Aż do (ἕως heōs)

Gdy zaś oni odeszli (mędrcy), oto Anioł Pana ukazał się we śnie Józefowi mówiąc: podniósłszy się zabierz Dziecko i Matkę Jego i uciekaj do Egiptu i tam pozostań, aż do kiedy Ci powiem. Zamierza bowiem Herod szukać Dziecka, aby Je zabić. (Mt 2,13)

Ἀναχωρησάντων δὲ αὐτῶν ἰδοὺ ἄγγελος κυρίου φαίνεται κατʼ ὄναρ τῷ Ἰωσὴφ λέγων· ἐγερθεὶς παράλαβε τὸ παιδίον καὶ τὴν μητέρα αὐτοῦ καὶ φεῦγε εἰς Αἴγυπτον καὶ ἴσθι ἐκεῖ ἕως ἂν εἴπω σοι· μέλλει γὰρ Ἡρῴδης ζητεῖν τὸ παιδίον τοῦ ἀπολέσαι αὐτό.

Światło i poznanie, które otrzymuje Józef, nie jest od razu pokazaniem całej drogi. Bóg objawia stopniowo. Dlatego Józef ma czekać na kolejne objawienie “aż do”. Teraz trzyma się tego słowa, które przychodzi dziś.

W ten sposób dojrzewa do posłuszeństwa, cierpliwego oczekiwania, współdziałania z Bożym zamiarem.

Jedno Słowo jest obietnicą kolejnego w swoim czasie. Ono przyjdzie. Czekaj, aż znowu będzie mówić.

Zstępuje z góry, od Ojca Światłości…

Jedna uwaga do wpisu “Aż do (ἕως heōs)

  1. Wiara w Boga musi angażować nasze życie, musimy stale odpowiadać na wezwanie, które stawia nam Bóg. To wezwanie nie jest nam objawione do końca lecz to jest stała codzienna praca nad sobą i współdziałanie z Jezusem, który nam towarzyszy w drodze i umacnia naszą wiarę aż do coraz bliższego zjednoczenia. Czego wzorem jest Święty Józef odpowiedział na Boże wezwanie wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do kolejnego wezwania powrotu do Nazaretu.

Komentarz