Stało się zaś, gdy On mówił, podniosła głos pewna kobieta z tłumu i powiedziała do Niego: Szczęśliwe łono, które Cię nosiło i piersi, które ssałeś. (Łk 11,27)
Ἐγένετο δὲ ἐν τῷ λέγειν αὐτὸν ταῦτα ἐπάρασά τις φωνὴν γυνὴ ἐκ τοῦ ὄχλου εἶπεν αὐτῷ· μακαρία ἡ κοιλία ἡ βαστάσασά σε καὶ μαστοὶ οὓς ἐθήλασας.
factum est autem cum haec diceret extollens vocem quaedam mulier de turba dixit illi beatus venter qui te portavit et ubera quae suxisti.
Miłość matki, jej ciało, jest miejscem początku każdego ludzkiego życia. Piersi to bezpieczeństwo, ciepło i pokarm dla całkowicie bezbronnego dziecka. Zapewne ta kobieta z tłumu wie, o czym mówi. Prorok Izajasz podkreśla, że piersi Jerozolimy to źródło pocieszenia: ażebyście ssać mogli, aż do nasycenia z piersi jej pociech; ażebyście ciągnęli mleko z rozkoszą z pełnej piersi jej chwały. (Iz 66,11). Sam Jezus doświadczył czułości swojej Matki. To było szczęście ich Obojga. Jednak jest większe jeszcze szczęście: Słuchanie i strzeżenie Słowa w sercu. Szczęśliwe serce, które nosi Je w sobie.
