Patrzyłem i widziałem w widzeniu nocnym: Oto z obłokami nieba przybywa jakby Syn Człowieka, przychodzi do Przedwiecznego i prowadzą Go przed Niego. (Dn 7,13)
חָזֵ֤ה הֲוֵית֙ בְּחֶזְוֵ֣י לֵֽילְיָ֔א וַאֲרוּ֙ עִם־ עֲנָנֵ֣י שְׁמַיָּ֔א כְּבַ֥ר אֱנָ֖שׁ אָתֵ֣ה הֲוָ֑ה וְעַד־ עַתִּ֤יק יֽוֹמַיָּא֙ מְטָ֔ה וּקְדָמ֖וֹהִי הַקְרְבֽוּהִי׃
Aspiciebam ergo in visione noctis, et ecce cum nubibus caeli quasi filius hominis veniebat, et usque ad antiquum dierum pervenit: et in conspectu eius obtulerunt eum.
ἐθεώρουν ἐν ὁράματι τῆς νυκτὸς καὶ ἰδοὺ μετὰ τῶν νεφελῶν τοῦ οὐρανοῦ ὡς υἱὸς ἀνθρώπου ἐρχόμενος ἦνκαὶ ἕως τοῦ παλαιοῦ τῶν ἡμερῶν ἔφθασεν καὶ ἐνώπιον αὐτοῦ προσηνέχθη.
Danielowi nawet w najśmielszych snach nie przyszłoby do głowy, że człowiek posiada te same atrybuty, które przystoją tylko Bogu. Dlatego zapisuje “jakby” – nie chce popełnić herezji. Bóg mu jednak pokazuje, będzie taki Człowiek, który jednocześnie będzie Bogiem. Oczywiście chodzi o Chrystusa.
