Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach. (Mk 6,34)
καὶ ἐξελθὼν εἶδεν πολὺν ὄχλον καὶ ἐσπλαγχνίσθη ἐπ᾽ αὐτοὺς ὅτι ἦσαν ὡς πρόβατα μὴ ἔχοντα ποιμένα καὶ ἤρξατο διδάσκειν αὐτοὺς πολλά.
et exiens vidit multam turbam Iesus et misertus est super eos quia erant sicut oves non habentes pastorem et coepit docere illos multa.
Wyobraź sobie stado owiec bez pasterza, autobus bez kierowcy, okręt bez kapitana, turystów bez przewodnika, szkołę bez dyrektora, uniwersytet bez rektora, fabrykę bez dyrekcji, państwo bez prezydenta, parafię bez proboszcza, Kościół bez papieża. Wyobraź sobie świat, w którym każdy żyje sam sobie i myśli tylko o sobie. A na koniec wyobraź sobie świat bez Boga.
Na taki świat nie godzi się Jezus, bo widzi, jak nędzny jest to pomysł. Dlatego zabiera się za pasterzowanie poprzez nauczanie. Podejmuje się zadania Najwyższego Pasterza. My, z naszej strony, przywróćmy Dobremu Pasterzowi nas samych.
