W tej godzinie rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie Nieba i ziemi. (Łk 10,21)
Ἐν αὐτῇ τῇ ὥρᾳ ἠγαλλιάσατο ἐν τῷ πνεύματι τῷ ἁγίῳ καὶ εἶπεν· ἐξομολογοῦμαί σοι, πάτερ, κύριε τοῦ οὐρανοῦ καὶ τῆς γῆς.
in ipsa hora exultavit Spiritu Sancto et dixit confiteor tibi Pater Domine caeli et terrae.
Po raz pierwszy, takie rozradowanie w Duchu Świętym przeżywał św. Jan w łonie Elżbiety w czasie nawiedzenia. Pierwszym i trwałym owocem Ducha Świętego jest radość. Jezus modli się rozradowany. Czasownik grecki wskazuje na fizyczny aspekt radości. Chodzi o podskakiwanie. Emocje i uczucia ujawniają się w ciele. Przez jego dynamikę rozpoznajemy radość, smutek, znużenie, entuzjazm… Patrzę dziś na Pana Jezusa i proszę, by mnie “zaraził” Swoją radością.
