Wypływać (ἐξέρχομαι akserchomai)

Lecz jeden z żołnierzy włócznią Jego bok dźgnął i wypłynęła natychmiast krew i woda. (J19,34)

ἀλλʼ εἷς τῶν στρατιωτῶν λόγχῃ αὐτοῦ τὴν πλευρὰν ἔνυξεν, καὶ ἐξῆλθεν εὐθὺς αἷμα καὶ ὕδωρ.

Wybrane dziś słowo to czasownik oznaczający ruch ze środka na zewnątrz. Jan, który jest świadkiem przebitego boku Jezusa, widział ten strumień, który jakoby napierał od wewnątrz, z serca Jezusa. Nie mogło Ono już powstrzymać ogromu miłosierdzia, które zostało nam dane w tym przejmującym znaku. Krew i woda w pierwszym momencie obmywa tego, który zadaje cios włócznią. Oburzający gest przemocy wobec martwego Ciała, wykonany w nieposłuszeństwie rozkazom staje się miejscem objawienia jak daleko sięga Miłość Miłosierna. Tym wszystkim posługuje się Bóg Ojciec, aby otworzyć nam obfitość Miłosierdzia ukrytego w Sercu Jego Syna.

W harfie z obumarłego drzewa drżą struny z wiatru i słońca.

Świecić (λάμπω lampō)

Nie zapalają świecy i nie stawiają pod korcem ale na świeczniku, i świeci wszystkim w domostwie (Mt 5, 15)

οὐδὲ καίουσιν λύχνον καὶ τιθέασιν αὐτὸν ὑπὸ τὸν μόδιον ἀλλʼ ἐπὶ τὴν λυχνίαν, καὶ λάμπει πᾶσιν τοῖς ἐν τῇ οἰκίᾳ.

Światło ma tę niesamowitą właściwość, że się nie „starzeje”. Dzięki temu znamy mgławice i galaktyki sprzed miliardów lat. Widzimy też cały nasz świat, który odbija się w kropli porannej rosy na płatku róży. To światło czasem widać w spojrzeniu, w oczach, które długo patrzyły w Nieobjętą Biel rozpostartą jak błękit nad całym naszym życiem.

Widzieć (ὁράω horaō)

Szczęśliwi czystego serca, gdyż oni Boga będą widzieć. (Mt 5,8)

μακάριοι οἱ καθαροὶ τῇ καρδίᾳ, ὅτι αὐτοὶ τὸν θεὸν ὄψονται.

Wróciły do nas błogosławieństwa. Początek pierwszej wielkiej mowy Jezusa. Warto je posłuchać i przyjąć nie w kluczu rachunku sumienia, ale w kluczu obietnicy. Tzn, że Bóg oczyści moje serce tak bardzo, że zmienią się moje oczy. Zyskają nową przenikliwość, która pozwoli wszędzie widzieć Jego obecność.

Dziś patrzę na Jezusa, wsłuchuję się w moc i piękno Jego Słowa. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wam powiedziałem. (J15,3)

Szukać (ζητέω dzēteō)

I siedział wokół Niego tłum, i mówią Mu: Oto Matka Twoja i bracia Twoi, i siostry Twoje na zewnątrz szukają Cię (Mk 3,32)

καὶ ἐκάθητο περὶ αὐτὸν ὄχλος, καὶ λέγουσιν αὐτῷ· ἰδοὺ ἡ μήτηρ σου καὶ οἱ ἀδελφοί σου καὶ αἱ ἀδελφαί σου ἔξω ζητοῦσίν σε.

Czasownik ζητέω ma jeszcze szersze pole znaczeniowe: dociekać, rozważać, wnikać w coś, dążyć do czegoś, zabiegać o, prosić, żądać. Z tego kontekstu wynika, że najbliżsi Jezusa mają w sobie intensywne, silne pragnienie spotkania. Jeśli weźmiemy pod uwagę poszukiwanie Dwunastoletniego, to odkryjemy przez Serce Maryi jeszcze głębszy sens poszukiwania Jezusa. Niespokojne jest serce człowieka dopóki nie spocznie w Bogu.

Jezus natomiast szuka w każdym z nas matki, brata lub siostry z porywem miłości swojego Boskiego Serca.

Chętnie (ἡδέως hēdeōs)

Sam Dawid nazywa Go Panem, zatem skąd Jego jest synem; I liczny tłum słuchał Go chętnie (Mk 12,37)

αὐτὸς Δαυὶδ λέγει αὐτὸν κύριον, καὶ πόθεν αὐτοῦ ἐστιν υἱός; Καὶ ὁ πολὺς ὄχλος ἤκουεν αὐτοῦ ἡδέως.

Nasze zmysły na tyle mają upodobanie we właściwych dla siebie bodźcach, na ile są pobudzane ich harmonią, proporcją, pięknem, rozpiętością. Również słuch podlega temu prawidłu. Piękno i mądrość Słowa pociąga nie tylko uszy ale przede wszystkim serce. Dziś zatem Ono mówi nam o sposobie słuchania. Ta „chętność” wiąże się z sercem, z wyborem. Czego chcę słuchać? Ku czemu nadstawiam uszu?

Odpowiedź tkwi na dnie serca. Jest jakieś przedziwne połączenie między uchem a sercem. Na dodatek Pan Jezus, gdy uczy roztropności w słuchaniu, mówi w Łk 8,18 – Βλέπετε οὖν πῶς ἀκούετε (blepete un pōs akuete – patrzcie jak słuchacie). Serce ma więc dwóch świadków – oczy i uszy.

Niech Duch Święty pociągnie nas dziś w sam środek tajemnicy Syna Bożego, Syna Dawida, Pana.

Drozd śpiewak oczywiście:-)

Obraz (εἰκών eikōn)

I mówi im: Czyj obraz ten i napis? Oni zaś powiedzieli Mu: Cezara (Mk 12,16)

καὶ λέγει αὐτοῖς· τίνος ἡ εἰκὼν αὕτη καὶ ἡ ἐπιγραφή; οἱ δὲ εἶπαν αὐτῷ· Καίσαρος.

Pieniądze, jak widać, zawsze wywoływały duże emocje. Stały się też okazją do objawienia i przypomnienia prawdy, że faryzeusze, zwolennicy Heroda, sam Cezar – wszyscy noszą w sobie ikonę Boskiego oblicza. Dlatego wszyscy należą do Boga. Najpięknieszą ikoną Ojca jest Jego Syn, któremu naprawdę na nas zależy i zawsze patrzy z uwagą na moje oblicze (πρόσωπον) by rozpoznać w nim rysy Ojca, a gdy się zniekształci, by je przywrócić jednym dotknięciem łaski.

Pozdrowienie (ἀσπασμός aspasmos)

I stało się gdy usłyszała pozdrowienie Maryi Elżbieta, podskoczyło dzieciątko w łonie jej i została napełniona Duchem Świętym Elżbieta (Łk 1,41)

καὶ ἐγένετο ὡς ἤκουσεν τὸν ἀσπασμὸν τῆς Μαρίας ἡ Ἐλισάβετ, ἐσκίρτησεν τὸ βρέφος ἐν τῇ κοιλίᾳ αὐτῆς, καὶ ἐπλήσθη πνεύματος ἁγίου ἡ Ἐλισάβετ,

Pewnie potrzeba nam wszystkim słuchającym Słowa Bożego długo zatrzymać się przy głosie Maryi. Nie znamy treści ale znamy już pewien styl, który Maryją przejęła od Gabriela. Wszedł do Niej i pozdrowił Ją. Podobnie czyni i Ona. Po reakcji Elżbieta i Jana możemy się domyślić, że to było radosne, pełen życia i prostoty pozdrowienie.

Jak bardzo trzeba być przejrzystym i pogodnym w sercu, by moje pozdrowienie, moje „dzień dobry” niosło w sobie Ducha Świętego.

Widok ze Śnieżnika, dziś.

Prowadzić (ὁδηγέω hodēgeō)

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was w całą prawdę, nie będzie mówił od siebie samego, lecz ile słyszy będzie mówił i przychodzące objawi wam. (J 16,13)

ὅταν δὲ ἔλθῃ ἐκεῖνος, τὸ πνεῦμα τῆς ἀληθείας, ὁδηγήσει ὑμᾶς ἐν τῇ ἀληθείᾳ πάσῃ· οὐ γὰρ λαλήσει ἀφʼ ἑαυτοῦ, ἀλλʼ ὅσα ἀκούσει λαλήσει καὶ τὰ ἐρχόμενα ἀναγγελεῖ ὑμῖν.

W etymologii tego czasownika docieramy do rzeczownika ὁδός hodos – droga. Duch Święty jest tym, który doskonale zna Drogę – Jezusa. Prowadzi pośród zawirowań historii, serca, myśli. Zna ponieważ słucha. Jest przewodnikiem po drogach Jezusowego Serca i Jego zamiarów. Zamiarów pełnych pokoju, a nie zagłady aby nam zapewnić przyszłość jakiej oczekujemy. (Zob. Jer 29,11)

Więcej (πλέον pleon)

Gdy więc zjedli śniadanie mówi Szymonowi Piotrowi: Szymonie Jana, kochasz mnie więcej od tych? Mówi Mu: Tak Panie, Ty wiesz, że miłuję Cię. Mówi mu: Pan baranki moje. (J21,15)

Ὅτε οὖν ἠρίστησαν λέγει τῷ Σίμωνι Πέτρῳ ὁ Ἰησοῦς· Σίμων Ἰωάννου, ἀγαπᾷς με πλέον τούτων; λέγει αὐτῷ· ναὶ κύριε, σὺ οἶδας ὅτι φιλῶ σε. λέγει αὐτῷ· βόσκε τὰ ἀρνία μου.

Wybrane słowo jest przymiotnikiem w stopniu wyższym od podstawowego πολύς polys. W pytaniu Jezusa nie chodzi o „więcej” w sensie ilościowym. Chodzi raczej o zaangażowanie serca, o pewien porządek i poryw w miłości, która oczekuje i prowokuje do czegoś więcej niż do poprawności, do bycia „w porządku”. Miłość nie toleruje półśrodków, atrap, bylejakości.

Jezus – Miłość Największa przywołuje po imieniu miłość większą, tzn inspiruje Szymona Piotra do wzrostu, uwalnia od przeciętności i daje obietnicę i pokazuje horyzont, na którym zarysowuje się miłość ἀγάπη agapē w formie krzyża, która poprowadzi Piotra przez życie i śmierć.

Jedyny (μόνος monos)

To zaś jest wieczne życie aby poznawali Ciebie Jedynego Prawdziwego Boga i Którego posłałeś: Jezusa Chrystusa (J17,3)

αὕτη δέ ἐστιν ἡ αἰώνιος ζωὴ ἵνα γινώσκωσιν σὲ τὸν μόνον ἀληθινὸν θεὸν καὶ ὃν ἀπέστειλας Ἰησοῦν Χριστόν

Jeden, a przecież w Trójcy. Jedyny ale nie samotny. Nie ma innego prócz Niego. Źródło jedności, fundament więzi i relacji. Obecny. Poznawać Wiecznego, Jedynego, Prawdziwego oznacza wiecznie kochać i być kochanym. Wszystko w Nim ma istnienie. W Księdze Powtórzonego Prawa, w przykazanie miłości wprowadza uroczyste zawołanie:

Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym

Pwt 6,4