Jedno Słowo

Gdy więc zjedli śniadanie, mówi Szymonowi Piotrowi: Szymonie Jana, kochasz mnie więcej od tych? Mówi Mu: Tak Panie, Ty wiesz, że miłuję Cię. Mówi mu: Paś baranki Moje. (J 21,15)

Ὅτε οὖν ἠρίστησαν λέγει τῷ Σίμωνι Πέτρῳ ὁ Ἰησοῦς· Σίμων Ἰωάννου, ἀγαπᾷς με πλέον τούτων; λέγει αὐτῷ· ναὶ κύριε, σὺ οἶδας ὅτι φιλῶ σε. λέγει αὐτῷ· βόσκε τὰ ἀρνία μου.

Wybrane słowo jest przymiotnikiem w stopniu wyższym od podstawowego πολύς polys. W pytaniu Jezusa nie chodzi o “więcej” w sensie ilościowym. Chodzi raczej o zaangażowanie serca, o pewien porządek i poryw w miłości, która oczekuje i prowokuje do czegoś więcej niż do poprawności, do bycia “w porządku”. Miłość nie toleruje półśrodków, atrap, bylejakości.

Jezus – Miłość Największa, przywołuje po imieniu miłość większą, tzn. inspiruje Szymona Piotra do wzrostu, uwalnia od przeciętności i daje obietnicę, i pokazuje horyzont, na którym zarysowuje się miłość ἀγάπη agapē w formie Krzyża, która poprowadzi Piotra przez życie i śmierć.

Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. (J 17,24)

πάτερ ὃ δέδωκάς μοι θέλω ἵνα ὅπου εἰμὶ ἐγὼ κἀκεῖνοι ὦσιν μετ᾽ ἐμοῦ ἵνα θεωρῶσιν τὴν δόξαν τὴν ἐμὴν ἣν δέδωκάς μοι ὅτι ἠγάπησάς με πρὸ καταβολῆς κόσμου.

Jeżeli uznamy, że w budowie najważniejszy jest fundament, to możemy przegapić coś o wiele bardziej istotnego. Nikt nie buduje na tzw. hurra, łapiąc bezładnie materiały na wykonanie dzieła. Dzisiaj Jezus ujawnia nam plany świata: ἠγάπησάς με πρὸ καταβολῆς κόσμου. Umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Słowo καταβολή jest mocnym stwierdzeniem, że nim cokolwiek powstało, Syn już był umiłowanym przez Ojca. Skoro dobry Bóg zakłada świat według Swojej miłości, to Twój fundament nie jest inny. Nie tylko powołanie prorockie, ale całe życie jest według słów z Księgi Jeremiasza: Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię…(Jr 1,5).

Źródło: pixabay.com

Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. (J 17,11)

Πάτερ ἅγιε, τήρησον αὐτοὺς ἐν τῷ ὀνόµατί σου ᾧ δέδωκάς µοι, ἵνα ὦσιν ἓν καθὼς ἡµεῖς.

Wezwanie, żeby uczniowie stanowili jedno, jest wezwaniem do wejścia w Świętość Ojca. Świętość Ojca jest dynamiczna. Ojciec jest Uświęcający, przyciąga do Swojej sfery, oddziela człowieka od grzechu. Ojciec działa w świecie i obrazem Jego Samego jest Syn, Baranek Boży, który gładzi grzech świata (J 1,29).

To zaś jest wieczne życie, aby poznawali Ciebie, Jedynego, Prawdziwego Boga i Którego posłałeś: Jezusa Chrystusa. (J 17,3)

αὕτη δέ ἐστιν ἡ αἰώνιος ζωὴ ἵνα γινώσκωσιν σὲ τὸν μόνον ἀληθινὸν θεὸν καὶ ὃν ἀπέστειλας Ἰησοῦν Χριστόν.

Haec est autem vita aeterna: ut cognoscant te, solum Deum verum, et quem misisti Jesum Christum.

Jeden, a przecież w Trójcy. Jedyny, ale nie samotny. Nie ma innego, prócz Niego. Źródło jedności, fundament więzi i relacji. Obecny. Poznawać Wiecznego, Jedynego, Prawdziwego, oznacza wiecznie kochać i być kochanym. Wszystko w Nim ma istnienie. W Księdze Powtórzonego Prawa, w przykazanie miłości wprowadza uroczyste zawołanie: Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem-Panem Jedynym. (Pwt 6,4)

Nie o tych zaś proszę jedynie, ale o tych wierzących przez słowo ich we Mnie. (J 17,20)

Οὐ περὶ τούτων δὲ ἐρωτῶ μόνον, ἀλλὰ καὶ περὶ τῶν ⸀πιστευόντων διὰ τοῦ λόγου αὐτῶν εἰς ἐμέ.

Jezus prosi z całą synowską ufnością. Jego modlitwa w tym momencie rozszerza swój zasięg. Modli się za nas i za tych, którzy przez nas usłyszą Słowo. Prosi, gdyż cały powierza się miłości Ojca, prosi, bo od Niego spodziewa się wszystkiego, bo zna hojne Serce Ojca.

Jesteśmy z Jego modlitwy. Wsłuchaj się w każde słowo, aby potem brzmiało w twoim głosie, gdy zaczniesz mówić.

A więc Pan Jezus po powiedzeniu im został wzięty do Nieba i usiadł po prawicy Boga. (Mk 16,19)

Ὁ μὲν οὖν κύριος Ἰησοῦς μετὰ τὸ λαλῆσαι αὐτοῖς ἀνελήμφθη εἰς τὸν οὐρανὸν καὶ ἐκάθισεν ἐκ δεξιῶν τοῦ θεοῦ.

Dopełniły się dni, kiedy Pan mówił tak bezpośrednio do uczniów. Słyszeli Jego Głos, wyczuwali przeżycia, które miał w Sobie. Ponieśli Jego Słowo wszędzie. Czyli zaczęli czynić to, co czynił Pan. On pragnie nadal ze mną rozmawiać. Czeka na mnie w Słowie Bożym. Tam wybrzmiewają wszystkie sposoby rozmawiania, tam odsłania przed nami Swój charakter, sposób bycia. W rozmowie chodzi więc o wzajemność słuchania i mówienia, przyjmowania i dawania. W prawdziwej rozmowie jest przepływ życia.

W owym zaś dniu o nic nie będziecie Mnie pytać. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w Imię Moje. (J 16,23)

καὶ ἐν ἐκείνῃ τῇ ἡμέρᾳ ἐμὲ οὐκ ἐρωτήσετε οὐδέν ἀμὴν ἀμὴν λέγω ὑμῖν ἄν τι αἰτήσητε τὸν πατέρα ἐν τῷ ὀνόματί μου δώσει ὑμῖν.


* Często mówimy: “Pozdrów w moim imieniu!”; “Podziękuj w moim imieniu!”. Dziś Pan Jezus mówi: “Proś w Moim Imieniu!”. Daje upoważnienie do prośby w Jego Imieniu, czyli tak, jakby On Sam, osobiście, prosił Boga Ojca. A Ojciec niczego Jezusowi nie odmawia. Upoważnienie “Proście w Moim Imieniu” to o wiele więcej, niż upoważnienie dostępu do danych osobowych, do konta w banku, np. szwajcarskim czy watykańskim; to nieporównywalnie więcej, niż dostęp do tego, co może np. Prezydent USA i wszyscy pozostali razem wzięci. Ważne, aby przy korzystaniu z Jezusowego upoważnienia, nie być małostkowym i nie rozmienić się na drobne. Można poprosić o wszystko, czyli o Ducha Bożego, o Boże widzenie świata i podejście do niego; poprosić o szczęście, o samego Boga.

Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: Cóż to znaczy, co nam mówi: Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie; oraz: Idę do Ojca? (J 16,17)

εἶπαν οὖν ἐκ τῶν μαθητῶν αὐτοῦ πρὸς ἀλλήλους τί ἐστιν τοῦτο ὃ λέγει ἡμῖν μικρὸν καὶ οὐ θεωρεῖτέ με καὶ πάλιν μικρὸν καὶ ὄψεσθέ με καί ὅτι ὑπάγω πρὸς τὸν πατέρα;

Ojciec jest tak samo ważny jak matka, a jak matka gdzieś wyjedzie, to nawet ważniejszy…
Te słowa głównego bohatera komedii Stanisława Barei pt. Co mi zrobisz jak mnie złapiesz, ukazują w dość przewrotny sposób prawdę o zapotrzebowaniu na ojcostwo w życiu człowieka. W dzisiejszej Ewangelii mamy po raz kolejny objawioną nową rzeczywistość. Dalej z Jezusem jesteśmy w Wieczerniku, już po wyjściu Judasza i po nadaniu nowego (odnowionego) przykazania. Tym razem Apostołowie nie pojmują tego, że Ὅτι ὑπάγω πρὸς τὸν πατέρα (Idę do Ojca). To proste stwierdzenie można odczytać w zestawieniu z pierwszym zdaniem Ewangelii Jana: Ἐν ἀρχῇ ἦν ὁ λόγος, καὶ ὁ λόγος ἦν πρὸς τὸν θεόν.. (Na początku było Słowo i Słowo było ku Bogu <u Boga>). Chrystus w zbawczym dziele coraz bardziej odkrywa przed nami swoisty sekret Stwórcy. Nie jest już tylko Panem i Bogiem, a tym bardziej jakimś demiurgiem, ale kochającym Ojcem. Choć dzieci zwykle tworzą obraz Boga na podstawie obrazu swoich rodziców, to dziś warto odwrócić tę poznawczą regułę. Popatrz na Niego, jako źródło ojcowskiej miłości i dopiero wtedy na Twoich bliskich.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. (J 16,13)

ὅταν δὲ ἔλθῃ ἐκεῖνος, τὸ πνεῦµα τῆς ἀληθείας, ὁδηγήσει ὑµᾶς ἐν τῇ ἀληθείᾳ πάσῃ· οὐ γὰρ λαλήσει ἀφ’ ἑαυτοῦ, ἀλλ’ ὅσα ἀκούσει λαλήσει, καὶ τὰ ἐρχόµενα ἀναγγελεῖ ὑµῖν.

Niewiarygodne! W Ewangelii jest błąd! Po grecku “Duch Prawdy” jest rodzaju nijakiego, a zaimek “On” – męskiego. Po co taki zabieg? Żeby nikt nie miał wątpliwości, że obiecany Duch nie jest jakąś bezpostaciową energią, czy pewnym symbolem. To realnie istniejąca Osoba, która może prowadzić, mówić, działać, przypominać.

Ale te (rzeczy) powiedziałem wam, abyście, gdy przyjdzie godzina ich, pamiętali je, że Ja powiedziałem wam. Tego zaś wam od początku nie mówiłem, gdyż z wami byłem. (J 16,4)

ἀλλὰ ταῦτα λελάληκα ὑμῖν ἵνα ὅταν ἔλθῃ ἡ ὥρα αὐτῶν μνημονεύητε αὐτῶν ὅτι ἐγὼ εἶπον ὑμῖν. Ταῦτα δὲ ὑμῖν ἐξ ἀρχῆς οὐκ εἶπον, ὅτι μεθʼ ὑμῶν ἤμην.

Jednym za sposobów trwania w Słowie Bożym jest zapamiętywanie, zatrzymywanie. Ludzka pamięć ma podłoże biochemiczne. W naszym mózgu tworzą się ślady pamięciowe, odciśnięte przez to, co widzimy, przeżywamy, słyszymy. Gdy więc pamiętamy Słowa Jezusa, to w jakiś sposób, fizycznie Ono w nas mieszka. Najlepiej pamiętamy to, co sami przeżyliśmy, doświadczyliśmy na własnej skórze. Gdy wypełniam Słowo, wtedy Ono na stałe mieszka we mnie. Sam staję się “żywą księgą” dla Słowa Bożego, nie tylko romantycznym pamiętnikiem.

Kto to jeszcze pamięta?

To powiedziałem wam, aby radość Moja w was była i aby radość wasza była wypełniona. (J 15,11)

Ταῦτα λελάληκα ὑμῖν ἵνα ἡ χαρὰ ἡ ἐμὴ ἐν ὑμῖν ᾖ καὶ ἡ χαρὰ ὑμῶν πληρωθῇ.

haec locutus sum vobis ut gaudium meum in vobis sit et gaudium vestrum impleatur.

Zdolność do radości jest szczególną cechą człowieczeństwa. Bierze swój początek z radości samego Boga. Powinna być dołączona do pozostałych cech podobieństwa człowieka do Boga. Ale czy czasem niektórzy “teolodzy tego świata” nie są zbyt poważni, a może smutni, gdy mówią: “Szczęście!? Takie to przyziemne!”. Nie można nawet powiedzieć, że fascynuje ich stoickie niewzruszenie. Tymczasem Jezus cieszy się, gdy Jego radość staje się naszą. Cieszy się i raduje z grzesznika, gdy się nawraca, większą ma radość, gdy daje, niż gdy bierze. Mam nadzieję, że na tyle nauczysz się Ewangelii, że na końcu Pan Jezus powie Ci: “Wejdź do Mojej radości”. 

Ja jestem Dobrym Pasterzem. Dobry Pasterz daje życie Swoje za owce. (J 10,11)

ἐγώ εἰμι ὁ ποιμὴν ὁ καλός ὁ ποιμὴν ὁ καλὸς τὴν ψυχὴν αὐτοῦ τίθησιν ὑπὲρ τῶν προβάτων.

W Ewangelii słowo “kłaść” spotykamy w odniesieniu do lampy, którą kładzie się na świeczniku; wina, które kładzie się na stole; szat, które kładzie Jezus przed umywaniem nóg Apostołom w Wieczerniku; i właśnie życia, które kładzie Dobry Pasterz za owce. Właśnie język czeski, do dziś, na określenie “oddać życie”, używa “položit život”. Ostatecznie Jezus kładzie, (składa), w ofierze Swoje Życie Ojcu, za życie świata. To jest mocny znak, wyrazisty gest.

Już nie nazywam was sługami, gdyż sługa nie wie co czyni jego Pan, was zaś nazwałem przyjaciółmi, bo wszystko, co usłyszałem od Ojca Mojego, dałem wam. (J 15,15)

οὐκέτι λέγω ὑμᾶς δούλους, ὅτι ὁ δοῦλος οὐκ οἶδεν τί ποιεῖ αὐτοῦ ὁ κύριος· ὑμᾶς δὲ εἴρηκα φίλους, ὅτι πάντα ἃ ἤκουσα παρὰ τοῦ πατρός μου ἐγνώρισα ὑμῖν.

Dziś Pan Jezus przekazuje nam nie tylko usłyszane słowo Ojca, ale też i sam sposób słuchania. Jego otwartość, zaufanie, uważność, naznaczają mój sposób słuchania. Jezus słucha Ojca w klimacie miłości. Słucha wszystkiego, co ma Mu do powiedzenia. Tam jest miejsce na najważniejsze tajemnice, sekrety. Tym wszystkim z nami się dzieli w ogromnym zaufaniu i wtajemniczeniu w sprawy Ojca. Weźcie wy sobie do uszu te właśnie słowa… (zob. Łk 9,44).

Rzekł do Niego Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. (J 14,8)

λέγει αὐτῷ Φίλιππος κύριε δεῖξον ἡμῖν τὸν πατέρα καὶ ἀρκεῖ ἡμῖν.

Martin Seligman, jeden z przedstawicieli psychologii pozytywnej, szczęście człowieka postrzega w trzech etapach. Pierwszym jest doznawanie przyjemności, kolejne dwa wiążą się z zaangażowaniem i nadaniem znaczenia temu, czym się zajmujemy. Można powiedzieć, że o ile pierwsze jest oczywiste i nie wymaga wysiłku, o tyle następne możemy nazwać satysfakcją, a ta jest już związana z jakąś formą naszej pracy.
W dzisiejszej Ewangelii, Filip mówi Jezusowi, by ukazał Ojca, a to wystarczy (ἀρκεῖ). Słowo ἀρκέω ma znaczenie pewnego potwierdzenia, ale znacznie bardziej jako usatysfakcjonowanie. Można też odkryć pewne podobieństwo ze słowem teraz w wypowiedzi Jezusa poprzedzającej filipową prośbę (ἀπ’ ἄρτι γινώσκετε αὐτὸν). Poznawanie Boga jest jak najbardziej satysfakcjonujące, ale co się z tym wiąże, wymaga pewnego wysiłku człowieka. Bóg nie chce za nas wszystkiego dokonać. Chce, by nasze poznawanie Go odbywało się w wolności, dlatego nie przymusza do relacji ze Sobą. św. Tomasz z Akwinu stwierdził, że gratia supponit naturam (łaska bazuje na naturze). Może dzisiaj dobrze się przypatrzeć jakiej natury jestem?

Trwajcie we Mnie, a Ja w was. Podobnie, jak gałązka winna nie ma mocy przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. (J 15,4)

µείνατε ἐν ἐµοί, κἀγὼ ἐν ὑµῖν. καθὼς τὸ κλῆµα οὐ δύναται καρπὸν φέρειν ἀφ’ ἑαυτοῦ ἐὰν µὴ µένῃ ἐν τῇ ἀµπέλῳ, οὕτως οὐδὲ ὑµεῖς ἐὰν µὴ ἐν ἐµοὶ µένητε.

Trafnie skomentował ten werset S. Mędala: „Trwanie jest aktem, a nie stanem. Ten akt ma wewnętrzny związek z pojęciem miłości, gdyż wyraża wspólnotę, obcowanie”. To jest bardzo proste: poza Jezusem usycham, w Nim żyję.

Pokój zostawiam wam, pokój Mój daję wam, nie tak jak świat daje, Ja daję wam. Niech nie wpada w zamęt wasze serce, ani się nie lęka. (J 14,27)

Εἰρήνην ἀφίημι ὑμῖν, εἰρήνην τὴν ἐμὴν δίδωμι ὑμῖν· οὐ καθὼς ὁ κόσμος δίδωσιν ἐγὼ δίδωμι ὑμῖν. μὴ ταρασσέσθω ὑμῶν ἡ καρδία μηδὲ δειλιάτω.

Słowo pokój pochodzi prawdopodobnie od czasownika εἴρω eirō (łączyć). Pokój jest pierwszym darem od Zmartwychwstałego Pana, gdy przychodzi do uczniów w Wieczerniku. Pragnę rozpoznawać ten Jezusowy sposób dawania pokoju. Ten dar dosięga serca, myśli, relacji. Tworzy harmonię, zgodę. Jest nim łagodne uporządkowanie w wielu płaszczyznach życia. Jest synchronizacją między moim a Jezusowym Sercem.

Jezus więc ujrzawszy Matkę i ucznia stojącego obok, którego miłował, mówi Matce: Oto Syn twój. (J 19,26)

Ἰησοῦς οὖν ἰδὼν τὴν μητέρα καὶ τὸν μαθητὴν παρεστῶτα ὃν ἠγάπα, λέγει τῇ μητρί· γύναι, ἴδε ὁ υἱός σου.

cum vidisset ergo Iesus matrem et discipulum stantem quem diligebat dicit matri suae mulier ecce filius tuus.

Słownik podpowiada, że jest to słowo pierwotne, tzn. nie ma etymologii. Jest zatem u początku. Podobnie, jak i słowo “ojciec” – πατήρ. Każdy z nas ma najmocniejszą więź fizyczną z matką, gdyż nosiła nas w swoim ciele od początku — od poczęcia. Owszem, przyszedł czas narodzin, odłączenia od piersi, wyjścia z domu. Jednak pozostaje coś, co niesiemy w pamięci, niemal w każdej komórce — jej obecność, wdzięczność — gdy kochała i kocha, ból — gdy tej i takiej miłości zabrakło.
Dziś Maryja przyjmuje w mocy testamentu z Krzyża każdego i każdą z nas za swoje dzieci. Od tej pory ta Kobieta-Maryja jest najbliższa sercu. Mulieris dignitas… geniusz kobiety.

Figura MB z Jazłowca. Maryja w kontemplacji Słowa.

Wy już jesteście czyści przez Słowo, które powiedziałem wam. (J 15,3)

ἤδη ὑμεῖς καθαροί ἐστε διὰ τὸν λόγον ὃν λελάληκα ὑμῖν.

Jak bardzo piękna i czysta jest mowa Jezusa, skoro od samego słuchania już stajemy się czyści. Gdy przenika mnie Słowo, gdy w Nim trwam, a Ono we mnie, wtedy stają się przejrzyste moje myśli. Ono przywraca mi wewnętrzne piękno, budzi serce do kochania, wzmacnia ręce do pracy.

Być czystym, to mieć niepodzielone serce. Słowo leczy moje rozdarcia. Nie wprowadza zamętu, porządkuje intencje, pociąga w stronę prawdy. Więc dziś na nowo chcę słuchać.

Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i Mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście. (J 14,7)

εἰ ἐγνώκατέ με καὶ τὸν πατέρα μου γνώσεσθε καὶ ἀπ᾽ ἄρτι γινώσκετε αὐτὸν καὶ ἑωράκατε αὐτόν.

Chętnie poznajemy swoją genealogię, historię własnych przodków. To pomaga nam lepiej zrozumieć samych siebie. W wielu przypadkach, niezbyt daleko wstecz, potrafimy odtworzyć korzenie swoich przodków. Słowo pater, czyli ojciec, znaczy też przodek. Jeśli uda się nam dotrzeć do Ojca, czyli Przodka (Praprzodka), cały nasz rodowód zostaje odtworzony, jesteśmy uratowani. Jezus wydatnie nam w tym pomaga. Pozostaje nam zobaczyć własne podobieństwo z Ojcem i z radością je przeżywać. Niech i dziś nie brakuje ojców wśród nas.