Bardzo przykre stały się wasze mowy przeciwko Mnie – mówi Pan. Wy zaś pytacie: Cóż takiego mówiliśmy między sobą przeciw Tobie? (Ml 3,13)
חָזְקוּ עָלַי דִּבְרֵיכֶם אָמַר יְהוָה וַאֲמַרְתֶּם מַה־נִּדְבַּרְנוּ עָלֶיךָ׃
ἐβαρύνατε ἐπ᾽ ἐμὲ τοὺς λόγους ὑμῶν λέγει κύριος καὶ εἴπατε ἐν τίνι κατελαλήσαμεν κατὰ σοῦ.
invaluerunt super me verba vestra dicit Dominus.
Jak się okazuje, nakręcić się można nie tylko na drugiego człowieka. Pan wypomina, że mowy przeciwko Niemu stały się חָזַק (châzaq), czyli wzmocnione. Jak to z ludźmi bywa, takie błędne koło – mniej lub bardziej słusznych pretensji – zaczyna się od zazdrości. Właściwą rzeczą jest mieć autorefleksję w tematach, o których się wypowiadamy. Czasem (niezauważalnie) wzmacniam – wzmacniam i można się późno zorientować, że przeważyło w stronę nienawiści.
חָזַק [châzaq]
Hebrajskie słowo חָזַק [châzaq] oznacza nabierać siły i trwać niezłomnie. W Biblii odnosi się do mocy darowanej przez Pana Boga i aktu wzmacniania ludzi oraz dzieł. Słowo to pochodzi od pierwotnego rdzenia חזק [ḥzq] – być silnym, umacniać. Grecki odpowiednik to ἰσχύω [ischýō]/ κραταιόω [krataióō] – być mocnym/umacniać.