Przysłuchiwała się nam też pewna „bojąca się Boga” kobieta z miasta Tiatyry imieniem Lidia, która sprzedawała purpurę. Pan otworzył jej serce, tak że uważnie słuchała słów Pawła. (Dz 16,14)
καί τις γυνὴ ὀνόματι Λυδία, πορφυρόπωλις πόλεως Θυατείρων σεβομένη τὸν θεόν, ἤκουεν, ἧς ὁ κύριος διήνοιξεν τὴν καρδίαν προσέχειν τοῖς λαλουμένοις ὑπὸ τοῦ Παύλου.
Et quaedam mulier nomine Lydia purpuraria civitatis Thyatirenorum colens Deum audivit cuius Dominus aperuit cor intendere his quae dicebantur a Paulo.
W kontekście Nowego Testamentu, a zwłaszcza w Dziejach Apostolskich, sebomenē ton Theon ma precyzyjne znaczenie techniczne. Oznacza kobietę pogańską (nieżydowską), która „boi się Boga”, to znaczy, że pociąga ją żydowski monoteizm i jego etyka, uczęszcza do synagogi, ale nie dokonała formalnego nawrócenia na judaizm. W tym kontekście najbardziej znanym przypadkiem jest Lidia, sprzedająca purpurę z Tiatyry, opisana właśnie jako „bojąca się Boga”. Można zatem wnioskować, że ta swoista dyspozycja serca Lidii stała się podstawą do przyjęcia prawdy Ewangelii głoszonej przez św. Pawła, a w konsekwencji – chrztu jej samej i jej „domu” (Dz 16,15: oikos). A ponieważ „dom” w tamtym czasie oznaczał rodzinę, służbę oraz osoby zależne od gospodarza, można przyjąć, że wiara Lidii zaowocowała przemianą całego jej środowiska życia.