W nocy Pan przemówił do Pawła w widzeniu: Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz… (Dz 18,9)
Εἶπεν δὲ ὁ κύριος ἐν νυκτὶ διʼ ὁράματος τῷ Παύλῳ· μὴ φοβοῦ, ἀλλὰ λάλει καὶ μὴ σιωπήσῃς,
Dixit autem Dominus nocte per visionem Paulo: Noli timere, sed loquere, et ne taceas.
Lęk to uczucie, które pojawia się w momencie zagrożenia. Taki lęk jest dobrym uczuciem, ponieważ ostrzega nas przed niebezpieczeństwem. Paweł był człowiekiem, który w życiu wiele wycierpiał dla Imienia Pana. Niejednokrotnie znalazł się w sytuacji zagrażającej jego życiu: biczowany, kamienowany, więziony, w zimnie i głodzie, rozbitkiem na morzu itd. Miał pełne prawo do tego, by się lękać, by się bać o swoje życie. Jego misja była bardzo trudna i wymagająca poświęcenia. Mimo trudnych doświadczeń, lęk go nie sparaliżował, nie złamał. Dlaczego? Bo wiedział, jaki ma cel – głoszenie Ewangelii. Bo wiedział, że jest z nim Pan. Bo wierzył w to, że w jego życiu nie stanie się nic, co by nie było wolą Bożą. Pan dał mu siłę do odważnego głoszenia, Pan postawił przy nim ludzi, którzy go wspierali, Pan mu błogosławił, dlatego Paweł się nie ugiął. Zaufał Panu i pokonał lęk. Nam także Pan może pomóc pokonać nasze lęki. Jeśli będziemy z Nim zjednoczeni i zaufamy Mu, powierzymy Mu swoje życie – lęk odejdzie i mimo trudów nasze życie będzie piękne i pełne pokoju. Bóg chce, byśmy żyli w miłości i radości, nie w lęku. Złóżmy w Jego dłonie nasze życie, a się nie zawiedziemy.
