Wiem co zrobię, aby gdy będę pozbawiony zarządzania, przyjęli mnie do domów ich. (Łk 16,4)
ἔγνων τί ποιήσω, ἵνα ὅταν μετασταθῶ ἐκ τῆς οἰκονομίας δέξωνταί με εἰς τοὺς οἴκους αὐτῶν.
Scio quid faciam, ut, cum amotus fuero a villicatione, recipiant me in domos suas.
Pierwszym uwarunkowaniem naszej egzystencji jest posiadanie domu i zaspokojenie głodu. Bezdomność jest dramatem, jakby złamaniem ludzkiej godności. Perspektywa wyrzucenia z domu i zarządu ekonoma bohatera dzisiejszej przypowieści zmusiła go szukania zabezpieczeń na przyszłość. Za cenę mąki i oliwy ma nadzieję znaleźć przychylność dłużników swego Pana. Dom jednak to nie tylko budynek i sprawy ekonomii, lecz przede wszystkim miejsce więzi i spotkania. Czy odnalazł tam takie miejsce dla siebie?
