Tchnienie (הֶבֶל hebel)

Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko jest marnością. (Koh 1,2)

הֲבֵ֤ל הֲבָלִים֙ אָמַ֣ר קֹהֶ֔לֶת הֲבֵ֥ל הֲבָלִ֖ים הַכֹּ֥ל הָֽבֶל׃

Ματαιότης ματαιοτήτων, εἶπεν ὁ Ἐκκλησιαστής, ματαιότης ματαιοτήτων, τὰ πάντα ματαιότης.

Vanitas vanitatum, dixit Ecclesiastes: vanitas vanitatum, et omnia vanitas.

Tchnienie (הֶבֶל hebel), w języku hebrajskim podstawowe znaczenie tego słowa to para wodna, oddech. W tekstach biblijnych występuje najczęściej w sensie metaforycznym, zwłaszcza kiedy odnosi się do ulotności życia ludzkiego (np. Ps 39,6-7) i w tych przypadkach oznacza coś ulotnego, przemijającego, nietrwałego, efemerycznego lub też coś, co nie ma konsystencji, to znaczy jest jak oddech, jak tchnienie.

W dzisiejszym pierwszym czytaniu pochodzącym z Księgi Koheleta, na próżno możemy szukać takiego przekładu hebrajskiego słowa הֶבֶל (hebel), które wiele razy pojawia się w oryginalnym tekście hebrajskim. Współcześni tłumacze, nie tylko w języku polskim, ale w wielu językach, idą śladem św. Heronima, który przetłumaczył הֶבֶל (hebel) słowem vanitas, sugerując się z kolei greckim tłumaczeniem septuaginty. Stąd przyjęło się i rozpowszechniło tłumaczenie hebrajskiego הֶבֶל jako marność, co jest przekazem koncepcji, a nie obrazu – metafory, jaki ukazuje tekst hebrajski.

Słynny początek Księgi Koheleta po hebrajsku brzmi הֲבֵ֤ל הֲבָלִים (hăbēl hăbālîm). Wyrażenie to jest najwyższym stopniem przymiotnika, a więc dosłownie znaczy tchnienie ponad wszelkie tchnienie, czyli największe z możliwych, absolutne tchnienie. Z obserwacji życia i refleksji nad nim, Kohelet dzieli się spostrzeżeniem, że wszystko jest tchnieniem. Wszelki wysiłek ludzki jest jak tchnienie, które ulatuje i nie ma konsystencji, nie można go uchwycić i zachować. Według Koheleta tylko jedno nie jest tchnieniem: wierzyć Bogu (Koh 5,6; 7,18; 8,13; 9,2; 12,13). To On złożył w sercu człowieka zdolność do radości nawet z małych codziennych spraw i to jest dar Boży (Koh 5,17-19).

http://www.pexels.com

Stać (עמד ʽāmad)

Wtedy to ludzie ci odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał dalej przed Panem. (Rdz 18,22)

וַיִּפְנ֤וּ מִשָּׁם֙ הָֽאֲנָשִׁ֔ים וַיֵּלְכ֖וּ סְדֹ֑מָה וְאַ֨בְרָהָ֔ם עוֹדֶ֥נּוּ עֹמֵ֖ד לִפְנֵ֥י יְהוָֽה

Converteruntque se inde viri et abierunt Sodomam; Abraham vero adhuc stabat coram Domino.

Stać (עמד ʽāmad) – czasownik ten w języku hebrajskim, w podstawowej koniugacji qal, oznacza wystąpić, pokazać się, wejść, stać prosto, trwać, zamieszkiwać, zatrzymać się, pozostać, przetrwać. Od tego rdzenia (ʽmd) pochodzi rzeczownik kolumna, filar, słup (ʽāmûd). Już i tak bogaty w cały wachlarz znaczeń czasownik עמד (ʽāmad) w tekstach biblijnych występuje w różnych kontekstach i przyjmuje jeszcze inne znaczenia. Na przykład w kontekście militarnym znaczy zająć pozycję (1 Sam 17,3; 2 Sam 2,25). Często czasownik ten używany jest np. w odniesieniu do posiedzeń sądowych (Ez 44,24) lub transakcji pomiędzy stronami paktu (2 Krl 23,3), a także w kontekście kultycznym i wtedy oznacza służbę Panu (Pwt 10,8). Podobnie też wspólnota liturgiczna stoi przed Panem podczas kultu (Kpł 9,5; Jr 7,10) to znaczy modli się. Jednakże, bardzo często w Biblii czasownik עמד (ʽāmad) znaczy po prostu stać. Np. sługa Abrahama stoi przy wielbłądach (Rdz 24,30), do Mojżesza Bóg mówi „ziemia, na której stoisz jest święta” (Wj 3,5), itd. Można nawet powiedzieć, że jakieś miasto stoi na wzniesieniu, albo że jakiś lud, stoi, czyli zamieszkuje jakąś ziemię (Wj 8,18).

Dzisiejsze pierwsze czytanie (Rdz 18,20-32), opowiada o Abrahamie, który wstawia się do Pana za mieszkańcami Sodomy i Gomory. Modlitwa Abrahama jest targowaniem się o pięćdziesięciu, czterdziestu, itd… sprawiedliwych, którzy być może mieszkają pośród bezbożnych. To, co jednak najbardziej przykuwa uwagę, jest początek opowiadania: YHWH wyjawia Abrahamowi swój zamiar zniszczenia miast, przeciwko którym głośno rozlega się skarga, z powodu ciężkich występków ich mieszkańców, dlatego Bóg chce pójść tam i sprawdzić, czy oskarżenie jest zgodne z rzeczywistością. Następny werset (w. 22) jest bardzo enigmatyczny: „Wtedy ludzie ci (trzej goście Abrahama) odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał (עמד ʽōmed) dalej przed Panem”, dosłownie, stał dalej przed obliczem YHWH. Jeśli ci ludzie, czy, jak tłumaczą niektórzy, mężowie odeszli, a my czytelnicy wiemy od narratora, że to Pan był z wizytą u Abrahama, to jak Abraham mógł dalej stać przed Nim? Niektórzy uczeni starają się rozwiązać zagadkę i tłumaczą, że dwaj mężowie (goście Abrahama)poszli w kierunku Sodomy, a trzeci z nich, którym był Pan, pozostał rozmawiając z Abrahamem. Tekst hebrajski jednak nic nie mówi o takim rozdzieleniu się trzech gości Abrahama. W tym opisie doświadczenia Abrahama można jednak z łatwością wyczuć podobieństwo do naszego doświadczenia. Ileż to razy rozpoznajemy obecność Pana w spotkanym człowieku i jest to jednocześnie Ten sam Pan, przed którego obliczem stajemy (עמד ʽāmad) na modlitwie.

Cała dyskusja Abrahama z Bogiem, jego modlitwa wstawiennicza za sprawiedliwych mieszkańców Sodomy, spotyka się z akceptacją Pana, dlatego że kto prosi otrzymuje, kto szuka znajduje a kołaczącemu zostanie otworzone (Łk 11,1-13).

http://www.pixabay.com

Namiot (אֹהֶל ‘ōhel)

Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. (Rdz 18,1)

וַיֵּרָ֤א אֵלָיו֙ יְהוָ֔ה בְּאֵלֹנֵ֖י מַמְרֵ֑א וְה֛וּא יֹשֵׁ֥ב פֶּֽתַח־הָאֹ֖הֶל כְּחֹ֥ם הַיֹּֽום׃

Apparuit autem ei Dominus iuxta Quercus Mambre sedenti in ostio tabernaculi sui in ipso fervore diei.

Namiot (אֹהֶל ‘ōhel), w języku greckim σκηνῇ, może oznaczać nie tylko miejsce do mieszkania, ale również jego mieszkańców. W starożytnym Izraelu namiot był synonimem ich wędrownego stylu życia, wędrówki przez pustynię do ziemi obiecanej. Od rdzenia ‘hl pochodzi również czasownik znaczący rozbić namiot lub mieszkać w namiocie.
Większość tekstów, w których występuje אֹהֶל ‘ōhel, odnosi się do namiotu poświęconego YHWH i nazywa ten namiot „‘ōhel môʽēd – Namiotem Spotkania” (zob. Wj 33,7-11). Namiot był więc miejscem obecności Boga wędrującego razem ze swoim ludem. Dopiero król Salomon spełniając pragnienie swego ojca Dawida zbudował dom dla YHWH, świątynię jerozolimską.

W dzisiejszym pierwszym Czytaniu w zaskakujący sposób Pan ukazuje się Abrahamowi pod dębami Mamre, podczas gdy odpoczywał on przed wejściem do swego namiotu. O tym, że jest to Bóg, wiemy tylko my, czytelnicy uprzedzeni przez narratora, ponieważ Abraham widzi i przyjmuje w gości trzech „panów”, dlatego możemy zadać sobie pytanie, czy Abraham zorientował się, że stoi w obecności Boga? Dla czytelnika jest jasne, że namiot Abrahama stał się miejscem spotkania z Panem, podobnie jak był nim „‘ōhel môʽēd – Namiot Spotkania” w Księdze Wyjścia.

W Ewangelii (Łk 10,38-42), Marta udziela gościnności Jezusowi i podobnie jak Abraham organizuje gościnę, uwija się wokół rozmaitych posług. Dla nas, czytelników, jasnym jest, że jej uwaga skupiona jest zupełnie na tym, co robi, „pochłaniały ją liczne zajęcia”. To prawda, że robi wiele dla Jezusa, ale zupełnie zapomina o Nim samym, zaniedbując Jego osobę. Czy Marta zrozumiała pouczenie Jezusa, że potrzeba tak niewiele, może tylko jednego?

Prawo (תּוֹרָה tôrâ)

Jeśli będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego, przestrzegając Jego poleceń i postanowień zapisanych w księdze tego Prawa; jeśli wrócisz do Pana, Boga swego, z całego swego serca i z całej swej duszy. (Pwt 30,10)

כִּ֣י תִשְׁמַ֗ע בְּקוֹל֙ יְהוָ֣ה אֱלֹהֶ֔יךָ לִשְׁמֹ֤ר מִצְוֹתָיו֙ וְחֻקֹּתָ֔יו הַכְּתוּבָ֕ה בְּסֵ֥פֶר הַתּוֹרָ֖ה הַזֶּ֑ה כִּ֤י תָשׁוּב֙ אֶל־יְהוָ֣ה אֱלֹהֶ֔יךָ בְּכָל־לְבָבְךָ֖ וּבְכָל־נַפְשֶֽׁךָ

Si tamen audieris vocem Domini Dei tui et custodieris mandata eius et praecepta, quae in hac lege conscripta sunt, et revertaris ad Dominum Deum tuum in toto corde tuo et in tota anima tua.

Prawo (תּוֹרָה tôrâ), pochodzi od rdzenia jrh, który znaczy rzucać, strzelać, wskazać, nauczyć, pouczyć, nasycić. Większość uczonych interpretuje znaczenie słowa תּוֹרָה (tôrâ) jako nauczanie, edukacja lub reguła, bez wykluczania innych możliwych znaczeń wynikających z kontekstu. Słowo to w Starym Testamencie najczęściej pojawia się w Psalmach (36 razy, z których 26 razy w Ps 119, zwanym Psalmem Tory) i w Księdze Powtórzonego Prawa (22 razy). Zadanie nauczania i przekazywania Tory należało do królów, kapłanów, proroków i mędrców, ale podobnie jak na całym starożytnym wschodzie, wychowanie według zasad Tory należało w pierwszym rzędzie do rodziców, a zwłaszcza do matki. Najważniejsze stwierdzenia dotyczące Tory występują w Księgach od Pwt po Krl, ponieważ mamy tam nowe wyrażenia dotyczące Tory, jak sēffer hattôrâ (Księga Prawa) i dibrê hattôrâ (Słowa Prawa), z różnymi odcieniami ich znaczeń. Tora, sama w sobie, ma wielką wartość, jej przyjęcie lub odrzucenie przez króla czy lud jest stałym tematem poruszanym w Pwt.

Dzisiejsze pierwsze czytanie cytuje fragment Pwt (30,10-14), zawierający wezwanie Mojżesza do słuchania „głosu Pana” i powrotu do Niego z całego serca. Słowo zawarte w „Księdze Tory” jest łatwe do wypełnienia, bo nie trzeba go szukać gdzieś daleko, ale jest bardzo blisko nas: w naszych ustach i w naszym sercu.
Sam Jezus w Ewangelii Łukasza (10,25-37) powołuje się na pouczenia Księgi Tory w zasadniczej kwestii: „co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?”. Na to pytanie Tora w Pwt (6,4-12) odpowiada: „będziesz miłował Pana, Boga twego, całym twoim sercem…”. Interesującym jest, że Jezus, prawdziwy Mistrz i Mędrzec nie podaje pytającemu gotowej odpowiedzi, ale odwołuje się do jego znajomości Tory: „Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?” i rozmówca Jezusa sam znajduje odpowiedź. Sytuacja komplikuje się, gdy uczony w Prawie zadaje podchwytliwe pytanie Jezusowi: „a kto jest moim bliźnim?”, to znaczy, kogo mam kochać jak siebie samego. I tutaj także okazuje się wielka mądrość Jezusa Nauczyciela, który odwraca pytanie i opowiadając przypowieść o „dobrym Samarytaninie” mówi kto staje się bliźnim dla potrzebującego, także dla nas, kiedy jesteśmy zbici przez los i gdzieś na marginesie życia liżemy nasze rany. Odpowiedź brzmi: często bliźnim staje się nie ten, kto powinien i od kogo można by tego oczekiwać, ale zupełnie obcy, lecz wrażliwy człowiek, który potrafi jeszcze wzruszyć się naszym losem i zatroszczyć się o nas w potrzebie.
Takim „bliźnim” staje się dla nas także pouczające Słowo Tory, które jak „Samarytanin”, jest blisko, aby nas poprowadzić i pomóc nam w potrzebie.

http://www.pexels.com

Cieszyć się (שׂמח śâmah)

Radujcie się wraz z Jerozolimą, weselcie się w niej wszyscy, co ją miłujecie! Cieszcie się z nią bardzo wy wszyscy, którzyście się nad nią smucili. (Iz 66,10)

שִׂמְח֧וּ אֶת־יְרוּשָׁלִַ֛ם וְגִ֥ילוּ בָ֖הּ כָּל־אֹהֲבֶ֑יהָ שִׂ֤ישׂוּ אִתָּהּ֙ מָשֹׂ֔ושׂ כָּל־הַמִּֽתְאַבְּלִ֖ים עָלֶֽיהָ׃

Laetamini cum Ierusalem et exsultate in ea, omnes, qui diligitis eam; gaudete cum ea gaudio, universi, qui lugebatis super eam.

Cieszyć się – język hebrajski, podobnie jak języki współczesne, posiada wiele słów, które wyrażają różne odcienie radości. Dzisiejsze czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 66,10-14c) używa aż trzech różnych czasowników na wyrażenie radości: שׂמח (śâmah)- cieszyć się, być radosnym, obfitować, lśnić; גיל (gîl) – kręcić się, wiwatować, wysławiać; שׂושׂ (śûś) – cieszyć się. Kumulacja takiego słownictwa zaledwie w jednym zdaniu (w. 10), niewątpliwie wskazuje na chęć wyrażenia pełni radości. Ważnym jest jednak powód do radości wraz z Jerozolimą, aby cieszyć się z nią na wszelkie możliwe sposoby. Jest nim POKÓJ: Oto Ja skieruję do niej pokój jak rzekę (w. 12).
W Ewangelii Łukasza (Łk 10,1-9) pokój jest darem, który niosą uczniowie Jezusa wszędzie tam, gdzie są posłani: „Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: pokój temu domowi”. Jeśli zatrzymamy się, jak proponuje liturgia na w. 9, doświadczenie pokoju i sukcesu ewangelizacji wydaje się jedynym doświadczeniem posłanych. Jeśli jednak kontynuujemy lekturę tego fragmentu Ewangelii, zauważymy, że pokój nie zawsze znajduje swoich zwolenników i chętnych odbiorców, dlatego Jezus świadomy jest, że jego uczniowie posłani są jak „owce między wilki”. Otrzymują oni też inny dar Jezusa – władzę nad złem. Zaświadczają o tym sami posłani po powrocie z misji: „Panie, przez wzgląd na Twoje Imię nawet złe duchy nam się poddają” (w. 17).
Doświadczenie pokoju i panowania nad złem jest czym ważnym i niosącym radość, ale według Jezusa mamy jeszcze większy i prawdziwy powód do najgłębszej z możliwych radości: „nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w Niebie”.

http://www.pixabay.com

Płaszcz (אַדֶּרֶת ʼadderet)

[Eliasz] stamtąd poszedł i odnalazł Elizeusza, syna Szafata, orzącego: dwanaście par [wołów] przed nim, a on przy dwunastej. Wtedy Eliasz, podszedłszy do niego, zarzucił na niego swój płaszcz. (1Krl 19,19)

וַיֵּ֣לֶךְ מִ֠שָּׁם וַיִּמְצָ֞א אֶת־אֱלִישָׁ֤ע בֶּן־שָׁפָט֙ וְה֣וּא חֹרֵ֔שׁ שְׁנֵים־עָשָׂ֤ר צְמָדִים֙ לְפָנָ֔יו וְה֖וּא בִּשְׁנֵ֣ים הֶעָשָׂ֑ר וַיַּעֲבֹ֤ר אֵלִיָּ֨הוּ֙ אֵלָ֔יו וַיַּשְׁלֵ֥ךְ אַדַּרְתֹּ֖ו אֵלָֽיו׃

Profectus ergo inde repperit Eliseum filium Saphat arantem duodecim iugis boum; et ipse cum duodecimo erat. Cumque venisset Elias ad eum, misit pallium suum super illum.

Płaszcz (אַדֶּרֶת ʼadderet) w języku hebrajskim pochodzi od rdzenia ʼdr, który występuje rzadko w formie czasownikowej. Rzeczownik ʼadderet może znaczyć potęgę, wspaniałość, majestat, ale także płaszcz, przede wszystkim płaszcz drogocenny, królewski (Jon 3,6) lub płaszcz prorocki (1 Krl 19). Takie użycie rzeczownika ʼadderet związane jest też z tym, że płaszcz jest obszerny, duży.

Dzisiejsze pierwsze czytanie mówi o powołaniu proroka Elizeusza, którego na tę funkcję, z polecenia samego Boga, ma namaścić prorok Eliasz. Wypełniając Boże polecenie Eliasz odnajduje Elizeusza, ale jak mówi opowiadanie nie wylewa na niego olejku, lecz narzuca na niego swój płaszcz. Prorocki gest był jasnym, czytelnym znakiem powołania do pójścia za prorokiem Eliaszem, który pozwala powołanemu Elizeuszowi pożegnać się z rodzicami, ale też podkreśla symboliczne znaczenie gestu narzucenia na Elizeusza swego prorockiego płaszcza, który wskazuje na bezapelacyjność Bożego wezwania. Płaszcz Eliasza pojawi się kolejny raz w opowiadaniu o jego wniebowzięciu na ognistym wozie, wówczas jego płaszcz spadnie na Elizeusza i będzie znakiem przekazania mu nie tylko ducha Eliasza, ale też jego prorockiej władzy, to znaczy Bożej mocy do dokonywania czynów prorockich.

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii według św. Łukasza (Łk 9,51-62), Pan Jezus wzywa niektóre osoby do pójścia za Nim, inne same oferują się Go naśladować, ale Jego wezwanie wymaga natychmiastowego porzucenia wszystkiego i podzielenia losu Jego życia. W wezwaniu Jezusa kryje się zaproszenie do prawdziwego życia, dlatego nie ma w nim miejsca na zajmowanie się tym wszystkim, co dyktuje świat „umarłych” (w. 60).

http://www.pixabay.com

Życie (חַיִּים hajjim)

Skoro łaska Twoja lepsza jest od życia, moje wargi będą Cię sławić. (Ps 63,4)

כִּי־טֹ֣וב חַ֭סְדְּךָ מֵֽחַיִּ֗ים שְׂפָתַ֥י יְשַׁבְּחֽוּנְךָ׃

Quoniam melior est misericordia tua super vitas: labia mea laudabunt te. (Ps 63(62),4)

Życie (חַיִּים hajjim) w języku hebrajskim znaczy egzystencja, czas trwania życia, zdrowie, utrzymanie, ale też oddech czy oddychanie. Synonimem חַיִּים (hajjim) jest rzeczownik נֶפֶשׁ (nefeš), który znaczy tchnienie, oddech, dusza, życie, żywe stworzenie, życie, a nawet osoba, człowiek, wola, uczucia. Septuaginta tłumaczy ten termin greckim ψυχή (psyche), którego używają również Ewangeliści.
W dzisiejszych czytaniach obydwa rzeczowniki występują w Psalmie responsoryjnym (Ps 63): „Ciebie pragnie moja dusza (נֶפֶשׁ nefeš)” (w. 2) oraz „Skoro łaska (hojna miłość) Twoja lepsza jest od życia (חַיִּים hajjim), moje wargi będą Ciebie sławić” (w. 4). Psalmista całą duszą, czyli całą swą wolą, uczuciem, czy całym życiem szuka Boga. On jest jego największym pragnieniem. Psalmista wielbi Boga, ponieważ hojna Jego miłość jest czymś większym, lepszym, bardziej pożądanym, aniżeli sama egzystencja ludzka.
Do tego typu doświadczenia wiary odnosi się Jezus w dzisiejszej Ewangelii (Łk 9,18-25), kiedy mówi o konieczności wyrzeczenia się własnej ψυχή (psyche), aby móc iść za Nim. Możemy ująć to doświadczenie także w inny sposób: ktoś, kto decyduje się na pójście za Jezusem, robi to, ponieważ jak Psalmista uznaje Jego hojną miłość za bardziej wartą niż cokolwiek na tym świecie, dlatego nie waha się podporządkować Jezusowi swej woli, swoich uczuć, w końcu całego życia. „Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci”? (Łk 9,25).

Mądrość (חָכְמָה ḥoḵmāh)

Jam Mądrość – Roztropność mi bliska, posiadam wiedzę głęboką. (Prz 8,12)

ἐγὼ ἡ σοφία κατεσκήνωσα βουλήν, καὶ γνῶσιν καὶ ἔννοιαν ἐγὼ ἐπεκαλεσάμην.

אֲֽנִי־חָ֭כְמָה שָׁכַ֣נְתִּי עָרְמָ֑ה וְדַ֖עַת מְזִמֹּ֣ות אֶמְצָֽא׃

ego sapientia habito in consilio et eruditis intersum cogitationibus.

Mądrość (חָכְמָה ḥoḵmāh) od rdzenia hkm, jest w języku hebrajskim najbardziej charakterystycznym terminem na określenie mądrości (po grecku σοφία – sophia). Podstawowe znaczenie tego słowa odnosi się do umiejętności, na przykład technicznych, rękodzielniczych (Wj 28,3; Jr 10,9), albo też jakiejkolwiek innej aktywności wykonywanej ze szczególną sprawnością. W polityce może oznaczać ono szczególnie uzdolnionego zarządcę (2 Sam 20,22), króla umiejącego sprawować rządy, ale też osobę, która umiejętnie potrafi odnaleźć się w danej sytuacji.

Hokmâh biblijna oznacza też mądrość rozumianą jako zdolność kształtowania własnego życia, ponieważ w sensie biblijnym mądrość zawsze związana jest z życiem. Mędrcem jest więc ten, kto nauczył się żyć, umie zachować się jak należy. Mądrość zna Prawdę, zna tajemnice stworzenia i Boga, ponieważ była przy Nim, kiedy wprowadzał w życie swój niezgłębiony plan stworzenia (Prz 8).

W Jezusowej obietnicy Ducha Prawdy, otrzymujemy dar poznania Boga, poznania Prawdy o Bogu, o życiu i o celu naszego życia. Jezus mówi, że Duch Prawdy doprowadzi nas do całej prawdy (J 16). Jeśli doprowadzi, to znaczy, że z naszej strony potrzeba nie tylko przyzwolenia na prowadzenie, ale też chęci postępowania drogą Tego, który nas prowadzi.

Duch (רוּחַ rûaḥ)

Stwarzasz je, gdy ślesz swego Ducha i odnawiasz oblicze ziemi. (Ps 104,30)

תְּשַׁלַּ֣ח ר֭וּחֲךָ יִבָּרֵא֑וּן וּ֝תְחַדֵּ֗שׁ פְּנֵ֣י אֲדָמָֽה

Emittes spiritum tuum, et creabuntur, et renovabis faciem terrae.

Duch (רוּחַ rûaḥ) – jest rzeczownikiem odczasownikowym, oznaczającym czynność „dmuchania”, czy też „tchnienia” wiatru. W konsekwencji może znaczyć podmuch lub oddech, jako oznakę życia i siły życia: ktoś może oddychać, może też odetchnąć, to znaczy doznać ulgi. W Starym i Nowym Testamencie jest to ważny termin pod kątem teologicznym, który w różnych tekstach i epokach jest używany w różny sposób. Ducha nie można dotknąć, można „usłyszeć Jego głos” lub „odczuć Jego obecność”, ale nie wiadomo „skąd przychodzi i dokąd idzie” (J 3,8). Zawsze działa poprzez jakąś osobę, biorąc ją w posiadanie i przemieniając ją. Rûaḥ może być także wyrazem świadomości człowieka, która czasami zostaje opanowana przez siłę zewnętrzną.

W Starym Testamencie Duch Boży nie jest jeszcze objawiony jako osoba, ale jako siła Boga, która zdolna jest przemienić osobę i uzdolnić ją do czynienia rzeczy niezwykłych. Celem Jego działania jest utwierdzenie ludu izraelskiego w jego powołaniu, aby mógł stawać się sługą i partnerem w relacji z Bogiem. W ST istnieje również idea powszechnego wylania ducha prorockiego, która prawdopodobnie wypływa z mów proroka Jeremiasza o Nowym Przymierzu (Jer 31,31-34). Będzie ono opierało się na poznaniu YHWH i na posłuszeństwie: „Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem” (w. 33). Podobnie mówi prorok Ezechiel: „Dam im jedno serce i wniosę nowego ducha do ich wnętrza. Z ciała ich usunę serce kamienne, a dam im serce z ciała” (Ez 11,19).

http://www.pixabay.com

Wstępować (עלה ʽlâ)

Wstąpił Bóg wśród radosnych okrzyków, Pan przy dźwięku trąby. (Ps 47,6)

עָלָ֣ה אֱ֭לֹהִים בִּתְרוּעָ֑ה יְ֝הוָֹ֗ה בְּקֹ֣ול שׁוֹפָֽר

Ascendit Deus in iubilo, et Dominus in voce tubae.

Wstępować (עלה ʽlâ), w języku hebrajskim czasownik ten ma wiele zastosowań i wiele synonimów, w zależności od kontekstu. Jego podstawowe znaczenie wchodzić, wstępować, wznosić się, wskazuje na to, co jest w górze. Ciekawym jest, że od tego rdzenia pochodzi wiele form rzeczownikowych, wśród których jest słowo Najwyższy (עֶלְיוֹן ʽeljôn). Superlatyw ten występuje w Starym Testamencie jako określenie Boga.

Dzisiejsze teksty liturgiczne Wniebowstąpienia Pańskiego, bogate są w słownictwo związane z tym polem semantycznym. Zarówno Dzieje Apostolskie, jak i Ewangelia, nawiązują do wstąpienia Zmartwychwstałego Pana do nieba. Psalm responsoryjny (Ps 47), natomiast, jest hymnem na cześć YHWH króla. Przy użyciu skromnych środków opisuje on uniwersalne królestwo YHWH. W liturgii hebrajskiej recytowany jest on siedem razy, zanim zabrzmi głos rogu, inaugurujący nowy rok. Psalm przenosi nas na uroczysty marsz, wzorowany na procesji towarzyszącej wprowadzeniu Arki Przymierza do Jerozolimy (2 Sam 6). Przy dźwięku rogu (w. 6), przy wznoszonych okrzykach (w. 2), przy ciągle powracającym słowach król (מֶלֶךְmelek), królować, zasiadać na tronie, otwiera się kosmiczny horyzont i pojawia się fascynująca wizja wstępującego Boga, który jest Najwyższy i króluje nad całą ziemią (w. 3), jak apokaliptyczny Baranek, który zasiada na tronie, był umarły, a oto żyje na wieki i to do Niego należy władza, moc i panowanie ponad wszelką władzą i panowaniem wielkich tego świata.

http://www.pexels.com