Oczyszczony (καθαρίζω katharidzō)

Gdy przebywał w jednym z miast, zjawił się człowiek cały pokryty trądem. Gdy ujrzał Jezusa, upadł na twarz i prosił Go: Panie, jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić. Jezus wyciągnął rękę i dotknął go, mówiąc: Chcę, bądź oczyszczony. I natychmiast trąd z niego ustąpił. (Łk 5,12-13)

καὶ ἐγένετο ἐν τῷ εἶναι αὐτὸν ἐν μιᾷ τῶν πόλεων καὶ ἰδοὺ ἀνὴρ πλήρης λέπρας ἰδὼν δὲ τὸν Ἰησοῦν πεσὼν ἐπὶ πρόσωπον ἐδεήθη αὐτοῦ λέγων κύριε ἐὰν θέλῃς δύνασαί με καθαρίσαι. καὶ ἐκτείνας τὴν χεῖρα ἥψατο αὐτοῦ λέγων θέλω καθαρίσθητι καὶ εὐθέως ἡ λέπρα ἀπῆλθεν ἀπ᾽ αὐτοῦ.

Zastanawiałem się nad słowem „oczyszczony”, „czysty”, przechodząc przez bramkę kontroli na lotnisku. Nic metalowego nie mogłem mieć przy sobie, w bagażu nic ostrego, żadnych noży, pistoletów, nożyczek, śrubokrętów, płynów, etc. Byłem czysty. Postarałem się. Mogłem wejść na pokład samolotu. Trędowaty z Ewangelii sam nie mógł się zatroszczyć o swoją czystość. Jedyne, co mu pozostało, to poprosić Jezusa o oczyszczenie, by mógł wejść między ludzi. I też się mu udało. Tak. Ostatecznym gwarantem czystości jest Bóg i Jego Wszechmocne Słowo.

Jedna uwaga do wpisu “Oczyszczony (καθαρίζω katharidzō)

  1. To miłosierdzie Jezusa, wskrzesza, oczyszcza, leczy, poucza, uwalnia, daje poczucie bezpieczeństwa, przywraca sens, czyni wszystko nowym. Jezu chcę być oczyszczony, wyciąg rękę i dotknij mnie, oczyść mnie.

Komentarz