Szczęśliwi smucący się, gdyż oni będą pocieszeni. (Mt 5,4)
μακάριοι οἱ πενθοῦντες, ὅτι αὐτοὶ παρακληθήσονται.
Beati, qui lugent, quoniam ipsi consolabuntur.
Dziś Liturgia Słowa wprowadza Kościół w ciagle nowe spojrzenie na tzw. “przegrany los”. Zarówno w pierwszym czytaniu, jak i w Ewangelii, można odnaleźć wspólny mianownik ukryty w pocieszeniu. Greckie brzmienie tego czasownika przypomina źródło pocieszenia. Jest nim Paraklet. Pocieszenie w strapieniu jest jak pierwszy promień dnia, jak cisza po burzy, pierwszy krok poza doliną ciemności. Bóg pociesza w sposób trwały i ciągle nowy. Jego pociecha uzdalnia do wnoszenia radości, dobrego słowa, pogodnego humoru w naszą zbyt poważną codzienność.
