Paplać (βατταλογέω)

Modlący się nie paplajcie jak poganie, wydaje się im, że w wielomówstwie będą wysłuchani. (Mt 6,7)

Προσευχόμενοι δὲ μὴ βατταλογήσητε ὥσπερ οἱ ἐθνικοί, δοκοῦσιν γὰρ ὅτι ἐν τῇ πολυλογίᾳ αὐτῶν εἰσακουσθήσονται.

Tendencja do zagadywania i opowiadania wszystkiego wszystkim jest jak obłok bez deszczu, ogień bez ciepła, chleb bez smaku. Pozwól najpierw by cisza i samotność przepłynęły przez Twoje serce. Wtedy będzie gotowe przyjąć Ojcowskie przytulenie, przebaczenie. Wtedy poznasz smak chleba po wszystkie dni.

Symbolem gadatliwości w bestiariuszu chrześcijańskim jest żaba. Pewien artysta rzeźbiarz ozdobił żabami poręcz prowadzącą do ambony, aby przypominać kaznodziejom by nie zagadali słuchaczy i Pana Boga mówieniem wszystkiego co wiedzą. Więc zamilknę wobec Ojca. On wie.

Zbudować (οἰκοδομέω)

κἀγὼ δέ σοι λέγω ὅτι σὺ εἶ Πέτρος, καὶ ἐπὶ ταύτῃ τῇ πέτρᾳ οἰκοδομήσω μου τὴν ἐκκλησίαν καὶ πύλαι ᾅδου οὐ κατισχύσουσιν αὐτῆς

I Ja tobie mówię, że ty jesteś Piotr i na tej skale zbuduję mój kościół i bramy piekielne nie przemogą go.

Dosłownie czasownik ten oznacza budowanie domu. Jezus znał się na ciesielce, miał fach w ręku, wyuczony pewnie przy św. Józefie. Jednak On mówi o innej budowie. Jego dziełem jest Ecclesia – Oblubienica. Tajemnica więzi z Nim samym i pomiędzy nami. Jesteśmy Jego dziełem. Wspólnota Kościoła nie może istnieć sama z siebie. Zawsze będzie brakować dopasowania charakterów, zderzymy się a czasem rozbijemy o słabość swoją lub innych, zaboli nas do szpiku grzech (oby!). Lecz jeśli zabraknie Jezusowej ręki, mocy Ducha Świętego to Kościół legnie w gruzach. Ale przecież Pan mówi, że nie zabraknie. Moc bram piekielnych nie powstrzyma Życia.

Czas (καιρὸς)

καὶ λέγων ὅτι πεπλήρωται ὁ καιρὸς καὶ ἤγγικεν ἡ βασιλεία τοῦ θεοῦ· μετανοεῖτε καὶ πιστεύετε ἐν τῷ εὐαγγελίῳ.

I głosił, że wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boga: Zmieniajcie myślenie i wierzcie w ewangelię (Mk 1,15)

O czasie tyle już powiedziano. Mowią o nim fizycy, filozofowie, filolodzy. Natura, kierunek, upływ – to wszystko byłoby stratą czasu, gdybyśmy utracili poczucie czasu jako daru. Bóg wszedł w nasz ludzki czas aby z nami się umówić na godzinę spotkania, bliskości, żebyśmy się z Nim nie rozminęli. On zawsze jest na czas a dla nas czas najwyższy wstać i pójść na spotkanie z Ewangelią. Jest nią sam Jezus Chrystus. Tak z pewnością twierdzi św. Marek: „Początek Ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego.” (Mk 1,1)

Oblubieniec (νυμϕίος)

καὶ εἶπεν αὐτοῖς ὁ Ἰησοῦς· μὴ δύνανται οἱ υἱοὶ τοῦ νυμφῶνος πενθεῖν ἐφʼ ὅσον μετʼ αὐτῶν ἐστιν ὁ νυμφίος; ἐλεύσονται δὲ ἡμέραι ὅταν ἀπαρθῇ ἀπʼ αὐτῶν ὁ νυμφίος, καὶ τότε νηστεύσουσιν

I powiedział im Jezus: nie mogą synowie komnaty weselnej smucić się jak długo z nimi jest oblubieniec, przyjdą zaś dni gdy zostanie zabrany od nich oblubieniec i wtedy będą pościć. (Mt 9,15)

Bóg nauczył nas języka miłości, gdyż On sam jest Miłością. Pan Jezus siebie nazywa Oblubieńcem i całego siebie angażuje w kochanie Oblubienicy – Kościoła. Wydał siebie całego aby wyznać tę miłość. Tak naprawdę to tylko te dni: od Jego pojmania do zmartwychwstania to czas postu, gdyż wtedy został zabrany. Ale tylko ten pości kto prawdziwie kocha i jest kochany. W innych wypadkach to tylko sztuka odchudzania.

Czy to kroki w stronę Oblubieńca?

Jeden chleb (εἷς ἄρτος)

Καὶ ἐπελάθοντο λαβεῖν ἄρτους καὶ εἰ μὴ ἕνα ἄρτον οὐκ εἶχον μεθʼ ἑαυτῶν ἐν τῷ πλοίῳ.

I zapomnieli wziąć chleby i jeśli nie jeden chleb mieli ze sobą w łodzi.

W pierwszym momencie przychodzi na myśl pieśń eucharystyczna: „Jeden chleb co zmienia się w Chrystusa Ciało…” Uczniowie realnie mieli jeden chleb, nad którym dywagowali, kto ma go zjeść, kto będzie pościł, dlaczego zapomnieli i kto jest za to odpowiedzialny itd. W tego typu sytuacjach często dominuje napięcie, nieporozumienie.

Ten jeden chleb w ich oczach był znowu obrazem braku. Jak szybko zapomnieli 12 i 7 koszów ułomków. A Pan Jezus ma cierpliwość by ich karmić i przypominać, że przy Nim i z Nim nawet jeden chleb wystarczy dla wielu.

Znak (σημεῖον)

καὶ ἀναστενάξας τῷ πνεύματι αὐτοῦ λέγει· τί ἡ γενεὰ αὕτη ζητεῖ σημεῖον; ἀμὴν λέγω ὑμῖν, εἰ δοθήσεται τῇ γενεᾷ ταύτῃ σημεῖον.

I westchnąwszy w duchu swoim mówi: Dlaczego to pokolenie szuka znaku? Zaprawdę mówię wam: jeśli będzie dany pokoleniu temu znak.

Przyznam się, że nie bardzo rozumiem tej drugiej części wypowiedzi Pana Jezusa. Zaczyna się od „jeśli”. Konstrukcja domaga się dalszej części: „to…” Może zatem jest to też znak, że Słowo wychodzi poza oczekiwaną gramatykę. Znak nie zatrzymuje na sobie lecz uwagę przenosi na inną rzeczywistość.

Pan pyta dlaczego szukają znaku, skoro przed chwilą dokonał rozmnożenia chleba? Jak szybko można zapomnieć, lub zupełnie nie widzieć znaków, zatem kolejny nie wniesie nic nowego. Trzeba zatem pójść z Jezusem na drugą stronę, czyli w stronę nawrócenia, zmiany myślenia, aby nawet czytać małe, codzienne znaki Bożej hojności.

Położyć na (ἐπιτίθημι)

Καὶ φέρουσιν αὐτῷ κωφὸν καὶ μογιλάλον καὶ παρακαλοῦσιν αὐτὸν ἵνα ἐπιθῇ αὐτῷ τὴν χεῖρα.

I prowadzą do Niego głuchego i „twardo mówiącego” i proszą Go aby położył na niego rękę.

Gest położonej ręki przypomina gest Boga, którego doświadczył psalmista:

Ty ogarniasz mnie zewsząd
i kładziesz na mnie swą rękę. (Ps 139,5)

Ręka Jezusa to ręka Ojca, która stwarza, daje oparcie, trzyma, chroni. Jest też symbolem działania Ducha Świętego. On przenika ludzkie ciało i błogosławi, ożywia, przywraca do sił i zdrowia.

Z serwisu Pexel

Jeść (ἐσθίω)

καὶ ἐπερωτῶσιν αὐτὸν οἱ Φαρισαῖοι καὶ οἱ γραμματεῖς· διὰ τί οὐ περιπατοῦσιν οἱ μαθηταί σου κατὰ τὴν παράδοσιν τῶν πρεσβυτέρων, ἀλλὰ κοιναῖς χερσὶν ἐσθίουσιν τὸν ἄρτον;

I pytali Go faryzeusze i uczeni w Piśmie: Dlaczego nie chodzą uczniowie twoi według przekazu starszych, lecz pospolitymi rękami jedzą chleb?

Każde życie potrzebuje pokarmu. Wokół jedzenia kręci się wiele spraw. Jest to stały element ludzkiego życia. Modne są teraz diety, posty a z drugiej strony da się zauważyć silny akcent na zdrowe jedzenie – co można a co nie można jeść. Okazuje się, że temat wcale nie jest nowy, bo już faryzeusze mieli z tym problem.

Tymczasem nie o tradycje chodzi ale o wdzięczność. Jedz chleb z miłością a będzie ci smakował na wieczność, pij wino z miłością a będziesz je pił w Królestwie Bożym.

Zdjęcie autorstwa Flo Maderebner z Pexels

Biegać naokoło (περιτρέχω)

περιέδραμον ὅλην τὴν χώραν ἐκείνην καὶ ἤρξαντο ἐπὶ τοῖς κραβάττοις τοὺς κακῶς ἔχοντας περιφέρειν ὅπου ἤκουον ὅτι ἐστίν.

Biegali wkoło całej owej krainy i zaczęli na noszach źle się mających znosić tam, gdzie słyszano że jest. (Mk 6,55)

Jeden raz w całym NT występuje wybrany na dziś czasownik. Złożony z przyimka περι peri (na temat, w sprawie, z powodu, z racji, około, w pobliżu) oraz czasownika τρέχω trecho (biec; w przenośni: rozchodzić się natychmiast, usilnie zabiegać).

Przybycie Jezusa do Genezaret (z hebr. harfa) wywołuje poruszenie jak w ulu. Ludzie nasłuchują gdzie On jest, spieszą się by za Nim zdążyć. Jest we wsiach i miastach, na rynkach i pośród pól. Wszędzie Go pełno. Kto za Nim zdąży?

Pusty (ἔρημος)

Καὶ πρωῒ ἔννυχα λίαν ἀναστὰς ⸂ἐξῆλθεν καὶ ἀπῆλθεν⸃ εἰς ἔρημον τόπον κἀκεῖ προσηύχετο.

Wczesnym rankiem, nocą całkiem wyszedł i poszedł na puste miejsce i tam się modlił. (Mk 1,35)

Tym razem jedno słowo to przymiotnik „pusty”. Puste miejsce to obraz mojej pustyni, tam gdzie mi jest trudno trwać gdyż nic nie pociesza zmysłów, gdzie być może toczy się walka duchowa. Ograniczone bodźce zmuszają do spotkania z sobą, z własną pustynią. Tam właśnie idzie Jezus i w tych miejscach się modli. Jest ze mną w ciemnościach, na granicy nocy i dnia. To On jest Wschodzącym Słońcem, moim dniem i pełnią.

Z serwisu Pexel