Mówił zaś do nich: Wprawdzie żniwo liczne, zaś żeńcy nieliczni, proście więc Pana żniwa, aby pracowników wyrzucił na żniwo swoje. (Łk 10,2)
ἔλεγεν δὲ πρὸς αὐτούς· ὁ μὲν θερισμὸς πολύς, οἱ δὲ ἐργάται ὀλίγοι· δεήθητε οὖν τοῦ κυρίου τοῦ θερισμοῦ ὅπως ἐργάτας ἐκβάλῃ εἰς τὸν θερισμὸν αὐτοῦ.
Et dicebat illis: Messis quidem multa, operarii autem pauci. Rogate ergo dominum messis ut mittat operarios in messem suam.
Prośba skierowana do Ojca w Niebie wyraża naszą ufność i zależność. Nie jesteśmy samowystarczalni. Są różne natężenia prośby. W wybranym dziś słowie pobrzmiewa usilne błaganie, wstawiennictwo. Ktoś, kto prosi, usiłuje pochwycić i trzymać się tego, kogo prosi.
Tak mamy błagać Pana żniwa, aby dosłownie “wyrzucił” robotników do pracy. Podobnie Duch Święty “wyrzucił” Jezusa na pustynię. Ten dynamizm płynie z mocy Ducha. Zastanawia jednak jedno: jak zareagujemy na to, że to my mamy być tymi robotnikami. Modlimy się o powołania, a może się okazać, że pierwszym owocem tej modlitwy będzie posłanie, które otrzymuję na nowy dzień.
