By już postępować w sposób godny Pana, ku pełnemu [Jego] upodobaniu, wydając owoce wszelkich dobrych czynów i wzrastając przez głębsze poznanie Boga. (Kol 1,10)
περιπατῆσαι ὑμᾶς ἀξίως τοῦ κυρίου εἰς πᾶσαν ἀρεσκείαν ἐν παντὶ ἔργῳ ἀγαθῷ καρποφοροῦντες καὶ αὐξανόμενοι εἰς τὴν ἐπιγνώσιν τοῦ θεοῦ.
ut ambuletis digne Deo per omnia placentes in omni opere bono fructificantes et crescentes in scientia Dei.
Zdarza się, że dzieci, gdy chcą okazać swoją miłość rodzicom i im się przypodobać, robią laurki używając przy tym całej mocy swojego talentu. Nie ma się co oszukiwać. Niejednokrotnie mogłyby te dzieła znaleźć się w Sèvres pod Paryżem jako wzorzec turpizmu, a zapewne i sam Picasso mógłby pęknąć z zazdrości nad formą. Chęci są – zdolności nie zawsze. Każdy mądry rodzic spojrzy nie tylko na samo wykonanie, ale też na motywację, wiedząc, że talent potrzebuje czasu, aby się rozwinąć.
Przypodobanie się (ἀρέσκεια) Bogu ściśle wiąże się z Jego oczekiwaniami wobec nas. Nie jest to jednak relacja jak pracownik – pracodawca, a Kochający i kochany.
