Wdowa (אַלְמָנָה ʼalmānâ)

Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. (Mk 12,42)

Wdowa (אַלְמָנָה –ʼalmānâ) rzeczownik ten, który w języku hebrajskim występuje w dzisiejszym pierwszym czytaniu (1 Krl 17), w języku greckim brzmi χήρα (chera), i który zobaczymy również w Ewangelii według świętego Marka 12,41-44, zawiera w swym podstawowym znaczeniu aspekt samotności, opuszczenia i skrajnej biedy. Już podstawowe znaczenie tego słowa wskazuje na fakt, że wdowy w starożytnym Izraelu należały do grupy społecznej potrzebującej szczególnej protekcji. Z tego to powodu w Starym Testamencie często wymieniane są razem z sierotami i cudzoziemcami: On wymierza sprawiedliwość sierotom i wdowom, miłuje cudzoziemca, udzielając mu chleba i odzienia (Pwt 10,18). Ich ucisk wynikał z ogólnej pozycji społecznej i prawnej kobiety w tej społeczności.

Z wielu tekstów w Starym Testamencie wynika, że sam Pan bierze wdowy w szczególną opiekę i wymierza im sprawiedliwość, a przede wszystkim wzywa swój lud, aby zapewnił wdowom opiekę, stąd prawo starotestamentalne zabraniało brania w zastaw ubranie wdowy (Pwt 24,17), zapewniało możliwość zbierania wdowom kłosów podczas żniw (Pwt 24,19) i promowało obowiązek zapraszania wdów na uczty ofiarne i święta (Pwt 16,11). Prawo „lewiratu” natomiast nakazywało mężczyźnie ożenienia się z wdową swego zmarłego brata. Prawa te wskazują na to, że wdowy miały swoje miejsce w społeczności, w której żyły, ale mogły stać się łatwym łupem niesprawiedliwości społecznej.

Taką sytuację denuncjuje Pan Jezus w Ewangelii, kiedy przestrzega przed uczonymi w Piśmie, którzy lubią powłóczyste szaty, pierwsze i zaszczytne miejsca, a na dodatek objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy (Mk 12, 40). Hipokryzja uczonych w Piśmie stanowi jaskrawy kontrast dla gestu ubogiej wdowy, która wrzucając jeden grosz, ale ten ostatni grosz, do skarbca w świątyni, powierza Bogu swoje życie. Na czym polega ten kontrast?

Życie codzienne ubogiej wdowy jest wyrazem kultu, zaś uczeni w Piśmie odmawiają, co prawda, długie modlitwy, ale wyrzucili Boga z codziennego życia i ich modlitwy nie mają kompletnie wpływu na ich działania, skoro bez skrupułów objadają ubogie wdowy. Pan Jezus wskazuje na prawdziwy kult, denuncjując niesprawiedliwość społeczną i hipokryzję religijną tak, jak Bóg przez usta proroka Izajasza: Co Mi po mnóstwie waszych ofiar? – mówi Pan. Syt jestem całopalenia kozłów i łoju tłustych cielców. Krew wołów i baranów, i kozłów Mi obrzydła. Gdy przychodzicie, by stanąć przede Mną, kto tego żądał od was, żebyście wydeptywali Me dziedzińce? Przestańcie składania czczych ofiar! Obrzydłe Mi jest wznoszenie dymu; Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, Ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi. Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed Moich oczu! Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobrem! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie! Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją (Iz 1,11-18).

 

Komentarz