Niewolnik (δουλος doulos)

Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać. (Łk 17,10)

οὕτως καὶ ὑμεῖς ὅταν ποιήσητε πάντα τὰ διαταχθέντα ὑμῖν λέγετε ὅτι δοῦλοι ἀχρεῖοί ἐσμεν ὃ ὠφείλομεν ποιῆσαι πεποιήκαμεν.

δουλος doulos – niewolnik; ktoś oddany komuś drugiemu bez względu na własne interesy.

Czytając dzisiejszą perykopę możemy odczuwać niezgodę na takie traktowanie niewolnika. Przecież cały dzień pracował. Wrócił zmęczony. Ma prawo do odpoczynku… a tu jeszcze obowiązki w domu…

Hmmm… brzmi znajomo? Po całym dniu pracy wracasz, a tu dzieci, mąż/żona, wspólnota, kolejny telefon od tych, co potrzebują pomocy, porady… a Ty jesteś zmęczony; a Ty chcesz odpocząć…

Nie jest łatwo stać się Bożym niewolnikiem. Nie jest łatwo powtórzyć za Maryją “Oto niewolnica Pana” (Łk 1,38). Nie jest łatwo, jak Ona, zrezygnować z “ja” i zgodzić się na bycie niewolnikiem… niewolnikiem Miłości. Nie jest łatwo…

Bycie niewolnikiem Boga nie oznacza ubezwłasnowolnienia. To pragnienie oddania się służbie Miłości. To zniewolenie Miłością. To życie i działanie w Miłości. Czy jestem na to gotowy? Czy umiem zrezygnować z lęku, że nie dam rady, że to za trudne, że to nie dla mnie i uwierzyć, że Bóg mnie zna i wie, ile jestem w stanie zrobić? Czy Mu zaufam? Czy zechcę stać się Jego niewolnikiem, aby z Nim służyć ludziom?

Komentarz