Co jest łatwiejsze? Powiedzieć: «Twoje grzechy są odpuszczone» czy też rozkazać: «Wstań i chodź»? (Mt 9,5)
τί γάρ ἐστιν εὐκοπώτερον, εἰπεῖν· Ἀφίενταί σου αἱ ἁμαρτίαι, ἢ εἰπεῖν· Ἔγειρε καὶ περιπάτει;
quid est facilius dicere dimittuntur tibi peccata aut dicere surge et ambula?
To, co łatwe, paradoksalnie, może być najtrudniejsze. Zawsze jest ryzyko, że się nie uda, a przecież miało być banalne. Wtedy można mieć wrażenie, jakby się dostało obuchem w głowę. Słowo łatwiej εὐκοπώτερον, składa się z εὐ, co znaczy dobrze oraz κόπος, które jest związane z trudem i zmęczeniem. Owo zmęczenie, natomiast, wynika jakby z, dosłownego, uderzenia, które sprawia osłabienie (κόπτω). Zatem to, co łatwe, jest związane niejako z “dobrym zmęczeniem”. Jakiekolwiek by nie były konsekwencje, to pojęcia “łatwe” i “trudne” są związane z naszym działaniem. Jezus i Kościół ryzykuje, bo mówi proste słowa, które łatwo podważyć i które jednocześnie zmieniają wszystko.
