Dlatego czuwajcie, bo nie wiecie, którego dnia przyjdzie wasz Pan. (Mt 24,42)
γρηγορεῖτε οὖν, ὅτι οὐκ οἴδατε ποίᾳ ἡμέρᾳ ὁ κύριος ὑμῶν ἔρχεται.
Vigilate ergo, quia nescitis qua die Dominus vester venturus sit.
Jakimś przedziwnym trafem przebudzenie, jako takie, stało się terminem, który może w pierwszej kolejności, w kontekście duchowym, kojarzyć się z religiami dalekiego wschodu. Być może zasługi swe ma tu Anthony de Mello, który, paradoksalnie, nie jest autorem książki podpisanej jego imieniem? Jednak być obudzonym, to nie tylko móc siebie obserwować, bądź wiedzieć, co się chce przedsięwziąć ze wszystkimi aspektami początku, środka i końca działania (Mumiowa metoda lasera). Jak się okazuje, czuwanie (γρηγορέω) jest powiązane z prawdą o sobie samym, że istnieje Pan, który jest większy niż my i Jego przyjście jest nieuchronne.
