To Słowo konfrontuje mnie z pytaniem: na ile moje życie jest autentyczne, a na ile staję się aktorem odgrywającym tylko jakąś rolę?
ἀὑπόκρισις [hypokrisis]
Greckie słowo ὑπόκρισις [hypokrisis] oznacza soznacza obłudę, udawanie, grę pozorów i w Biblii (np. Mt 23,28; 1Tm 4,2) odnosi się do zachowania, w którym człowiek na zewnątrz udaje pobożność, podczas gdy jego serce jest dalekie od Pana Boga. Słowo to pochodzi od ὑποκρίνομαι [hypokrinomai] – odgrywać rolę, udawać, symulować. Hebrajskim biblijnym odpowiednikiem jest חָנֵף [chānef] – obłudny, przewrotny, dwulicowy.