Cała noc (διανυκτερεύω dianyktereuō)

W tym czasie Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc trwał na modlitwie do Boga. (Łk 6,12)

ἐγένετο δὲ ἐν ταῖς ἡμέραις ταύταις ἐξελθεῖν αὐτὸν εἰς τὸ ὄρος προσεύξασθαι καὶ ἦν διανυκτερεύων ἐν τῇ προσευχῇ τοῦ θεοῦ.

Modlitwa Jezusa, światło tej modlitwy, przenika ciemność nocy w samej jej nasileniu, gdy naciąga na ziemię woal swojej samotności i ciszy.

Jezus modli się w mojej nocy. Nawet gdy się dłuży, gdy dźwięki i cienie ubierają się w moje lęki, obawy. Modli się, gdy przychodzi godzina przełomu naznaczona walką ze zmęczeniem, sennością, rozproszeniem. Modli się za mnie do Ojca. Rozmawia z Nim o mnie, o mojej drodze, o tym, że jestem dla Niego ważny, ukochany i wybrany.

Mówi o mnie, wypowiada odwieczne moje imię.

Jedna uwaga do wpisu “Cała noc (διανυκτερεύω dianyktereuō)

  1. Dziękuję, Jezu, że modlisz się za mnie. Dziękuję, że modlisz się we mnie, gdy Twój Duch przyczynia się za mną w błaganiach. Nawet – a może przede wszystkim – podczas czarnej nocy, Miłością osłaniasz mnie, jak tarczą. I uczysz czekania na świt, który nadejdzie na pewno – Twoje Słowo.

Leave a Reply to moineau Cancel reply