Obrócić się (στρέφω strefō)

Obróciwszy się zaś napomniał ich. (Łk 9,55)

στραφεὶς δὲ ἐπετίμησεν αὐτοῖς.

To krótkie zdanie ma dalekosiężne konsekwencje. Jezus odwraca się na chwilę w stronę Jakuba i Jana, gdyż już jest zwrócony ku Jeruzalem. Mówi do nich twarzą w twarz, aby widzieli Jego oczy, mimikę, a przez to Jego uczucia. Nie traktuje ich jako zbędny balast podróżny, lecz formuje ich serca do łagodności. Ten gest obrócenia wpisuje się w ogląd sposobu bycia Jezusa w relacjach. Nie unika trudnych sytuacji.

Napomnienie Jezusowe też jest wyrazem miłosierdzia.

Myśl (διαλογισμός dialogismos)

Weszła zaś myśl w nich, kto byłby większy z nich. (Łk 9,46)

Εἰσῆλθεν δὲ διαλογισμὸς ἐν αὐτοῖς, τὸ τίς ἂν εἴη μείζων αὐτῶν.

Różne są źródła myśli, ale zawsze dzieją się, „myślą się” wewnątrz nas. Biblia często lokuje je w sercu. Uczniowie zaczęli te myśli ujawniać, i okazało się, że kieruje nimi jakaś rywalizacja. Trochę jak dzieci w piaskownicy. Ambicje, kompleksy, brak pokory czyli pycha, to właśnie one generują tę megalomanię. Jakoś trudniej przychodzą myśli o uniżeniu, o byciu najmniejszym.

Pan Jezus zna nasze myśli i całą prawdę o nas. W Nim wszyscy jesteśmy umiłowani i nie musimy się przepychać łokciami, aby zająć pierwsze miejsce, w pierwszym rzędzie. Dużo pokoju spływa w serce, gdy pozostaję zdumiony w Adoracji przed Panem, stworzenie przed Stworzycielem, w ciszy i ufności.

Na osobności (κατὰ μόνας kata monas)

I stało się, gdy był modlił się On na osobności i byli z Nim uczniowie, że zapytał ich mówiąc: Co o mnie mówią tłumy, że kim jestem? (Łk 9,18)

Καὶ ἐγένετο ἐν τῷ εἶναι αὐτὸν oπροσευχόμενον κατὰ μόνας συνῆσαν αὐτῷ οἱ μαθηταί, καὶ ἐπηρώτησεν αὐτοὺς λέγων· τίνα με λέγουσιν οἱ ὄχλοι εἶναι;

św. Łukasz bardzo często zaprasza nas do modlitwy z Panem Jezusem. Da się też zauważyć, że uczniowie są coraz bliżej źródła modlitwy. Ich powołanie wyrasta na gruncie nocnej modlitwy Pana, która zapewne nie była jednorazowym wydarzeniem. Dziś są razem na osobności. Pan wprowadza ich w bliskość z Ojcem. Ta osobność nie ma znamion izolacji, wyobcowania. Wręcz przeciwnie, jest smakowaniem i celebrowaniem życiodajnej bliskości. Uruchamia całą gamę przeżyć, rezonuje z ukrytymi zwykle pragnieniami serca.

Przymiotnik μόνος tłumaczy się jako „sam, samotny, jedyny” i pochodzi prawdopodobnie od czasownika „trwać, pozostawać, mieszkać”.

Dziś znajdę czas na bycie z Panem κατὰ μόνας, aby nie być sam.

Widoczny (φανερός faneros)

Nie jest bowiem zakryte, które widoczne stanie się, ani schowane, co nie byłoby poznane i na jaw by nie wyszło. (Łk 8,17)

οὐ γάρ ἐστιν κρυπτὸν ὃ οὐ φανερὸν γενήσεται οὐδὲ ἀπόκρυφον ὃ οὐ μὴ γνωσθῇ καὶ εἰς φανερὸν ἔλθῃ.

Przymiotnik φανερός w rdzeniu swojej etymologii zawiera słowo światło. Ono sprawia, że wszystko jest widoczne, widzialne. Nawet samo światło ma w sobie samoobjawienie, gdyż i ono samo jest widzialne. Źródłem tej widoczności, poznawalności ostatecznie jest Mądrość Boża, którą słusznie kojarzymy ze światłem. Ona sprawia, że każde stworzenie przed Bogiem jest nagie i otwarte. Nie ma stworzenia, które by dla Niego było niewidzialne (Hbr 4,13) Wszystko, nawet nasze myśli, postawione jest w świetle, aby stała się widoczna Chwała Boża.

Zuzanna (Σουσάννα Susanna)

I Joanna, żona Chuzy, zarządcy Heroda i Zuzanna i inne liczne, które służyły im z własności ich. (Łk 8, 3)

καὶ Ἰωάννα γυνὴ Χουζᾶ ἐπιτρόπου Ἡρῴδου καὶ Σουσάννα καὶ ἕτεραι πολλαί, αἵτινες διηκόνουν αὐτοῖς ἐκ τῶν ὑπαρχόντων αὐταῖς.

Jej imię oznacza lilię i nawiązuje do idei bieli. Ta „lilia” wzrasta w bliskości z Tym, który jest początkiem piękna i nadaje mu niezbywalną wartość. Fakt, że została wymieniona z imienia, wskazuje na rodzaj więzi w tej kobiecej wspólnocie. św. Łukasz gdy będzie pisał o młodym Kościele, jeszcze w Wieczerniku, podkreśli, że razem z Apostołami trwały na modlitwie także kobiety. Wpisały się w całościowy obraz wspólnoty Nowego Testamentu.

Jak każdy kwiat, tak i lilia ma swoją symbolikę. W chrześcijańskiej odnosi się do idei czystości. Często św. Józef, Matka Boża, ukazywani są z lilią w dłoni. Historycy sztuki nazywają ją lilum castitatis – lilia czystości.

Patrząc dziś na Zuzannę nietrudno skojarzyć tę z historii ocalenia od podstępu dwóch starców z Księgi Daniela (zob. Dn 13). Wolała zginąć, oddać życie, niż ulec szantażowi niegodziwych sędziów. Ocalił ją Daniel prowadzony mądrością Ducha Świętego.

Wywyższyć (ὑψόω hypsoō)

I jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, aby był wywyższony Syn Człowieka. (J 3,14)

Καὶ καθὼς Μωϋσῆς ὕψωσεν τὸν ὄφιν ἐν τῇ ἐρήμῳ, οὕτως ὑψωθῆναι δεῖ τὸν υἱὸν τοῦ ἀνθρώπου.

Gest umieszczania miedzianego węża na wysokim palu stał się figurą Krzyża. Jedno spojrzenie z wiarą ocalało życie ukąszonego. Dziś Słowo wskazuje na potrzebę wywyższenia Jezusa, Syna Bożego w moim sercu, życiu. Moje spojrzenie ma przerodzić się w kontemplację Miłości, która daje siebie za życie świata, za życie przyjaciół.

Spojrzenie na Krzyż Jezusa sprawia, że podnoszę głowę, wzrok ku górze, w stronę Ojca w niebie. Ten Krzyż stoi ponad światem, postawiony jako centrum duchowe wszystkich ludzkich historii, włącznie z moją.

Krzyż na Giewoncie.

Wypełnić (πληρόω plēroō)

Gdy już wypełnił wszystkie słowa Jego w uszy ludu,wszedł do Kafarnaum. (Łk 7,1)

Ἐπειδὴ ἐπλήρωσεν πάντα τὰ ῥήματα αὐτοῦ εἰς τὰς ἀκοὰς τοῦ λαοῦ, εἰσῆλθεν εἰς Καφαρναούμ.

Słowo Jezusa napełnia uszy i serca słuchaczy. Nie pozostawia niedomówień. Św. Łukasz pisze to bezpośrednio po nauczaniu uczniów w analogicznym do św. Mateusza „Kazaniu na górze”.

W związku z wybranym czasownikiem „wypełnić”, warto prześledzić, gdzie wcześniej się już pojawił w Łukaszowej Ewangelii.

  • Wypełniają się dni służby kapłańskiej Zachariasza (1,23)
  • Napełniona Duchem Świętym Elżbieta (1,41)
  • Bóg głodnych napełnił dobrami (1,53)
  • Elżbiecie wypełnił się czas (1,57)
  • Zachariasz został napełniony Duchem Świętym (1,67)
  • Wypełniły się dni Maryi, dni rodzenia (2,6)
  • Wypełniły się dni osiem Jezusa (2,21)
  • Wypełniły się dni oczyszczenia (2,22)
  • Dziecko (Jezus) napełniało się mądrością (2,40)

W kulminacyjnym momencie w synagodze w Nazarecie w ustach samego Jezusa pojawią się ten czasownik: Dzisiaj wypełniło się Pismo, to w uszach waszych. (4,21)

Słowo Boże każdego dnia może wypełniać moje uszy, a przez uszy serce, myśli, postawy, decyzje. Może mnie inspirować do wzrostu, nawrócenia, kochania. Ma w sobie moc doprowadzenia dzieła do końca, do pełni. Nie pozostawia „niedoróbek”.

Przejrzeć (διαβλέπω diablepō)

Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę z oka swego i wtedy przejrzysz drzazgę w oku brata twego wyrzucić.

ὑποκριτά, ἔκβαλε πρῶτον τὴν δοκὸν ἐκ τοῦ ὀφθαλμοῦ σου, καὶ τότε διαβλέψεις τὸ κάρφος τὸ ἐν τῷ ὀφθαλμῷ τοῦ ἀδελφοῦ σου ἐκβαλεῖν. Łk 6,42b

Pewnie każdy z nas odkrył, że nasz wzrok często oscyluje wokół wad, grzechów naszych braci i sióstr. Łatwo przychodzi nam robić komuś korektę, rewizję życia, podczas gdy sami jesteśmy uwikłani w kłamstwo, zrzędzenie, hipokryzję. Zawaleni wieloma belkami, które przesłaniają nam prawdziwy obraz lub go wykrzywiają.

Jak usunąć tę belkę? Bez pomocy Ducha Świętego nie jestem w stanie przejrzeć, otworzyć oczy i serce na tyle dobra i piękna, które Pan umieścił w sercach, gestach, postawach moich braci i sióstr. Ich słabości, wobec wielkiego Miłosierdzia, są jak paproch.

Nazywać (ὀνομάζω onomadzō)

I gdy stał się dzień przywołał uczniów swoich i wybrał z nich dwunastu, których apostołami nazwał.

Kαὶ ὅτε ἐγένετο ἡμέρα, προσεφώνησεν τοὺς μαθητὰς αὐτοῦ, καὶ ἐκλεξάμενος ἀπʼ αὐτῶν δώδεκα, οὓς καὶ ἀποστόλους ⸀ὠνόμασεν· Łk 6,13

Nadawanie imion, nazw, tytułów, przydomków zawsze wiąże się ze szczególną funkcją języka, która oznacza nawiązanie relacji z nazwanym „obiektem”. Jezus nazywa uczniów apostołami, wysłannikami. Warto zauważyć, że czasownik ἀποστέλλω apostellō podkreśla nie tylko zadanie, ale więź między posłanym a posyłającym.

Jezus nazywając tak wybranych uczniów, daje im nową tożsamość i szczególną więź z Nim i między nimi. Mają wspólne „pochodzenie”. św. Marek w analogicznym miejscu pisze, że Pan Jezus „uczynił dwunastu”. (por. Mk 3,16)

Posłucham dziś na nowo, w jaki sposób i jak nazywa mnie Słowo – Jezus Chrystus.

Między niebem i ziemią w wodzie.

Na środku (εἰς τὸ μέσον eis to meson)

On zaś znając ich myśli powiedział mężowi suchą mającego rękę: Podnieś się i stan na środku, i powstawszy stanął.

αὐτὸς δὲ ⸂ᾔδει τοὺς διαλογισμοὺς αὐτῶν, εἶπεν δὲ⸃ τῷ ἀνδρὶ τῷ ξηρὰν ἔχοντι τὴν χεῖρα· ἔγειρε καὶ στῆθι εἰς τὸ μέσον· ⸀καὶ ἀναστὰς ἔστη. Łk 6,8

Nie jest łatwo stanąć na środku ze swoją słabością, niemocą czy grzechem wobec wielu spojrzeń. Z drugiej strony nierzadko towarzyszy nam bardziej lub mniej uświadomiona potrzeba bycia w centrum. Co przeżywał człowiek z uschłą ręką, jakie miał odczucia, gdy Słowo go podnosi z niemocy?

Nie obnaża go i nie wystawia na pośmiewisko. Przywraca mu zdolność gestów uwielbienia, wykonywania pracy, przytulenia obiema rękami. Sucha ręka staje się na powrót pełna życia.

Gdy Bóg ocala palec, to ocala całego człowieka z duszą i ciałem, z powołaniem i spełnieniem.