Był pewien bogaty człowiek. Ubierał się w purpurę i bisior i każdego dnia wystawnie ucztował. (Łk 16,19)
ἄνθρωπος δέ τις ἦν πλούσιος καὶ ἐνεδιδύσκετο πορφύραν καὶ βύσσονεὐφραινόμενος καθ᾽ ἡμέραν λαμπρῶς.
homo quidam erat dives et induebatur purpura et bysso et epulabatur cotidie splendide.
Jeżeli wziąć pod uwagę literalne tłumaczenie powyższego wersetu, to anonimowy bogacz dosłownie: miał dobry umysł/cieszył umysł (εὐφραίνω) w codziennym luksusie (brzmi dość niegramotnie, prawda?:). Ucztowanie, być może pojawia się w kontekście odpadków, które Łazarz chce jeść ze stołu bogacza? Jednak warto zwrócić uwagę na szerokie znaczenie owego dobrego umysłu. To, co jest przyjemne i samo w sobie moralnie obojętne, może przysłonić oczy na potrzeby innych.
