Stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników; namaszczasz mi głowę olejkiem; mój kielich jest przeobfity. (Ps 23,5)
תַּעֲרֹ֬ךְ לְפָנַ֨י שֻׁלְחָ֗ן נֶ֥גֶד צֹרְרָ֑י דִּשַּׁ֖נְתָּ בַשֶּׁ֥מֶן רֹ֝אשִׁ֗י כּוֹסִ֥י רְוָיָֽה׃
Parasti in conspectu meo mensam, adversus eos, qui tribulant me. Impinguasti in oleo caput meum: et calix meus inebrians quam præclarus est!
ἡτοίμασας ἐνώπιόν μου τράπεζαν ἐξ ἐναντίας τῶν θλιβόντων με· ἐλίπανας ἐν ἐλαίῳ τὴν κεφαλήν μου, καὶ τὸ ποτήριόν σου μεθύσκον ὡς κράτιστον.
Jednym ze sposobów przeżywania i okazywania bliskości jest zasiadanie do stołu, do posiłku, do świętowania. Psalmista przeżywa niewiarygodną przemianę swojego losu. Z pastwiska, poprzez ciemną dolinę, odnajduje się w pałacu, gdzie Bóg sam go gości, zastawia stół takimi potrawami, które nobilitują go. Wrogowie mogą tylko popatrzeć. Na wielkopostnych stołach czasem leżą jeszcze okruchy chleba. Jest jednak taki stół, na którym codziennie Chleb Żywy karmi nas do syta.
