Ale (ἀλλά alla)

I rozsądziwszy setnik mówił: Panie, nie jestem godny, abyś wszedł pod dach mój, ale jedno powiedz słowo i będzie uzdrowieniu sługa mój. (Mt 8,8)

καὶ ἀποκριθεὶς ὁ ἑκατόνταρχος ἔφη· κύριε, οὐκ εἰμὶ ἱκανὸς ἵνα μου ὑπὸ τὴν στέγην εἰσέλθῃς, ἀλλὰ μόνον εἰπὲ λόγῳ, καὶ ἰαθήσεται ὁ παῖς μου.

Spójnik „ale” po polsku brzmi podobnie do greckiego słowa ἀλλά. Dziś wskazuje na wiarę, która robi krok dalej w zaufaniu. W codzienności mamy swoje różne „ale”, np. krytyczne, wątpiące, podważające. Mówimy „tak, ale…” bo mamy swoją prawdę, swoje przekonania, swoją rację. Setnik swoim wyznaniem wpisał się na stałe w liturgię Eucharystii. Moje „ale, lecz” może nabrać nowego znaczenia. Może stać się aktem przejścia od niewiary ku wierze, od zwątpienia do zaufania, podobnie jak w słowach ojca: „Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!” (Mk 9,24)

Warto jeszcze dodać, że wyznanie setnika poprzedzone jest czasownikiem w czasie przeszłym niedokonanym – „mówił”. Wskazuje to na trwającą czynność. Rozpoczęła się i trwa nadal. Trwa nadal w naszym wyznaniu wiary: „Nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie…”

Komentarz