Zuzanna (Σουσάννα Susanna)

I Joanna, żona Chuzy, zarządcy Heroda i Zuzanna i inne liczne, które służyły im z własności ich. (Łk 8, 3)

καὶ Ἰωάννα γυνὴ Χουζᾶ ἐπιτρόπου Ἡρῴδου καὶ Σουσάννα καὶ ἕτεραι πολλαί, αἵτινες διηκόνουν αὐτοῖς ἐκ τῶν ὑπαρχόντων αὐταῖς.

Jej imię oznacza lilię i nawiązuje do idei bieli. Ta „lilia” wzrasta w bliskości z Tym, który jest początkiem piękna i nadaje mu niezbywalną wartość. Fakt, że została wymieniona z imienia, wskazuje na rodzaj więzi w tej kobiecej wspólnocie. św. Łukasz gdy będzie pisał o młodym Kościele, jeszcze w Wieczerniku, podkreśli, że razem z Apostołami trwały na modlitwie także kobiety. Wpisały się w całościowy obraz wspólnoty Nowego Testamentu.

Jak każdy kwiat, tak i lilia ma swoją symbolikę. W chrześcijańskiej odnosi się do idei czystości. Często św. Józef, Matka Boża, ukazywani są z lilią w dłoni. Historycy sztuki nazywają ją lilum castitatis – lilia czystości.

Patrząc dziś na Zuzannę nietrudno skojarzyć tę z historii ocalenia od podstępu dwóch starców z Księgi Daniela (zob. Dn 13). Wolała zginąć, oddać życie, niż ulec szantażowi niegodziwych sędziów. Ocalił ją Daniel prowadzony mądrością Ducha Świętego.

Wywyższyć (ὑψόω hypsoō)

I jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, aby był wywyższony Syn Człowieka. (J 3,14)

Καὶ καθὼς Μωϋσῆς ὕψωσεν τὸν ὄφιν ἐν τῇ ἐρήμῳ, οὕτως ὑψωθῆναι δεῖ τὸν υἱὸν τοῦ ἀνθρώπου.

Gest umieszczania miedzianego węża na wysokim palu stał się figurą Krzyża. Jedno spojrzenie z wiarą ocalało życie ukąszonego. Dziś Słowo wskazuje na potrzebę wywyższenia Jezusa, Syna Bożego w moim sercu, życiu. Moje spojrzenie ma przerodzić się w kontemplację Miłości, która daje siebie za życie świata, za życie przyjaciół.

Spojrzenie na Krzyż Jezusa sprawia, że podnoszę głowę, wzrok ku górze, w stronę Ojca w niebie. Ten Krzyż stoi ponad światem, postawiony jako centrum duchowe wszystkich ludzkich historii, włącznie z moją.

Krzyż na Giewoncie.

Wypełnić (πληρόω plēroō)

Gdy już wypełnił wszystkie słowa Jego w uszy ludu,wszedł do Kafarnaum. (Łk 7,1)

Ἐπειδὴ ἐπλήρωσεν πάντα τὰ ῥήματα αὐτοῦ εἰς τὰς ἀκοὰς τοῦ λαοῦ, εἰσῆλθεν εἰς Καφαρναούμ.

Słowo Jezusa napełnia uszy i serca słuchaczy. Nie pozostawia niedomówień. Św. Łukasz pisze to bezpośrednio po nauczaniu uczniów w analogicznym do św. Mateusza „Kazaniu na górze”.

W związku z wybranym czasownikiem „wypełnić”, warto prześledzić, gdzie wcześniej się już pojawił w Łukaszowej Ewangelii.

  • Wypełniają się dni służby kapłańskiej Zachariasza (1,23)
  • Napełniona Duchem Świętym Elżbieta (1,41)
  • Bóg głodnych napełnił dobrami (1,53)
  • Elżbiecie wypełnił się czas (1,57)
  • Zachariasz został napełniony Duchem Świętym (1,67)
  • Wypełniły się dni Maryi, dni rodzenia (2,6)
  • Wypełniły się dni osiem Jezusa (2,21)
  • Wypełniły się dni oczyszczenia (2,22)
  • Dziecko (Jezus) napełniało się mądrością (2,40)

W kulminacyjnym momencie w synagodze w Nazarecie w ustach samego Jezusa pojawią się ten czasownik: Dzisiaj wypełniło się Pismo, to w uszach waszych. (4,21)

Słowo Boże każdego dnia może wypełniać moje uszy, a przez uszy serce, myśli, postawy, decyzje. Może mnie inspirować do wzrostu, nawrócenia, kochania. Ma w sobie moc doprowadzenia dzieła do końca, do pełni. Nie pozostawia „niedoróbek”.

Przejrzeć (διαβλέπω diablepō)

Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę z oka swego i wtedy przejrzysz drzazgę w oku brata twego wyrzucić.

ὑποκριτά, ἔκβαλε πρῶτον τὴν δοκὸν ἐκ τοῦ ὀφθαλμοῦ σου, καὶ τότε διαβλέψεις τὸ κάρφος τὸ ἐν τῷ ὀφθαλμῷ τοῦ ἀδελφοῦ σου ἐκβαλεῖν. Łk 6,42b

Pewnie każdy z nas odkrył, że nasz wzrok często oscyluje wokół wad, grzechów naszych braci i sióstr. Łatwo przychodzi nam robić komuś korektę, rewizję życia, podczas gdy sami jesteśmy uwikłani w kłamstwo, zrzędzenie, hipokryzję. Zawaleni wieloma belkami, które przesłaniają nam prawdziwy obraz lub go wykrzywiają.

Jak usunąć tę belkę? Bez pomocy Ducha Świętego nie jestem w stanie przejrzeć, otworzyć oczy i serce na tyle dobra i piękna, które Pan umieścił w sercach, gestach, postawach moich braci i sióstr. Ich słabości, wobec wielkiego Miłosierdzia, są jak paproch.

Nazywać (ὀνομάζω onomadzō)

I gdy stał się dzień przywołał uczniów swoich i wybrał z nich dwunastu, których apostołami nazwał.

Kαὶ ὅτε ἐγένετο ἡμέρα, προσεφώνησεν τοὺς μαθητὰς αὐτοῦ, καὶ ἐκλεξάμενος ἀπʼ αὐτῶν δώδεκα, οὓς καὶ ἀποστόλους ⸀ὠνόμασεν· Łk 6,13

Nadawanie imion, nazw, tytułów, przydomków zawsze wiąże się ze szczególną funkcją języka, która oznacza nawiązanie relacji z nazwanym „obiektem”. Jezus nazywa uczniów apostołami, wysłannikami. Warto zauważyć, że czasownik ἀποστέλλω apostellō podkreśla nie tylko zadanie, ale więź między posłanym a posyłającym.

Jezus nazywając tak wybranych uczniów, daje im nową tożsamość i szczególną więź z Nim i między nimi. Mają wspólne „pochodzenie”. św. Marek w analogicznym miejscu pisze, że Pan Jezus „uczynił dwunastu”. (por. Mk 3,16)

Posłucham dziś na nowo, w jaki sposób i jak nazywa mnie Słowo – Jezus Chrystus.

Między niebem i ziemią w wodzie.

Na środku (εἰς τὸ μέσον eis to meson)

On zaś znając ich myśli powiedział mężowi suchą mającego rękę: Podnieś się i stan na środku, i powstawszy stanął.

αὐτὸς δὲ ⸂ᾔδει τοὺς διαλογισμοὺς αὐτῶν, εἶπεν δὲ⸃ τῷ ἀνδρὶ τῷ ξηρὰν ἔχοντι τὴν χεῖρα· ἔγειρε καὶ στῆθι εἰς τὸ μέσον· ⸀καὶ ἀναστὰς ἔστη. Łk 6,8

Nie jest łatwo stanąć na środku ze swoją słabością, niemocą czy grzechem wobec wielu spojrzeń. Z drugiej strony nierzadko towarzyszy nam bardziej lub mniej uświadomiona potrzeba bycia w centrum. Co przeżywał człowiek z uschłą ręką, jakie miał odczucia, gdy Słowo go podnosi z niemocy?

Nie obnaża go i nie wystawia na pośmiewisko. Przywraca mu zdolność gestów uwielbienia, wykonywania pracy, przytulenia obiema rękami. Sucha ręka staje się na powrót pełna życia.

Gdy Bóg ocala palec, to ocala całego człowieka z duszą i ciałem, z powołaniem i spełnieniem.

Zdumiewać się (ἐκπλήσσω ekplēssō)

I byli zdumieni na naukę Jego, gdyż w mocy było Słowo Jego. (Łk 4,32)

καὶ ἐξεπλήσσοντο ἐπὶ τῇ διδαχῇ αὐτοῦ, ὅτι ἐν ἐξουσίᾳ ἦν ὁ λόγος αὐτοῦ.

Zdziwienie, zdumienie, przez Greków było uważane za początek filozofii. Zdumienie jest stanem, który może prowadzić do poszukiwania sensu, znaczenia tego, co się widzi, słyszy lub skłonić do wątpliwości, zaniechania. Podobnie dzieje się w przypadku reakcji na Słowo Jezusa. Mieszkańcy Nazaretu też byli zdumieni Słowem, lecz Je odrzucili. Mieszkańcy Kafarnaum pozostają w mocy Słowa, przyjmują Je. Zdumienie jest momentem granicznym: albo pójdę w stronę wiary w moc Słowa Bożego albo zacznę Je lekceważyć.

Istnieje jeszcze jedno „meta-pytanie”: Czy Ewangelia mnie zdumiewa, czy daję się pociągnąć w stronę światła, które niesie? Czy nie zawężam odbioru Słowa Bożego tylko do obszaru, który jest moim własnym wyobrażeniem o Nim, lub czy tekst nie staje się tylko pretekstem do tego, by nie wyjść poza własne myśli? (por. Benedykt XVI, Verbum Domini 87).

Zdjęcie autorstwa Andrea Piacquadio z Pexels

Dziś (σήμερον sēmeron)

Zaczął zaś mówić do nich, że: Dzisiaj wypełnione zostało Pismo to w uszach waszych. (Łk 4,21)

ἤρξατο δὲ λέγειν πρὸς αὐτοὺς ὅτι σήμερον πεπλήρωται ἡ γραφὴ αὕτη ἐν τοῖς ὠσὶν ὑμῶν.

Z perspektywy ludzkiego doświadczenia jest tylko dziś. Wczoraj było, jutro będzie. Nasze dziś jest umocowane w każdej aktualnej chwili. Z perspektywy Bożej, cały ludzki czas jest zawarty w Boskim „teraz”. Odwieczne Słowo Boga dziś wypełnia się w uszach, sercach i życiu tych, którzy Je przyjmują. Tu zostaje nam odsłonięta tajemnica zbawienia. Mesjasz przychodzi i ogłasza dziś rok łaski. Każdy dzień roku staje się chwilą, gdy Bóg zbawia, tzn. uwalnia, uzdrawia, błogosławi, otwiera oczy. Dziś ma dla mnie i dla Ciebie dobrą nowinę – Ewangelię Życia, Ewangelię Zbawienia.

Dziś tak wiele może się wydarzyć w promieniach łaski, w strumieniach Miłosierdzia.

Przekazał (παρέδωκεν paredōken)

Podobnie też jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek.

Ὥσπερ γὰρ ἄνθρωπος ἀποδημῶν ἐκάλεσεν τοὺς ἰδίους δούλους καὶ παρέδωκεν αὐτοῖς τὰ ὑπάρχοντα αὐτοῦ. Mt 25,14

Można przekazać majątek albo długi. Można też nic nie przekazać. Otrzymane talenty można pomnażać bądź też zakopać w ziemi. Pomnażanie, które ze swej natury jest najpiękniejszą cechą życia, potrzebuje gestu przekazywania, dawania, rozdawania, inwestowania, a nawet ryzyka. Nie można, w nieskończoność, w spoconej garści dusić otrzymanego pieniążka talentu. Bóg z wielkim gestem przekazał nam całą swoją własność i ucieszy się z każdego podobnego, choćby najmniejszego, naszego gestu.

Widzieć (ὁράω horaō)

Mówi Mu Natanael: Skąd mnie znasz? Rozsądziwszy Jezus powiedział mu: Przed, gdy ciebie Filip zawołał będącego pod figowcem, widziałem cię. (J 1, 48)

λέγει αὐτῷ Ναθαναήλ· πόθεν με γινώσκεις; ἀπεκρίθη Ἰησοῦς καὶ εἶπεν αὐτῷ· πρὸ τοῦ σε Φίλιππον φωνῆσαι ὄντα ὑπὸ τὴν συκῆν εἶδόν σε.

Bardzo często w I rozdziale Ew. św. Jana pojawiają się czasowniki oznaczające akt patrzenia. Mają różne odcienie, podkreślają też sposób patrzenia. Podpowiadają, że nie chodzi o same tylko prawa optyki jako dziedziny wiedzy z zakresu fizyki.

Przywołany dziś czasownik ὁράω horaō, właściwie oznacza „wpatrywać się”. Nie jest przelotnie rzuconym spojrzeniem, lecz skupieniem uwagi, dociekaniem, poszukiwaniem wewnętrznego znaczenia. Widzieć umysłem, doświadczyć, dbać o coś – to poszerzone znaczenie tego słowa. Święty Jan użył więc tego czasownika, aby ukazać jakość spojrzenia Jezusa. Jego oczy są jak płomień ognia (zob. Ap 1, 14) Przenikliwe, pełne dobroci, przywracające godność, miłosierne, czasem zapłakane, innym razem błyszczą z radości, przejrzyste i przenikliwe, docierające do sedna sprawy, do głębi duszy.

Czasem robi się taką próbę patrzenia sobie w oczy – kto dłużej „wytrzyma”. Popatrzę dziś wnikliwie w oczy Jezusa. Może przed napisaną ikoną, może przed ikoną z Pisma.