Wyspy, posłuchajcie Mnie! Ludy najdalsze, uważajcie! Powołał Mnie Pan już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię. (Iz 49,1)
שִׁמְע֤וּ אִיִּים֙ אֵלַ֔י וְהַקְשִׁ֥יבוּ לְאֻמִּ֖ים מֵרָחֹ֑וק יְהוָה֙ מִבֶּ֣טֶן קְרָאָ֔נִי מִמְּעֵ֥י אִמִּ֖י הִזְכִּ֥יר שְׁמִֽי׃
Audite me, insulae, et attendite, populi de longe; Dominus ab utero vocavit me, de ventre matris meae recordatus est nominis mei.
Ἀκούσατέ μου, νῆσοι, καὶ προσέχετε, ἔθνη· διὰ χρόνου πολλοῦ στήσεται, λέγει κύριος. ἐκ κοιλίας μητρός μου ἐκάλεσεν τὸ ὄνομά μου.
Wybrany rzeczownik pochodzi od pierwotnego rdzenia oznaczającego coś, co jest wydrążone, puste. Samo z siebie jest puste, lecz przez błogosławieństwo Boga staje się miejscem nowego życia, a nawet powołania. Prorok dostrzega sens swojego życia już w początkach swojego istnienia, które jest darem. Nikt sam sobie nie udziela życia. Bez wątpienia, każdy z nas ma swój początek w łonie matki. Każda forma życia na ziemi kryje w sobie nieprzeniknioną tajemnicę. W tę rzeczywistość wpisuje się także moje życie. W moich początkach byłem całkowicie zależny i ukryty w łonie matki. Wszyscy zaś mamy swój początek w łonie Ojca.
