Tak niech świeci światło wasze przed ludźmi, tak aby widzieli wasze dobre dzieła i wychwalali Ojca waszego w niebiosach. (Mt 5,16)
οὕτως λαμψάτω τὸ φῶς ὑμῶν ἔμπροσθεν τῶν ἀνθρώπων, ὅπως ἴδωσιν ὑμῶν τὰ καλὰ ἔργα καὶ δοξάσωσιν τὸν πατέρα ὑμῶν τὸν ἐν τοῖς οὐρανοῖς.
Sic luceat lux vestra coram hominibus: ut videant opera vestra bona, et glorificent patrem vestrum, qui in cælis est.
W biblijnych sensach przymiotnika καλός [kalos] łączy się dobro z pięknem. W naszym doświadczeniu nie zawsze to, co piękne zawsze jest dobre, o ile myślimy tu o subiektywnym odbiorze piękna. Podobnie z dobrem. Jednak od początku było inaczej. Gdy czytam Genesis, tam Bóg widział, że wszystko było dobre, co stwarzał. Septuaginta przetłumaczyła hebrajski przymiotnik טוֹב [tob] na “kalos”, czyli dobry, piękny. Teraz Pan Jezus podpowiada, aby kontynuować to dzieło, by wszystko, co czynimy, wskazywało na Tego, który Jeden dobry jest (zob. Mk 10,17).
