Radość (שִׂמְחָה śimḥâ)

Z radością bowiem poprowadzi Bóg Izraela do światła Swej chwały z właściwą Sobie sprawiedliwością i miłosierdziem. (Ba 5,9)

Radość – w dzisiejszej liturgii II Niedzieli Adwentu dominuje słowo radość, które występuje zarówno w pierwszym czytaniu z Księgi proroka Barucha (Ba 5,9), jak i w Psalmie (Ps 126,3). Psalm ten dla wyrażenia radości posługuje się dwoma rdzeniami rnn i śmḥ. Od rdzenia śmḥ pochodzi rzeczownik radość שִׂמְחָה – śimḥâ, który występuje prawie we wszystkich księgach Starego Testamentu i oprócz radości oznacza również wesołość i radosne świętowanie.

O ile שִׂמְחָה – śimḥâ mówi wprost o radości, drugi termin (רִנָּה rinnâ) jest bardziej złożony w swym znaczeniu i to właśnie on użyty jest przez psalmistę aż trzy razy: … a język wołał pełen radości (w. 2), kto we łzach sieje, żąć będzie w radości (w. 5) i … idą i płaczą niosąc ziarno na zasiew, lecz powrócą z radością niosąc swoje snopy (w. 6). Łatwo możemy zauważyć, że na sześć wersetów aż w trzech występuje słowo רִנָּה rinnâ. Termin ten w swym podstawowym znaczeniu wskazuje na krzyk, wołanie, który może być krzykiem radości, ale również rozpaczy czy błagania. W przypadku krzyku radości chodzi o szaloną, głośną radość, wiwat, świętowanie. Psalm 126, ściśle mówiąc, jest pieśnią z racji na doświadczenie totalnej odnowy Izraela i jednocześnie błaganiem odmień znowu nasz los, o Panie, jak odmieniasz strumienie na Południu, i nadzieją na to, że dzięki interwencji Boga, który jest Panem historii, ci, którzy we łzach sieją, żąć będą w radości.

Egzystencja ludzka, zarówno w swej „wielkiej”, jak i tej „małej” historii, jest ciągłym przeplataniem się łez i okrzyków radości z doświadczenia wybawienia z sytuacji opresji. Jedno jest pewne, że Pan nigdy nie pozostaje głuchy na wołanie tych, którzy szczerym sercem wzywają Jego pomocy (por. Wj 3).

W Ewangelii dzisiejszej czytamy o „głosie” wołającym na pustyni, krzyczącym: bądźcie gotowi! Pan jest blisko! Wielka radość dla chrześcijanina, który żyje w oczekiwaniu na przyjście Pana.

Sprawiedliwość (צְדָקָה ṣeḏāqâ)

W owych dniach Juda dostąpi zbawienia, a Jerozolima będzie trwać bezpiecznie. To zaś jest imię, którym ją będą nazywać: Pan naszą sprawiedliwością. (Jr 33,16)

Sprawiedliwość (צְדָקָה ṣeḏāqâ), w języku hebrajskim w Starym Testamencie słowo to ma bardzo szeroką gamę zastosowań, od sprawiedliwości związanej z prawem, sądem i wyrokiem (מִשְׁפָּט mišpāṭ), poprzez słuszność, rację, aż po ratunek, wymierzenie sprawiedliwości i usprawiedliwienie.

Przez proroka Jeremiasza Bóg zapowiada, że wzbudzi potomstwo sprawiedliwe Dawidowi, które będzie wymierzać sprawiedliwość. Działanie Boga, który wymierzając sprawiedliwość ratuje nas od nieprzyjaciela, który niesprawiedliwie nas uciska, budzi w naszych sercach nadzieję ocalenia. To wymierzanie sprawiedliwości przez potomka Dawidowego jest dostąpieniem zbawienia przez Judę. Wreszcie uciemiężeni zostaną wyzwoleni a Jerozolima otrzyma nowe imię: Pan naszą sprawiedliwością (Jr 33,16).

We fragmencie Ewangelii Łukasza, dzisiaj cytowanym (Łk 21,25-36), Pan Jezus zapewnia nas, że kiedy staniemy w obliczu apokaliptycznych znaków nadejścia Syna Człowieczego w Jego mocy i chwale, możemy być spokojni i pewni jednego, że zbliża się nasze zbawienie. Ponieważ jednak paruzja może nas zaskoczyć, a serce być ociężałe od nadmiaru trosk doczesnych, Jezus wzywa nas do czuwania i trzeźwego patrzenia na wydarzenia.

Taką postawę chrześcijanina czuwającego, określa bardzo dobrze jedna z aklamacji Mszy św., kiedy mówimy: głosimy śmierć Twoją Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale.

Królestwo (מַלְכוּ – malkû)

Odpowiedział Jezus: Królestwo Moje nie jest z tego świata. Gdyby Królestwo Moje było z tego świata, słudzy Moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś Królestwo Moje nie jest stąd. (J 18,36)

Królestwo (מַלְכוּmalkû) słowo to pochodzi od hebrajskiego rdzenia מלך (mlk), od którego pochodzą również słowa: król, królestwo, królować, itd. Różnorodne użycie tego terminu w Starym Testamencie wskazuje na szeroki i ogólny zakres znaczeniowy zależny od kontekstu. Król jest namaszczonym przez Boga i sprawuje nad ludem władzę pasterską, kierując nim i troszcząc się o niego. Monarchia w Izraelu zawiodła zupełnie oczekiwania ludu doprowadzając do katastrofy niewoli babilońskiej. Jednak Pan, Bóg Izraela, który wyprowadził go z niewoli egipskiej, przeprowadził przez pustynię i wprowadził do ziemi obiecanej, pokonując wszystkich jego wrogów, towarzyszy Swemu ludowi także w niewoli (Ez 1).

W dzisiejszym pierwszym czytaniu z Księgi Daniela (Dn 7,13-14), możemy zaobserwować szczególne nagromadzenie słów o podobnym znaczeniu: panowanie (שָׁלְטָן šolṭān), chwała (יְקָר jeqār), władza królewska (מַלְכוּ malkû). Tylko w wersecie 14 słowo panowanie (שָׁלְטָן) brzmi aż trzykrotnie: powierzono Mu panowanie … panowanie Jego jest wiecznym panowaniem. Tak więc królowanie, władza i chwała Syna Człowieczego są pełne i niczym nieograniczone.

Podobnie fragment z Księgi Apokalipsy przedstawia Jezusa Chrystusa jako Władcę królów ziemi (Ap 1,5) a Bóg mówi o sobie: Ja jestem Alfa i Omega, Początek i Koniec, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący (Ap 1,8). Do Niego należy wszechświat i czas, który stworzył (Rdz 1). Wielkość Jego przekracza chronologię i ludzkie kalkulacje. Ludowi Bożemu, prześladowanemu przez wielkie cesarstwa, Księga Apokalipsy daje odpowiedź na stawiane pytanie o to, w jakiej mierze Bóg ma kontrolę nad historią. Poprzez bogatą symbolikę, przypomina chrześcijanom końca I wieku, że Królestwo Boga jest większych rozmiarów od ludzkiej historii, której doświadczają.  

Podczas Swego procesu, w długim dialogu z Piłatem (J 18), Pan Jezus tłumaczy mu, że Jego Królestwo nie jest z tego świata i kończy wyznaniem, że On po to przyszedł na ten świat, aby dać świadectwo prawdzie: Każdy, kto jest z prawdy, słucha Mojego głosu (J 18,37). Trudno nie skojarzyć tych słów z Pasterzem, tym dobrym, za którym owce idą, bo znają Jego głos (J 10), a On jest zdolny oddać za nie swoje życie. Pasterz Ten ma jednak władzę, jakiej nie ma żaden z władców tego świata: Miłość Wszechmogącą – oddać Swoje życie, ale też odzyskać je na nowo (J 10,18).

Obudzić się (קיץ qjṣ)

Wielu zaś, co śpi w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie. (Dn 12,2)

Obudzić się (קיץ – qjṣ), czasownik ten w podstawowej koniugacji hebrajskiej qal oznacza spędzić lato, ale w koniugacji hifil nawiązuje do przebudzenia. W jego treści nie tyle chodzi o stan czuwania, ile raczej o przejście od stanu częściowej lub całkowitej senności do stanu pełnej świadomości. Przebudzenie może też oznaczać przejście ze stanu nieświadomości jakiejś kwestii do pełnego uświadomienia sobie rzeczywistości.

Czasownik ten występuje w dzisiejszym pierwszym czytaniu pochodzącym z Księgi Daniela (12,2), w wersecie, który zapowiada: wielu z tych, którzy posnęli w prochu ziemi zbudzi się… Przebudzenie to oznacza nowe życie. Tylko YHWH, który określa granicę śmierci, może ją przekroczyć i umożliwić jej przekroczenie człowiekowi. Podobne przebudzenie zapowiada prorok Izajasz (26,19): ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy, obudzą się i krzykną z radości spoczywający w prochu, bo rosa Twoja jest rosą światłości, a ziemia wyda cienie zmarłych. Warto zauważyć, że Septuaginta często tłumaczy ten czasownik greckim εγείρω (egeiro), którym w Ewangeliach określa się zmartwychwstanie Jezusa.

W Ewangelii według św. Marka, Pan Jezus przywołuje obraz drzewa figowego, które po zimowym śnie budzi się do życia, a kiedy jego gałęzie nabrzmiewają sokami i wypuszczają liście, zwiastuje nadejście lata, to znaczy czas zbiorów dojrzałych owoców. Mamy, jak mówi Jezus, uczyć się przez analogię od drzewa figowego, dostrzegać procesy życiowe i zauważać znaki czasu, który dojrzewa do pełni. Najważniejsze jednak, aby w codziennej gonitwie nie „przespać” momentu, w którym wielu zbudzi się do wiecznego życia.

Wdowa (אַלְמָנָה ʼalmānâ)

Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. (Mk 12,42)

Wdowa (אַלְמָנָה –ʼalmānâ) rzeczownik ten, który w języku hebrajskim występuje w dzisiejszym pierwszym czytaniu (1 Krl 17), w języku greckim brzmi χήρα (chera), i który zobaczymy również w Ewangelii według świętego Marka 12,41-44, zawiera w swym podstawowym znaczeniu aspekt samotności, opuszczenia i skrajnej biedy. Już podstawowe znaczenie tego słowa wskazuje na fakt, że wdowy w starożytnym Izraelu należały do grupy społecznej potrzebującej szczególnej protekcji. Z tego to powodu w Starym Testamencie często wymieniane są razem z sierotami i cudzoziemcami: On wymierza sprawiedliwość sierotom i wdowom, miłuje cudzoziemca, udzielając mu chleba i odzienia (Pwt 10,18). Ich ucisk wynikał z ogólnej pozycji społecznej i prawnej kobiety w tej społeczności.

Z wielu tekstów w Starym Testamencie wynika, że sam Pan bierze wdowy w szczególną opiekę i wymierza im sprawiedliwość, a przede wszystkim wzywa swój lud, aby zapewnił wdowom opiekę, stąd prawo starotestamentalne zabraniało brania w zastaw ubranie wdowy (Pwt 24,17), zapewniało możliwość zbierania wdowom kłosów podczas żniw (Pwt 24,19) i promowało obowiązek zapraszania wdów na uczty ofiarne i święta (Pwt 16,11). Prawo „lewiratu” natomiast nakazywało mężczyźnie ożenienia się z wdową swego zmarłego brata. Prawa te wskazują na to, że wdowy miały swoje miejsce w społeczności, w której żyły, ale mogły stać się łatwym łupem niesprawiedliwości społecznej.

Taką sytuację denuncjuje Pan Jezus w Ewangelii, kiedy przestrzega przed uczonymi w Piśmie, którzy lubią powłóczyste szaty, pierwsze i zaszczytne miejsca, a na dodatek objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy (Mk 12, 40). Hipokryzja uczonych w Piśmie stanowi jaskrawy kontrast dla gestu ubogiej wdowy, która wrzucając jeden grosz, ale ten ostatni grosz, do skarbca w świątyni, powierza Bogu swoje życie. Na czym polega ten kontrast?

Życie codzienne ubogiej wdowy jest wyrazem kultu, zaś uczeni w Piśmie odmawiają, co prawda, długie modlitwy, ale wyrzucili Boga z codziennego życia i ich modlitwy nie mają kompletnie wpływu na ich działania, skoro bez skrupułów objadają ubogie wdowy. Pan Jezus wskazuje na prawdziwy kult, denuncjując niesprawiedliwość społeczną i hipokryzję religijną tak, jak Bóg przez usta proroka Izajasza: Co Mi po mnóstwie waszych ofiar? – mówi Pan. Syt jestem całopalenia kozłów i łoju tłustych cielców. Krew wołów i baranów, i kozłów Mi obrzydła. Gdy przychodzicie, by stanąć przede Mną, kto tego żądał od was, żebyście wydeptywali Me dziedzińce? Przestańcie składania czczych ofiar! Obrzydłe Mi jest wznoszenie dymu; Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, Ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi. Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed Moich oczu! Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobrem! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie! Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją (Iz 1,11-18).

 

Słuchać (שָׁמַע šāma)

Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem! (Mk 12,29)

Słuchać (שָׁמַע – šāma) czasownik ten bardzo często pojawia się w języku hebrajskim biblijnym. Słuchanie jest istotną czynnością nie tylko w relacji międzyludzkiej, ale również w relacji z Bogiem. Narzędziem, którego używa Bóg, aby zakomunikować swoją wolę ludowi izraelskiemu jest słyszalne słowo. Interesującym jest, że czasownik ten występuje w prośbie Salomona w 1 Krl 3,9. W wielu przekładach to, o co młody król Salomon prosi Boga w tym wersecie, często tłumaczy się jako serce pełne rozsądku do sądzenia ludu i rozróżniana dobra od zła, w rzeczywistości użyty jest tam imiesłów czasownika słuchać (שָׁמַע – šāma). Tłumacząc dosłownie, Salomon prosi Boga o serce słuchające (לֵב שֹׁמֵעַ – lēḇ šōmēa) potrzebne do sądzenia ludu i rozróżniania dobra od zła.

W pierwszym czytaniu dzisiejszej Liturgii Słowa (Pwt 6,2-6) czasownik ten występuje w formie rozkazującej słuchaj Izraelu!  שְׁמַע יִשְׂרָאֵל – šema Yiśrā’ēl). Słowo, które Izrael usłyszy po tym wezwaniu, to stwierdzenie: YHWH jest naszym Bogiem, YHWH jedynie (w. 4). Dopiero kiedy Izrael usłyszał słowo o tym, że YHWH jest jedynym Panem, może także usłyszeć nakaz kochania Go całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą.

Miłość Boga przez człowieka poprzedzona jest więc Jego słuchaniem, a dokładnie słuchaniem Jego Słowa. Jezus w Ewangelii (Mk 12, 28-34) rozszerzył nakaz miłości Boga o miłość do człowieka, o którym mówi Księga Kapłańska 19,18. W ten sposób nasza relacja do Boga, która ma kierunek wertykalny, uzyskała także wymiar horyzontalny i wyraża się we wszystkich naszych ludzkich relacjach. Jezus, cytując zarówno przykazanie miłości Boga jak i człowieka bezpośrednio po wezwaniu Słuchaj Izraelu! wskazuje na to, że nie tylko wiara, ale także miłość rodzi się ze słuchania.

Niewidomy (עִוֵּר ‘iwwēr)

A Jezus przemówił do niego: Co chcesz, abym ci uczynił? Powiedział Mu niewidomy: Rabbuni, żebym przejrzał. (Mk 10,51)

Niewidomy (עִוֵּר ‘iwwēr) – termin ten, pochodzący od rdzenia ‘wr, występuje w Starym Testamencie 26 razy i prawie zawsze tłumaczony jest przez Septuagintę greckim słowem τυφλός (tyflos).

Ślepota jest uszczerbkiem fizycznym, podobnie jak głuchota czy inne kalectwo, ludzi, których prawo starotestamentalne uczyło szanować: Nie będziesz złorzeczył głuchemu. Nie będziesz kładł kłody przed niewidomym, ale będziesz się bał Boga twego. Ja jestem Pan! (Kpł 19,10). Jednak w przestrzeni kultu, osoby te były dyskryminowane i uważane za niezdatne do sprawowania na przykład funkcji kapłańskich (Kpł 21,18). Z drugiej jednak strony, według proroka Jeremiasza (31,8), cytowanego w dzisiejszy pierwszym czytaniu, to właśnie ślepi i kulawi są w gronie tych, którzy będą przyprowadzeni do „strumienia wody” (w. 9).

Podobnie też znajdujemy teksty, według których to YHWH może uczynić ślepym, głuchym czy chromym (Wj 4,11), a jednocześnie Pismo mówi, że to YHWH uwalnia jeńców, Pan przywraca wzrok niewidomym (Ps 146).

Bardzo często przymiotnik עִוֵּר ‘iwwēr odnosi się do ślepoty wewnętrznej, do braku duchowej orientacji Izraela, i to właśnie YHWH ma moc uwolnić człowieka od zaślepienia: Sprawię, że niewidomi pójdą po nieznanej drodze, powiodę ich ścieżkami, których nie znają, ciemności zmienię przed nimi w światło, a wyboiste miejsca w równinę. Oto są rzeczy, których dokonam i nie zaniecham (Iz 42,16).

W dzisiejszej Ewangelii (Mk 10,46-52) postawa ślepca spod Jerycha kontrastuje mocno z zachowaniem uczniów Jezusa, szczególnie Jakuba i Jana, tuż przed przybyciem do tego miasta i spotkaniem z Bartymeuszem. On, ślepy żebrak, jest wewnętrznie jasno i mocno ukierunkowany na Jezusa, co wyraża głośnym wołaniem Jezusie, Synu Dawida, …. Ufa Jego mocy, a uzdrowiony staje się ostatnim uczniem, który dołączył do Niego tuż przed wejściem do Jerozolimy. Uczniowie natomiast, którzy cały czas, aż od Galilei, towarzyszą Mistrzowi, idą obok Niego totalnie zaślepieni i ukierunkowani na własne pragnienie władzy. To ujawnia ich totalne duchowe zagubienie i brak orientacji Jezusowej.

Tak naprawdę, to właśnie oni potrzebują uzdrowienia, podobnie jak i my, kiedy zaślepieni doczesnością idziemy za Jezusem pozbawieni światła rozeznania, żeby prawdziwie iść za Nim, zestrojeni z Nim, zdolni podzielić Jego los. Zaślepienie to uniemożliwia zjednoczenie z Jezusem. Stąd uzdrowiony ślepiec jest w Ewangelii Marka pokazany jako przykład prawdziwego ucznia, który potrzebuje uzdrowienia ze swego zaślepienia.

Należy dodać, że tylko kiedy zrozumiemy i przyjmiemy prawdę o naszym zaślepieniu i to, że znaleźliśmy się w „ślepej uliczce”, możemy zacząć wołać jak Bartymeusz: „Rabbuni! spraw, żebym przejrzał!”.

Sługa (עֶבֶד ʽebed)

Kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie sługą waszym. (Mk 10,45)

Sługa (עֶבֶד ʽebed) – rzeczownik ten pochodzi od tego samego rdzenia ‘bd co czasownik służyć (עָבַד ābad), o którym mówiliśmy kilka tygodni temu, przy okazji XXI niedzieli zwykłej, i do którego odsyłam. Termin ten oznacza kogoś, kto jest podporządkowany komuś drugiemu. Podporządkowanie przejawia się na różne sposoby, dlatego rzeczownik ten, podobnie jak i czasownik, posiada różne znaczenia: sługa, niewolnik, poddany, funkcjonariusz, wasal, „służący” czyli adorujący jakieś bóstwo. ʽebed jest więc słowem dynamicznym, mówiącym o relacji, dlatego następujący po nim rzeczownik mówi o tym, jakiemu panu ʽebed się poddał. W niektórych przypadkach słowo ʽebed stało się stereotypem na wyrażenie poddaństwa: poddany wobec króla, wasal w relacji do swego pana, itd. Osoby, które są w relacji zależności od swego pana, zwracając się do niego mówią o sobie עַבְדְּךָ (‘abde), to znaczy „twój sługa”. Także w kontekście religijnym w Biblii, zwłaszcza w Psalmach, autor używa tego terminu w definiowaniu samego siebie jako kogoś, kto zależy od Boga: dla przykładu, w Wj 4,10, Mojżesz zwraca się do Boga mówiąc o sobie ‘abde, podobnie Samuel odpowiada na wołanie Boga mów, Panie, bo sługa twój (‘abdekā) słucha, itd.

Podobnie jak czasownik służyć (ābad) może oznaczać kogoś, kto służy Bogu, czyli adoruje Boga, tak też rzeczownik ʽebed może występować w powiązaniu z YHWH. Stąd w Biblii hebrajskiej niektóre osoby noszą tytuł sługi Pana – ʽebed YHWH (nigdy jednak w odniesieniu do bóstwa pogańskiego, żeby powiedzieć, że ktoś jest sługą bożka Baala, używa się formy imiesłowu – służący Baalowi). Sługą YHWH nazwany jest Abraham, Izaak, Jakub, Mojżesz, Kaleb, Jozue, Dawid, Eliakim, Ezechia i Zorobabele, ale w przypadku każdego z nich tytuł ten wskazuje na inne okoliczności, dla których są tak nazywani.

W Księdze proroka Izajasza, natomiast, znajdujemy cztery poematy, nazywane pieśniami Sługi YHWH (Iz 42; 49; 50; 52-53). Kim jest ten ʽebed YHWH – Sługa Pana? O jego tożsamości do dzisiaj dyskutują uczeni, same zaś pieśni ukazują go jako kogoś, kto gromadzi swój lud, jest światłością dla narodów a poprzez swoją śmierć dokonuje ekspiacji za grzechy ludu i na koniec zostaje wywyższony i uwielbiony przez Boga. Z pieśni tych wyraźnie wynika, że ów Sługa YHWH jest pośrednikiem przyszłego zbawienia, dlatego część tradycji żydowskiej nadała tym pieśniom interpretację mesjańską, pomijając jednak cały aspekt zawartego w pieśniach cierpienia Sługi YHWH.

Pan Jezus, natomiast, wręcz przeciwnie, utożsamia Siebie i Swoją misję właśnie z cierpiącym Sługą YHWH, dlatego na prośbę uczniów o to, aby mogli razem z Nim sprawować władzę w Jego królestwie odpowiada, że przyszedł On nie po to, aby Mu służono, lecz żeby służyć i oddać Swoje życie na okup za wielu (Mk 10,45).

Mądrość (חָכְמָה ḥoḵmāh)

…odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. (Mk 10,22)

Mądrość (חָכְמָה ḥoḵmāh) od rdzenia hkm, jest w języku hebrajskim najbardziej charakterystycznym terminem na określenie mądrości (po grecku σοφία – sophia). Podstawowe znaczenie tego słowa odnosi się do umiejętności, na przykład technicznych, rękodzielniczych (Wj 28,3; Jr 10,9), albo też jakiejkolwiek innej aktywności wykonywanej ze szczególną sprawnością. W polityce może oznaczać ono szczególnie uzdolnionego zarządcę (2 Sam 20,22), króla umiejącego sprawować rządy, ale też osobę, która umiejętnie potrafi odnaleźć się w danej sytuacji.

Hokmâh biblijna oznacza też mądrość rozumianą jako zdolność kształtowania własnego życia, ponieważ w sensie biblijnym mądrość zawsze związana jest z życiem. Mędrcem jest więc ten, kto nauczył się żyć, umie się zachować jak należy: potrafi mówić i czynić dobrze, posiada duże doświadczenie życiowe i zinterioryzował wskazówki Tory (Prz 22,29; 24,32). Chodzi więc o całokształt wychowania człowieka, zarówno w aspekcie etycznym, jak i religijnym. Mędrcem jest więc na przykład człowiek, który boi się Pana (Prz 1,7; 9,9), to znaczy zawierza Mu i od Niego uzależnia swoje życie i działanie. Pierwszym mędrcem jest sam Pan Bóg i to On obdarza człowieka mądrością.

Słowo ḥoḵmāh pojawia się często z innymi wyrazami związanymi z mądrością: daʽat poznanie; bînah inteligencja; czy też mûsar – edukacja, formacja. Przeciwieństwem mędrca nie jest grzesznik, ale głupiec. Stąd grzesznik jest głupcem. Mądrość jest więc głębokim poznaniem rzeczywistości i umiejętnością rozeznania i dokonywania mądrych, słusznych wyborów.

W dzisiejszym Psalmie (Ps 90,12) z Liturgii Słowa psalmista prosi Pana naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy posiedli mądrość serca (לְבַ֣ב חָכְמָֽה), dosłownie serce mądrości, natomiast w pierwszym Czytaniu autor wyznaje, że modlił się i dano mu zrozumienie, przyzywał i przyszedł mu z pomocą duch Mądrości – πνεῦμα σοφίας (Mdr 7,7), dlatego umiał on przyznać mądrości większą wartość, aniżeli władzy i bogactwu, w przeciwieństwie do ewangelicznego bogacza, który nie potrafił dokonać słusznego wyboru, ponieważ będąc zapatrzonym w swoje bogactwo, nie rozpoznał w przenikliwym spojrzeniu Jezusa bezcennej miłości Boga.

Mężczyzna – Kobieta (אִישׁ ʼîš – אִשָּׁה ʼiššāh)

Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. (Mk 10,6)

Mężczyzna – Kobieta (אִישׁ ʼîš – אִשָּׁה ʼiššāh), te dwa słowa, występujące w dzisiejszych czytaniach liturgicznych, tworzą w języku hebrajskim grę słów bazującą na podobnym brzmieniu, trudnym do odtworzenia przez tłumaczenia na języki współczesne. W łacińskim tłumaczeniu znajdujemy vir virago, co ukazuje grę podobnego brzmienia tych słów.

W Rdz 2,23 słowa ʼîš i ʼiššāh są obydwa celowo użyte w odniesieniu do człowieka (ʼāḏām): Człowiek powiedział: ta dopiero jest kością z moich kości; ta zwać się będzie niewiastą, bo z mężczyzny została wzięta (Rdz 2,23). To ʼāḏām człowiek, a nie ʼîš mężczyzna, wypowiada te słowa. Dopiero kiedy człowiek staje twarzą w twarz z innym człowiekiem o innej od niego płci, uświadamia sobie nie tylko równość natury, ale też różnicę płci, a więc staje się świadomy własnej płci, czyli tego, że on jest mężczyzną. Tylko uznając inność drugiej osoby uświadamia sobie, kim on sam jest. Inaczej mówiąc, człowiek rozpoznaje w tej, którą Bóg do niego przyprowadził, aby nie był sam, osobę ludzką jak on i jednocześnie rozpoznaje wzajemną relację, która ich łączy. Warto zauważyć, że w tym opowiadaniu o stworzeniu człowieka nie używa się, jak w Rdz 1,27, terminów wskazujących tylko na różnicę płci: zkr i nqbh (mężczyzna i kobieta), ale ʼîš i ʼiššāh, które znaczą również mąż i żona. W ten sposób ustalona zostaje pozycja wzajemności tych dwóch osób. Dlatego to ʼîš opuszcza rodziców i łączy się ze swoją ʼiššāh tak ściśle, że stają się jednym ciałem.

Interesującym jest, że żadne ze zwierząt, jakie Bóg przyprowadził do człowieka, nie jest dla niego adekwatną pomocą, nie jest w stanie stanąć z nim twarzą w twarz, ani u jego boku, ale u jego stóp (Rdz 2,18; 1,26). Tylko ta, która została wzięta z jego boku, wytrzymuje próbę konfrontacji i może stanąć na powrót w tym miejscu, to znaczy jako partner u jego boku.